Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Repatrianci

Ścišgniemy rodaków do Polski

Anna Maria Anders, córka gen. Władysława Andersa, ma pilotować nowš ustawę repatriacyjnš
PAP, Radek Pietruszka
Jeszcze w tym półroczu ma być gotowa ustawa repatriacyjna.

Prawdopodobnie w poniedziałek rzšd Beaty Szydło zaprezentuje projekt nowej ustawy repatriacyjnej. Ma ona pozwolić na szybki powrót do ojczyzny Polakom, którzy dziœ mieszkajš na Wschodzie i chcieliby do kraju wrócić, ale uniemożliwiajš im to trudne procedury i brak wsparcia ze strony państwa.

– Każdy repatriant, który zdecyduje się na powrót do Polski, otrzyma przez pierwsze szeœć miesięcy 600 zł na utrzymanie oraz jednorazowe wsparcie mieszkaniowe w kwocie powyżej 4000 zł na osobę – potwierdza nasze Ÿródło w rzšdzie i dodaje, że kwoty te mogš jeszcze nieznacznie wzrosnšć. Wydłużony może zostać także czas otrzymywania dodatków.

To niejedyne nowoœci, które chce wprowadzić rzšd. Zmienić ma się przede wszystkim – krytykowana przez ekspertów i œrodowiska polonijne – obecna procedura repatriacyjna.

Twarzš nowej ustawy dla repatriantów będzie powołana przed tygodniem przez premier Szydło, m.in. na stanowisko pełnomocnika ds. dialogu międzynarodowego, córka gen. Władysława Andersa. Minister Anna Maria Anders w pištek przyleciała ze Stanów Zjednoczonych, by – jak usłyszeliœmy w jej biurze – dokończyć ostatnie prace zwišzane z ustawš.

A to, że takie prace dobiegajš końca, potwierdza w rozmowie z „Rz" Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

– Po dokonaniu ostatnich poprawek i policzeniu kosztów ustawy w cišgu trzech miesięcy powinna ona zostać uchwalona przez parlament, podpisana przez prezydenta i wejœć w życie – mówi Kowalczyk.

Jeœli kalendarz prac legislacyjnych zostanie zachowany, jeszcze w tym półroczu pierwsi repatrianci będš mogli przyjechać do Polski na nowych zasadach.

Kowalczyk przyznaje, że projekt rzšdowy będzie w częœci zbliżony do projektu obywatelskiego, który przygotowała Wspólnota Polska przy udziale m.in. Zwišzku Repatriantów RP. Pilotował go prezes Wspólnoty, były marszałek Sejmu Maciej Płażyński, który zginšł w katastrofie pod Smoleńskiem. Dzieło ojca kontynuował jego syn Jakub Płażyński.

Głównym jego celem było przyspieszenie repatriacji Polaków ze Wschodu, a za zapewnienie repatriantom mieszkań miał odpowiadać rzšd. W obywatelskim projekcie zawarto również regulacje dotyczšce zasad aktywizacji zawodowej repatriantów; przewidziano także œrodki na pokrycie kosztów utrzymania w cišgu trzech pierwszych lat po przybyciu do Polski.

Projekt ponadto przewidywał poszerzenie kręgu uprawnionych do repatriacji. I taki zapis, choć bardziej konkretny, ma się znaleŸć w nowej ustawie.

– Jak najbardziej jestem za przejęciem odpowiedzialnoœci za repatriację przez rzšd, bowiem ten obowišzek spoczywa na państwie polskim, a przede wszystkim na MSWiA, które ten proces powinno koordynować – mówi nam Jakub Płażyński. Przyznaje też, że każde zwiększenie œrodków na repatriację to krok w dobrym kierunku, lecz największym obecnie problemem jest ich skuteczne wydatkowanie.

Rzšd zapewnia, że pieniędzy dla repatriantów nie powinno zabraknšć. Sš już zarezerwowane w budżecie państwa. Poprzedni rzšd zwiększył rezerwę celowš na pomoc dla repatriantów do 30 mln złotych. Ta kwota została utrzymana w projekcie budżetu na 2016 rok i w całoœci ma być wydana na pomoc tym, którzy zdecydujš się na powrót do ojczyzny.

– Naszym celem w pierwszym roku jest wydanie całej kwoty na repatriantów. Do tej pory poprzednie rzšdy zapisywały tylko pewne sumy w budżecie, ale nie były one wydawane. My chcemy to zdecydowanie zmienić – mówi Kowalczyk.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL