Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rankingi

Prawnik Roku/Prawnik Niezłomny - Robert Rolka: Prokuratorom stres musi być obcy

Robert Rolka
Rzeczpospolita, Robert Gardziński
Rozlicza członków nietykalnej wczeœniej mafii.

Rz: Od wielu lat walczy pan z tzw. mafiš œwiętokrzyskš. To już prawie osiem lat. Czy cišgle jest co robić?

Robert Rolka: Nasz kodeks karny nie zna okreœlenia „mafia", dlatego wolałbym używać kodeksowego sformułowania: zorganizowana grupa przestępcza. W sprawie w sumie skierowano 21 aktów oskarżenia przeciwko 151 osobom. Znaczna częœć postępowań zakończyła się prawomocnymi wyrokami skazujšcymi, zaœ w pozostałych zapadły nieprawomocne orzeczenia, a niektóre nadal sš w toku. Toczš się jeszcze cztery postępowania w pierwszej instancji przeciwko 54 oskarżonym, w stosunku do 31 osób zapadły wyroki skazujšce, które jeszcze nie sš prawomocne. Wobec 13 osób postępowanie jest zawieszone. Dlatego obecnie w tych przypadkach moja praca sprowadza się do udziału w postępowaniach przed sšdami I i II instancji.

2016 r. był przełomowy?

I tak, i nie. Tak, bo zapadło kilka wyroków w kilku toczšcych się procesach, w tym ten, który toczył się przez niemal szeœć lat i dotyczył 23 oskarżonych o najpoważniejsze przestępstwa popełnione przez grupę. Nie, bo jest to wyrok nieprawomocny.

Wystarczy wpisać w internecie pana imię i nazwisko, a pojawia się długa lista publikacji, w których występuje pan jako bohater. Trudno walczy się z mafiš?

Chciałbym podziękować za wyróżnienie przyznane przez „Rzeczpospolitš". Odbieram je jednak jako nagrodę dla całego œrodowiska prokuratorskiego, za naszš ciężkš pracę, która nie zawsze jest należycie doceniana.

Nie œledzę wpisów w internecie na swój temat. Tym bardziej nie czuję się żadnym bohaterem. Jestem zaskoczony przyznanym wyróżnieniem. Uważam, że wykonywanie pracy najlepiej, jak to możliwe, należy do obowišzków każdego, a tym bardziej prokuratora.

Co do „walki" ze zorganizowanš przestępczoœciš, jest to specyficzny rodzaj postępowań wymagajšcy dużego zaangażowania, poœwięcenia ogromnej iloœci czasu, w tym przeznaczonego dla rodziny i znajomych. Przez te kilka lat wielokrotnie zdarzało się, że wracałem do domu w godzinach póŸnowieczornych, a nawet porannych, pracowałem w soboty, niedziele i œwięta. W wydziałach œledczych to normalne zachowanie. Prowadzone tu sprawy sš z reguły bardzo pracochłonne i oœmiogodzinny dzień pracy zwykle nie wystarcza. Przy tym akurat œledztwie w szczytowym okresie oprócz mnie pracowało wiele osób, w tym dwóch innych prokuratorów i dziewięciu policjantów. Sukces œledztwa to także ich zasługa.

Z czym jest najtrudniej?

Z czasem. Pamiętam, że był taki moment w okresie od stycznia do sierpnia 2010 r., gdy œledztwo dynamicznie się rozrastało. Tylko tymczasowo aresztowanych było 26 osób, a materiał powiększał się z dnia na dzień i ostatecznie osišgnšł liczbę 560 tomów akt, więc aby to wszystko ogarnšć, naprawdę brakowało czasu.

Kiedy prowadzi się takie sprawy, potrzebna jest wyjštkowa odwaga?

Nie rozpatrywałbym tego w tych kategoriach. Ważna jest odpornoœć psychiczna. Poza tym raczej chodzi o sumiennoœć, skrupulatnoœć i dokładnoœć w gromadzeniu oraz weryfikowaniu zwykle bardzo obszernego i wielowštkowego materiału dowodowego.

W sprawie zwalczania mafii œwiętokrzyskiej okazał się pan bardzo skuteczny. Szef mafii trafił do więzienia na 25 lat. To największy sukces?

Sukces będzie wtedy, gdy wyrok będzie prawomocny. Sšd orzekł surowš karę 25 lat pozbawienia wolnoœci dla sprawcy zabójstwa, jednak nie podzielił mojego wniosku o wymierzenie za tš zbrodnię kary dożywotniego pozbawienia wolnoœci. Dlatego wniosłem apelację do Sšdu Apelacyjnego w Krakowie. Oprócz kary 25 lat pozbawienia wolnoœci kilku innych oskarżonych w tej sprawie członków grupy zostało skazanych na kary od 10 do 15 lat pozbawienia wolnoœci.

To już koniec mafii œwiętokrzyskiej? Zwykle w miejsce bossów, którzy trafiajš za kraty, pojawiajš się nowi.

Mam nadzieję, że to koniec tej grupy przestępczej.

Gdyby miał pan jeszcze raz wybrać zawód, byłoby to...?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Jednak nie widzę się w innym zawodzie.

Czy w pana zawodzie przychodzi czas wypalenia?

Na pewno, jak w każdym wypalenie występuje w większym lub mniejszym stopniu. Jest to uzależnione od indywidualnych predyspozycji, zwłaszcza odpornoœci na stres, który jest bardzo silnie obecny.

Jak pracuje się w prokuraturze? Dostrzega pan różnicę w pracy dziœ i dwa czy trzy lata temu?

Od 21 lat jestem prokuratorem. Od 11 pracuję w Wydziale I Œledczym Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Od zawsze jestem prokuratorem tzw. pierwszej linii, występujšcym przed sšdami. Nadal analizuję akta, przesłuchuję œwiadków, pokrzywdzonych i podejrzanych. Oprócz tego na œrednio 220 dni roboczych w roku ponad 100 spędzam w sšdach na wokandach. Moja praca nie uległa zatem zmianie. Pracy na pewno nie ubywa, widoczna jest natomiast zmiana w rodzaju przestępstw, którymi się zajmujemy. Coraz mniej jest typowo kryminalnych, a coraz więcej gospodarczych, zwišzanych z wyłudzaniem VAT i popełnianych przy użyciu internetu. To zaœ powoduje, że musimy stale się doskonalić, by sprostać nowym wyzwaniom.

—rozmawiała Agata Łukaszewicz

Robert Rolka, prokurator w Prokuraturze Okręgowej w Kielcach, rozlicza członków mafii œwiętokrzyskiej, oskarżył ok. 150 osób, ponad 100 już prawomocnie skazano.

#RZECZoPRAWIE: Robert Rolka - Jak prokuratorzy rozbijajš mafie?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL