Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

RZECZoPOLITYCE

#RZECZoPolityce: Jakie zmiany wprowadza PiS?

Maciej Zienkiewicz
Drugi odcinek programu #RZECZoPolityce poprowadził Jacek Nizinkiewicz. Jego goœćmi byli: prof. Jadwiga Staniszkis, marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) i reżyser Krzysztof Zanussi.

Z prof. Jadwigš Staniszkis Jacek Nizinkiewicz rozmawiał m.in. o sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego. 9 marca TK orzekł, że nowelizacja ustawy o Trybunale jest niezgodna z prawem. Rzšd odmawia jednak publikacji tego orzeczenia, ponieważ - jak przekonujš jego przedstawiciele - Trybunał powinien od momentu wejœcia w życie nowelizacji orzekać stosujšc jako podstawę działania znowelizowanš ustawę. A jest jeszcze opinia Komisji Weneckiej, która krytycznie oceniła działania rzšdu i prezydenta w sporze o Trybunał. Czy zaplanowane na 31 marca spotkanie liderów opozycji z Jarosławem Kaczyńskim może przybliżyć zakończenie kryzysu konstytucyjnego?

Marszałek Sejmu zaprosił we wtorek szefów partii na spotkanie w parlamencie, które ma się odbyć w czwartek. Wczeœniej planowano, że w œrodę odbędzie się spotkanie szefów klubów sejmowych. - Zdecydowaliœmy się przenieœć rozmowy na wyższy poziom - podkreœlił szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Dodał, że w zapowiadanym spotkaniu weŸmie udział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Widać, że Jarosław Kaczyński zaproponował bardziej decyzyjnš formułę szefów partii. Miejmy nadzieję, że dojdzie do kompromisu - oceniła w programie #RZECZopolityce socjolog Prof. Jadwiga Staniszkis. Wyraziła nadzieję, że szefowie partii opozycyjnych, jeœli dojdzie do kroku PiS-u w tył - czyli nie przyznania się do błędu, ale powiedzenia "pozostajemy przy swoim, ale dla dobra Polski robimy krok do tyłu, bo jesteœmy silni, ustępujemy" - nie będš triumfalistycznie mówili "wygraliœmy". - Inaczej ten kompromis stanie się zbyt ryzykowny dla PiS-u - dodała prof. Staniszkis.

Socjolog pytana o słowa Jarosława Kaczyńskiego w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", który powiedział, że Beata Szydło mogłaby stanšć przed sšdem, gdyby opublikowała wyrok ws. TK, odpowiedziała, że w rękach premier spoczywa poważna decyzja. - Gdyby premier opublikowała wyrok TK, unieważniajšc ustawę naprawczš PiS, ten spór przeszedłby do sfery, która jest poza politykš, można by pracować nad nowš, lepszš ustawš, uporzšdkować sprawę wyboru tych sędziów, na przykład według pomysłu Kazimierza Michała Ujazdowskiego - oceniła prof. Staniszkis. W ocenie socjolog, premier stałaby się wówczas w oczach Europy "wielkš, rozpoznanš kobietš-politykiem".

Prof. Staniszkis skomentowała wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z wywiadu z "Rzeczpospolitš" o udziale prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego w sporze o TK. Socjolog powiedziała, że prof. Rzepliński i prezes PiS byli studentami prawa w tym samym okresie. - Byli kolegami. Na pewno się dobrze znali - powiedziała prof. Staniszkis.

Dodała, że prezes Rzepliński wpuszczajšc do budynku sędziów wybranych, zdaniem TK nielegalnie, "był po prostu niekonsekwentny i zwiększył presję PiS". - Można mu zarzucić niekonsekwencję, wchodzenie na grunt moralnoœci - powiedziała prof. Staniszkis. Podkreœliła, że TK, który jest fundamentem demokracji, "jest tym ogniwem, które musi być zachowane niezależnie od Kaczyńskiego czy Rzeplińskiego jako element systemu".

Pytana o to, co powiedziałaby Jarosławowi Kaczyńskiego, gdyby doszło do jej spotkania z prezesem PiS, Jadwiga Staniszkis odpowiedziała: "Powiedziałabym mu, że, po pierwsze, mam nadzieję, że jego inteligencja uchroni go przed błędami. Po drugie, że najlepszym pomnikiem dla jego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego byłby kompromis".

W ocenie prof. Staniszkis, Andrzej Duda jest gorszym prezydentem niż Lech Kaczyński. - Szanowany przeze mnie prof. Andrzej Zoll mówi o kilkakrotnym złamaniu konstytucji - powiedziała. Dodała, że prezydent ma jednš wadę. - Mówi ładnie, ale za dużo, co jest irytujšce w œwietle tego, co robi realnie - powiedziała prof. Staniszkis i zwróciła uwagę na zmiennoœć prezydenta. - Nigdy nie wiadomo, czy jest za kompromisem czy eskalacjš. W pewnym momencie po wypowiedziach Ujazdowskiego (dot. planu rozwišzania sporu wokół TK - red.) prezes PiS może byłby gotowy do działań konstruktywnych, ale prezydent wystšpił z ultraradykalnym przekazem, który usztywnił PiS - powiedziała socjolog.

Stanisława Karczewskiego Nizinkiewicz spytał m.in. o plany obecnej większoœci parlamentarnej dotyczšce ograniczenia swobody poruszania się dziennikarzy po Sejmie (więcej na ten temat można przeczytać tutaj). Czy takie przepisy rzeczywiœcie sš potrzebne?

Marszałek Senatu przyznał, że plany te nie majš na celu ograniczania swobód dziennikarzy czy wyrzucania ich z Sejmu. - Chcemy poprawić warunki pracy dziennikarzy i parlamentarzystów. Byłem w wielu parlamentach za granicš i tam te sprawy sš uregulowane - powiedział marszałek Senatu. Jako przykład tego, że w Polsce nie sš, Karczewski przywołał konferencję prasowš w Sejmie po jego spotkaniu z przewodniczšcym Bundesratu. - Obok jeden z senatorów zorganizował konferencję prasowš, mówił tak głoœno, że zagłuszył naszš konferencję - powiedział Stanisław Karczewski. Dodał, że zmiany będš korzyœciš "nie tylko dla dziennikarzy i polityków, ale przede wszystkim dla społeczeństwa, które otrzyma lepszy przekaz medialny".

Marszałek Senatu odniósł się także do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przyznał, że przede wszystkim trzeba rozmawiać. Dodał, że ten spór, który miała podłoże prawne, przekształcił się w spór polityczny. - Prezes Rzepliński niepotrzebnie stał się politykiem, a przestał być sędziš. Podejmuje działania niekorzystnie podbijajšce atmosferę wokół sporu ws. TK - ocenił. Stanisław Karczewski przyznał, że PiS chce, by Trybunał Konstytucyjny normalnie pracował i orzekał. Ocenił jednak, że aby wypracować kompromis, najpierw musi dojœć do debaty.

Marszałek przypomniał, że w czerwcu 2015 roku, gdy prezydent Andrzej Duda odbierał zaœwiadczenie o wyborze na prezydenta, poprosił, by do czasu jego zaprzysiężenia rzšdzšcy nie podejmowali ważnych decyzji. - Już wtedy przewidywaliœmy, że może dojœć do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Stanisław Karczewski. Dodał, że "gdyby PO nie zrobiła tego, co zrobiła, razem z profesorem Rzeplińskim, w ogóle nie byłoby tematu".

Na pytanie o to, czy nie niepokojš go publikacje amerykańskich mediów o "rodzšcym się w Polsce autorytaryzmie", marszałek Senatu odpowiedział, że media w USA się mylš, bo demokracja w Polsce ma się dobrze. - Nie widzę żadnego zagrożenia. Była łamana, gdy rzšdziła PO i strzelała z gumowych kul do strajkujšcych górników. Wtedy milczeli dziennikarze nasi i zachodni - powiedział Stanisław Karczewski.

Pytany o słowa szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, że "Polska w cišgu czterech miesięcy rzšdów PiS odeszła od murzyńskoœci w relacjach z USA", Stanisław Karczewski odpowiedział, że może się tylko domyœlać, o co chodziło ministrowi. Dodał, że użył on okreœleń, które padły podczas rozmów nagranych polityków PO. - To były słowa, które nie powinny nigdy paœć - powiedział marszałek Senatu. Podkreœlił, że od czterech miesięcy PiS prowadzi innš niż PO politykę m.in. w kwestii spraw zagranicznych. Jako przykład podał pienišdze, które obecny rzšd przeznaczył na wsparcie dla œrodowisk polonijnych.

Stanisław Karczewski odniósł się też do informacji, że prezydent Andrzej Duda podczas rozpoczynajšcego się w czwartek szczytu nuklearnego nie spotka się z prezydentem USA Barackiem Obamš. - Spotkajš się, pewnie przywitajš. Na tej samej kolacji, na której będzie też Donald Tusk - powiedział marszałek Senatu. Przypomniał, że Polska po raz czwarty uczestniczy w szczycie nuklearnym, a na pierwszy Platforma Obywatelska wysłała ambasadora, na drugi - ministra œrodowiska, a na trzeci - ministra spraw zagranicznych. Dodał, że fakt, iż w obecnym szczycie weŸmie udział prezydent Polski podnosi rangę naszego uczestnictwa w tym wydarzeniu i pokazuje, że ma ono dla nas duże znaczenie.

Marszałek Karczewski zwrócił też uwagę na to, że Bronisław Komorowski, gdy był prezydentem, na szeœć wizyt w Stanach Zjednoczonych tylko raz spotkał się z Barackiem Obamš. - Prezydent Duda będzie jeszcze wielokrotnie w USA i na pewno spotka się z prezydentem Obamš - zapewnił. Dodał, że podczas szczytu nuklearnego nie dojdzie do spotkań bilateralnych, a Barack Obama nie spotka się z żadnym z polityków europejskich, a jedynie z delegacjami azjatyckimi.

 

Z kolei z Krzysztofem Zanussim Nizinkiewicz rozmawiał m.in. o filmie "Smoleńsk", którego premiera nieoczekiwanie opóŸnia się. Czego należy się spodziewać po obrazie w reżyserii Antoniego Krauzego?

 

Krzysztof Zanussi pytany o to, czy w stosunkach polsko-rosyjskich nastšpiła w ostatnich miesišcach dobra zmiana, odpowiedział, że "było Ÿle i jest Ÿle". - Nic się tu nie zmieniło. Relacje sš tak niedobre, jak Rosji z całym Zachodem - zarówno z UE, jak i USA - powiedział reżyser. Dodał, że te relacje sš pochodnš tego, że przyłšczenie Krymu odbyło się wbrew prawom międzynarodowym. W ocenie Zanussiego, "Rosja jeœli jest wrogiem, to tylko samej siebie". - Gdyby była razem z Europš Zachodniš i USA byłaby to jednoœć idei i poglšdów - przyznał reżyser.

Pytany o to, czy zasadne sš stwierdzenia prof. Jadwigi Staniszkis o putinizacji Polski, Krzysztof Zanussi ocenił, że to przesada. - Można mówić o pewnym autorytaryzmie i koncentracji władzy, ona w każdym kraju jest niedobra, chociażby dla ekonomii, która wymaga demokracji - powiedział. - Ponieważ w Polsce następuje duża koncentracja władzy, jest to niepokojšce, ale porównywać to z Rosjš, to grupa przesada. Tam w ogóle nie ma opozycji - dodał reżyser.

Zapraszamy także na nasze pozostałe programy: #RZECZoEkonomii oraz #RZECZoPrawie

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL