Adrian Zandberg o taśmach z ks. Sową: Szokujące nierówności i przywileje kasty prezesów to prawdziwy skandal

aktualizacja: 11.06.2017, 00:14
Adrian Zandberg
Adrian Zandberg
Foto: tv.rp.pl

"Tak wyglądają często realia polskiego biznesu: kosztowne bonusy i obscenicznie wynagrodzenia dla kumpli, a dla pracowników - śmieciówki i zaleganie z wypłatą" - tak nowe nagrania z restauracji "Sowa i Przyjaciele" z udziałem ks. Kazimierza Sowy skomentował Adrian Zandberg.

REDAKCJA POLECA

Jeden z liderów partii Razem zwrócił uwagę nie na słowa duchownego, a Jerzego Mazgaja, jednego z najbogatszych Polaków i byłego prezesa Alma Market.

"Według dziennikarza Pulsu Biznesu to właśnie pan Mazgaj chwali się na nagraniu, że przy pomocy firmowych pieniędzy "spełnia dziecięce marzenia" swoich kumpli-menedżerów. Konkretnie mowa o kupowaniu Porsche Cayenne (cena takiego samochodu to nawet 800 tysięcy złotych)" - napisał Zandberg na swoim facebookowym koncie. Wyjaśnił też, że Alma "nie płaciła zaległych pensji pracownikom".

Przeczytaj także » Alma: historia upadku

"Tak wyglądają często realia polskiego biznesu: kosztowne bonusy i obscenicznie wynagrodzenia dla kumpli, a dla pracowników - śmieciówki i zaleganie z wypłatą" - skomentował polityk. "Szokujące nierówności i przywileje kasty prezesów to prawdziwy, codzienny skandal" - dodał.

Zaznaczył, że z tym "skandalem" nic nie zrobiła zarówno Platforma Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość. "W tej sprawie, jak widać, wiele musiało się zmienić, by wszystko pozostało po staremu" - zakończył Adrian Zandberg.

Na opublikowanym w piątek przez TVP Info nagraniu słychać fragment dialogu dwóch osób - według TVP Info są to biznesmen Jerzy Mazgaj i ks. Kazimierz Sowa - którzy mówią o publikacji "Gazety Polskiej" dotyczącej biznesmena i jego wizyty w Baku. - Jurek nie polemizować... zniszczyć naprawdę, tu uważam, że nie ma się wiesz ... żadnych - mówi m.in. ks. Sowa

POLECAMY

KOMENTARZE