Prywatny rozwód z nikłymi szansami na uznanie w UE - opinia rzecznika generalnego

aktualizacja: 14.09.2017, 15:05
Foto: Fotolia

Unijne rozporządzenie w sprawie prawa właściwego dla rozwodu nie dotyczy rozwodów prywatnych, nieorzeczonych przez sąd lub inny organ publiczny - uważa rzecznik generalny przy Trybunale Sprawiedliwości UE.

REDAKCJA POLECA

Dzisiejsza opinia rzecznika generalnego, Duńczyka Henrika Saugmandsgaarda Oe, została wydana w sprawie C-372/16  dotyczącej dwojga mieszkańców Niemiec z podwójnym obywatelstwem: niemieckim i syryjskim.

Raja Mamisch zamierzał rozwiązać związek małżeński z Soha Sahyouni. W tym celu jego przedstawiciel wygłosił wymaganą prawem formułę przed sądem religijnym w Syrii. Na tej podstawie sąd ten stwierdził rozwód małżonków. Jest to tzw. rozwód prywatny, uznawany przez prawo syryjskie. Nie stwierdza się go orzeczeniem o charakterze konstytutywnym wydanym przez publiczny sąd lub inny organ publiczny. Wystarczy oświadczenie woli małżonków (a tym przypadku - jedynie woli męża), po którym organ syryjskiej administracji wydał jedynie orzeczenie deklaratoryjne. Następnie S. Sahyouni podpisała oświadczenie, że otrzymała wszystkie świadczenia należne jej zgodnie z ustawodawstwem religijnym na mocy umowy małżeńskiej i rozwodu, który nastąpił na podstawie jednostronnej woli męża, i w konsekwencji zwalnia go ona z wszelkich ciążących na nim obowiązków.

Po otrzymaniu takiego oświadczenia małżonki Raja Mamisch złożył w Niemczech wniosek o uznanie rozwodu. Prezes wyższego sądu krajowego w Monachium uwzględnił wniosek, stwierdzając, że obowiązujące m.in. w Niemczech  unijne rozporządzenie "Rzym III" w sprawie prawa właściwego dla rozwodu [chodzi o rozporządzenie Rady (UE) nr 1259/2010 z  20 grudnia 2010 r. w sprawie wprowadzenia w życie wzmocnionej współpracy w dziedzinie prawa właściwego dla rozwodu i separacji prawnej (Dz.U. 2010, L 343, s. 10)] obejmuje ten rodzaj wniosków i że na mocy rozporządzenia do rozpatrywanego rozwodu ma zastosowanie prawo syryjskie.

Soha Sahyouni zakwestionowała uznanie "prywatnego" rozwodu przed niemieckim sądem. Ten  skierował do Trybunału Sprawiedliwości pytania dotyczące wykładni rozporządzenia Rzym III.

W tym miejscu zaznaczyć trzeba, że  rozporządzenie Rzym III nie obowiązuje w całej UE, aktualnie ma ono zastosowanie jedynie w Belgii, Bułgarii, Niemczech, Grecji, Hiszpanii, we Francji, Włoszech, na Łotwie, Litwie, w Luksemburgu, na Węgrzech, Malcie, w Austrii, Portugalii, Rumunii i Słowenii.

- W rozporządzeniu Rzym III określono normy kolizyjne do zastosowania w przypadku orzekania rozwodu w tych państwach, nie regulując uznania wydanych już orzeczeń dotyczących rozwodu. Niemniej jednak rozporządzenie stosuje się pośrednio także w przypadku takim , jak  sprawa Soha Sahyouni / Raja Mamisch. Jego wykładnia jest zatem użyteczna w zakresie, w jakim prawo niemieckie odsyła do niego w celu określenia prawa właściwego w ramach postępowań sądowych dotyczących uznania rozwodów prywatnych orzeczonych za granicą - podkreślił w dzisiejszej opinii rzecznik generalny.

Nie zgodził się natomiast ze stanowiskiem, że  rozporządzenie Rzym III  obejmuje także rozwody ogłoszone bez wydania konstytutywnego orzeczenia sądu lub innego organu publicznego, takich jak uznawany w Syrii rozwód na podstawie zarejestrowanego przez sąd religijny jednostronnego oświadczenia  małżonka. Do takiego wniosku doprowadziła rzecznika analiza prac przygotowawczych do tego rozporządzenia i fakt, że zamiarem unijnego prawodawcy było to, by zakres stosowania rozporządzenia "Rzym III" był spójny z zakresem stosowania rozporządzenia „Bruksela II bis" dotyczącego jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich.

Taką propozycję rozstrzygnięcia  rzecznik generalny rekomenduje Trybunałowi Sprawiedliwości, który wkrótce zajmie się sprawą Soha Sahyouni / Raja Mamisch.

Jednak na wypadek, gdyby Trybunał orzekł, że rozwody prywatne są objęte rozporządzeniem Rzym III, rzecznik przedstawił stanowisko dotyczące wykładni art. 10 tego rozporządzenia. Zgodnie z tym przepisem sąd państwa członkowskiego powinien stosować własne prawo krajowe, gdy właściwe co do zasady prawo obce przewiduje zróżnicowanie praw małżonków w dostępie do rozwodu. Tak jest np. w prawie syryjskim, które  nie przyznaje małżonce takich samych uprawnień w dostępie do rozwodu jak te przysługujące małżonkowi.

Rzecznik generalny podkreślił, że kwestia, czy przewidziany w prawie obcym dostęp do rozwodu ma charakter dyskryminujący trzeba oceniać w sposób abstrakcyjny, a nie oddzielnie w każdym przypadku.

- Wystarczy zatem, że prawo obce skutkuje dyskryminacją ze względu na swoją treść, aby odstąpić od jego stosowania. Prawodawca Unii uznał bowiem, że dyskryminacja ze względu na płeć danego małżonka ma tak wielką wagę, że powinna doprowadzić do bezwzględnego odrzucenia, bez żadnej możliwości odstępstwa w konkretnym przypadku, całego prawa - stwierdził rzecznik.

Czy fakt, że dyskryminowany małżonek  zgodził się na rozwód coś w tej kwestii zmienia? Zdaniem rzecznika nie. Sąd państwa UE stosującego rozporządzenie Rzym III, nie może w takim przypadku  zastosować prawa państwa obcego.

- Reguła wskazana w art. 10 rozporządzenia Rzym III, która opiera się na wartościach uznawanych za fundamentalne, ma bowiem bezwzględny charakter i jest zatem umiejscowiona, zgodnie z wolą prawodawcy Unii, poza sferą, w ramach której dane osoby mogą swobodnie zrezygnować z ochrony przysługujących im praw - wyjaśnił rzecznik.

POLECAMY

KOMENTARZE