Rodzina

Rozwiązywanie adopcji z naruszeniem praw dziecka - RPD pisze do ministra sprawiedliwości

Pixabay
Postępowania o rozwiązanie stosunku adopcji nie są prowadzone w sposób gwarantujący w pełni ochronę dobra adoptowanego dziecka – podkreśla Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak w wystąpieniu do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry

Choć adopcja powoduje powstanie takie samego stosunku prawnego, jaki istnieje między rodzicami biologicznymi i ich dziećmi, nie zawsze łączy trwałym węzłem przysposobione dziecko i rodziców adopcyjnych. W praktyce dochodzi do przypadków rozwiązania adopcji przez sąd. Bo stosunek przysposobienia może rozwiązać tylko sąd i tylko z ważnych powodów. Rozwiązanie adopcji nie jest dopuszczalne, jeśli mogłoby ucierpieć dobro dziecka. Sąd może orzec rozwiązanie adopcji, ale jednocześnie utrzymać wynikające ze stosunku przysposobienia obowiązki alimentacyjne.

Doniosłość instytucji adopcji i negatywne następstwa jej rozwiązania (zerwanie więzi rodzinnych nie tylko z rodzicami adopcyjnymi, ale też innymi członkami rodziny) skłoniły Rzecznika Praw Dziecka do przeanalizowania spraw o rozwiązanie stosunku adopcji. Badaniem objęto 507 akt spraw sądowych, które do Biura RPD przekazały sądy. Dotyczyły postępowań o rozwiązanie adopcji prowadzonych  w latach 2010–2017. W 280 sprawach sąd wydał orzeczenie o rozwiązaniu stosunku adopcji, w 207 sprawach powództwo oddalono, w 20 sprawach postępowanie jest w toku.

- Choć każda z badanych spraw miała swoją specyfikę, analiza akt pozwoliła dostrzec, że postępowania o rozwiązanie stosunku adopcji nie są prowadzone w sposób gwarantujący w pełni ochronę dobra małoletniego adoptowanego – napisał Marek Michalak w wystąpieniu do Zbigniewa Ziobry.

Zdaniem RPD w sprawach o rozwiązanie stosunku przysposobienia sądy nie korzystają z alternatywnego sposobu rozwiązania sporu, jakim jest mediacja. Spośród 507 spraw o rozwiązanie stosunku adopcji, tylko w 1 przypadku sąd skierował rodzinę do mediacji. Mediacja zakończyła się zawarciem ugody.

Tylko w 24 proc. badanych spraw dla małoletniego dziecka został ustanowiony kurator. Tymczasem sąd opiekuńczy powinien ustanowić kuratora dla małoletniego w każdym procesie o rozwiązanie adopcji, gdyż dziecko występuje w nim jako strona - powód lub pozwany. Żadne z rodziców nie może go wtedy reprezentować. Rzecznik zauważył, że brak właściwej reprezentacji dziecka mógłby uzasadniać zarzut nieważności postępowania, gdyby wydane orzeczenie zostało zaskarżone.

Kolejnym grzechem sądów jest pominięcie wysłuchania dziecka. Na 248 spraw, w których doszło do rozstrzygnięcia o losach dziecka, sąd wysłuchał małoletniego tylko w 60, choć zgodnie z przepisami było to już jego obowiązkiem.

Zastrzeżenia Rzecznika dotyczą także innych kwestii:

- bardzo rzadko sądy przeprowadzały dowód z opinii biegłych, w tym rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego/opiniodawczego zespołu sądowych specjalistów;

- mała aktywność procesowa prokuratorów;

- brak rozstrzygnięcia odnośnie obowiązku alimentacyjnego na rzecz dziecka adoptowanego;

- brak należytej staranności w gromadzeniu i przeprowadzaniu dowodów przez sąd.

W wystąpieniu do szefa resortu sprawiedliwości Rzecznik Praw Dziecka zwrócił się o analizę  wyników przeprowadzonego przez RPD badania i rozważenie podjęcia działań, także legislacyjnych i nadzorczych, które pozwoliłyby skuteczniej zabezpieczyć prawa dzieci adoptowanych w sprawach o rozwiązanie stosunku przysposobienia.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL