Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Radcowie

To nie jest zawód dla introwertyków

rp.pl
Klienci nie przyjdš do nas tylko dlatego, że wywiesiliœmy na œcianie budynku tabliczkę: Tu przyjmuje adwokat lub radca prawny

Jaki jest najlepszy poczštek kariery dla młodych prawników?

Witold Daniłowicz, radca prawny, wspólnik zarzšdzajšcy kancelarii DJBW: Jeœli ktoœ ma takš możliwoœć, to powinien przede wszystkim rozpoczšć pracę w już prosperujšcej kancelarii. Ja jestem dzieckiem dużych firm prawniczych i uważam, że można tam zdobyć bardzo dobre doœwiadczenie, nauczyć się rzemiosła – nie tylko pisania opinii prawnych i przygotowywania pism procesowych, ale także pozyskiwania klientów i utrzymywania z nimi relacji. Może nie każdemu praca w dużej kancelarii odpowiada jako droga kariery na całe życie, ale na pewno warto tam zaczšć, przynajmniej na trzy lata. To bardzo dobra szkoła zawodu.

Liczba miejsc w kancelariach jest jednak ograniczona. Co mogš zrobić ci, którzy nie majš szansy, by tak właœnie zaczšć?

Rzeczywiœcie, czasem ktoœ jest zmuszony od razu założyć własnš kancelarię. Czasami dlatego, że tego chce, ale w innych przypadkach to jedyna możliwoœć, by rozpoczšć pracę jako prawnik. Coraz więcej absolwentów walczy o jedno stanowisko, a miejsc pracy dla œwieżo upieczonych prawników, zwłaszcza w małych miejscowoœciach, nie przebywa. Dlatego własna kancelaria może okazać się koniecznoœciš.

Jakich rad udzieliłby pan tym, którzy tak zaczynajš?

Tu mogš być różne sytuacje, w zależnoœci od tego, czy mamy do czynienia z dużym miastem czy z mniejszš miejscowoœciš. Podstawowš sprawš, ale i najtrudniejszš jest zdobycie klientów. Ci nie przyjdš do nas tylko dlatego, że powiesimy na ulicy tabliczkę: Tu przyjmuje adwokat lub radca prawny. Nawet jeœli jesteœmy œwietnymi, doskonale wykształconymi prawnikami o ogromnej wiedzy.

Jak więc młody prawnik powinien rozpoczšć zdobywanie klientów?

Trzeba zaczšć od ludzi, których się zna – krewnych, znajomych, kolegów ze szkoły. Klienci wybierajš bowiem nie tego, kto wygrywa w różnych rankingach, ale tego, do kogo majš zaufanie. A o zaufaniu możemy mówić, gdy kogoœ znamy albo ktoœ nam danš osobę polecił. Trzeba też pamiętać, że zdobywanie klientów to długofalowa inwestycja.

Czy konferencje, spotkania naukowe mogš w tym pomóc?

Nie wystarczy jeŸdzić na konferencje. Nawet jeœli wymienimy się tam z kimœ wizytówkami, porozmawiamy kwadrans przy kawie, to jaka jest szansa, że ten ktoœ przyjdzie potem do nas ze zleceniem, powierzy nam swojš sprawę do prowadzenia? Zwłaszcza jeœli jesteœmy młodym prawnikiem? Znikoma. Bardzo ważne jest też życie towarzyskie.

Życie towarzyskie?

Gdzieœ przecież trzeba tych ludzi poznawać. Na pewno nie siedzšc w domu lub oglšdajšc telewizję.

Czyli to nie jest praca dla introwertyków?

Zdecydowanie nie. Załóżmy, że jest zjazd kolegów z liceum. Ktoœ mógłby powiedzieć, że nie jedzie, bo mu się nie chce. Prawnik nie może sobie na to pozwolić. Więcej: powinien być w komitecie organizacyjnym. Albo nawet zorganizować taki zjazd, jeœli nikomu innemu nie przyszło to do głowy. Nigdy bowiem nie wiadomo, co teraz robiš nasi koledzy ze szkolnej ławy, w jakich firmach pracujš. To sš bardzo ważne kontakty.

W Ameryce, tradycyjnie, lokalny prawnik w małej miejscowoœci zawsze siedział w pierwszej ławce w koœciele. Wszyscy go widzieli, szanowali, wiedzieli, że mogš się do niego zwrócić. A on miał też okazję, żeby z nimi porozmawiać. Żyjemy w trochę innych realiach, ale mechanizm jest podobny. Ludzie muszš nas znać i ufać, by w razie potrzeby powierzyć nam swoje sprawy.

Wœród rad dla młodych prawników pojawiajš się i takie, by szukali nisz. Czy rzeczywiœcie pana zdaniem jest dużo takich dziedzin, które czekajš na odkrycie?

Trochę ich jest. Jednak nie zapewniš one pracy tej masie absolwentów, których wypuszczajš dzisiaj wydziały prawa. To dobry sposób na dotarcie do klientów, którzy potrzebujš usług właœnie w jakieœ konkretnej dziedzinie. Jednak jest to pomysł dla stosunkowo niewielkiej grupy osób. Trzeba pamiętać, że nisza to sposób dla specjalisty, który już jest znany jako ekspert w danej dziedzinie. Tak więc najpierw trzeba zainwestować w dogłębne poznanie jakiegoœ tematu, napisać parę artykułów, wystšpić na konferencjach branżowych, a dopiero potem można zaczšć myœleć o budowaniu własnej, niszowej, praktyki.

—rozmawiała Katarzyna Borowska

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL