Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Kolesnikow: Putina kręta droga do Damaszku

Władimir Putin
AFP
Wrogoœć Kremla do gejów i lesbijek może być obraŸliwa dla Zachodu, ale spotyka się ze zrozumieniem i aprobatš większoœci Rosjan – pisze publicysta.

Przemawiajšc 28 wrzeœnia na Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, prezydent Rosji Władimir Putin wiedział, że skupi na sobie zainteresowanie œwiata, a swym apelem o jednolity front walki z Państwem Islamskim przyćmi amerykańskiego prezydenta Baracka Obamę. Mówił jednak także do Rosjan, w pełni œwiadom, że trzeba odwrócić ich uwagę od coraz bardziej widocznej gospodarczej mizerii kraju.

W ubiegłym roku służyła temu celowi aneksja Krymu, a po niej wspieranie prorosyjskich separatystów na wschodniej Ukrainie. Najnowsze posunięcie, wysłanie rosyjskich samolotów, rakiet i kilku tysięcy żołnierzy do Syrii, jest populistycznym substytutem nieudanego projektu Noworosja. Krytycy Putina słusznie uważajš jego syryjskš awanturę za kolejny przejaw odwoływania się do rosyjskiej nostalgii za sowieckš przeszłoœciš: ZSRS był potężny – Putin twierdzi, że Rosja może być i jest równie silna.

Tylko po co to wszystko? Zaskakiwanie Stanów Zjednoczonych i Zachodu może być dobrš taktykš na krótkš metę, ale też nie widać specjalnie żadnej wizji dalekosiężnych celów, którym potęga Rosji mogłaby służyć – poza utrzymaniem władzy przez obecne rosyjskie elity. W rezultacie reżim imituje jakieœ formy demokracji, wykorzystujšc jednoczeœnie propagandę do rozbudzania agresywnego nacjonalizmu.

W pierwszych latach tego wieku wysokie ceny ropy w połšczeniu ze wzrostem gospodarczym sprawiły, że elity przestały się interesować myœleniem strategicznym i zbagatelizowały póŸniejsze wycofanie się z reform edukacji, opieki zdrowotnej i społecznej. Obecnš sytuację zarówno reżim, jak i społeczeństwo uważajš za mniej więcej normalnš – „kryzys bez kryzysu". A jako że postrzeganie kształtuje rzeczywistoœć, wszystko toczy się normalnie i nic nie trzeba robić, a Putin, który – jak się uważa – odbudował godnoœć Rosji, może się poszczycić ponad 80-proc. poparciem w sondażach.

Dla Putina przywrócenie godnoœci Rosji jest równoznaczne z odbudowš jej mocarstwowego statusu po upadku Zwišzku Sowieckiego i upokarzajšcej klęsce poniesionej z ršk Zachodu w zimnej wojnie. Demonstrowanie siły za granicš ma najwyraŸniej zrekompensować sytuację w kraju, w którym do przywrócenia godnoœci jeszcze daleko – dzisiejszy obywatel Rosji wcišż jest bezbronny wobec swych szefów, zakładów użytecznoœci publicznej, sšdów i policji, a mimo to, bez względu na problemy, manifestuje dumę ze swego narodu i swego przywódcy.

Można oczywiœcie inaczej tłumaczyć, dlaczego popularnoœć Putina nadal roœnie, mimo że stan gospodarki się pogarsza – ci, którzy nie sš w stanie poradzić sobie sami, w naturalny sposób liczš na pomoc państwa i raczej nie będš kšsać ręki, która ich karmi. To, co Zachód potępia jako naruszenie praw człowieka, zwykli Rosjanie na ogół chwalš, bo uważajš za politykę tępienia „obcych" obyczajów i ochrony większoœci przed „wywrotowš" mniejszoœciš. Wrogoœć reżimu w stosunku do gejów i lesbijek może być obraŸliwa dla Zachodu, ale spotyka się ze zrozumieniem i aprobatš większoœci Rosjan.

A ponieważ ci sami Rosjanie uważajš wojnę na Ukrainie za obronnš i prowadzonš w słusznej sprawie, jest to już wojna usprawiedliwiona; znów zapisuje się ciemne karty historii, a wrogi język staje się normš. Jeszcze niedawno zwykli Rosjanie otwarcie mówili o liczbie zabitych i rannych w rosyjskich operacjach wojskowych; teraz, zgodnie z dekretem Putina o „tajnych stratach", milczš. Mimo że prezydencki dekret może być sprzeczny z konstytucjš Rosji i ustawš o tajemnicy państwowej, lista utajnionych informacji obejmuje teraz straty militarne Rosji poniesione podczas operacji w okresie pokoju.

Konsekwencjš jest podział kraju na lojalnych i nielojalnych, patriotów i zdrajców; jednym słowem na tych, którzy trzymajš się œciœle zaleceń partii, i tych, którzy je odrzucajš. Jeœli wierzyć sondażom, lojalnych i posłusznych jest zdecydowana większoœć – przynajmniej na razie. To tłumaczy poparcie dla separatystów w rejonie Donbasu na wschodniej Ukrainie i dla putinowskiej interwencji w Syrii. Jeżeli Stany Zjednoczone nie mogš tego zaakceptować, to tylko dowodzi, że Ameryka prze do hegemonii, czy to w Europie za poœrednictwem NATO, czy na Bliskim Wschodzie.

Taki sposób myœlenia wzmacnia przyjęta przez Putina na własny użytek reinterpretacja historii usprawiedliwiajšca wojnę zimowš z Finlandiš z 1939 roku, pakt Ribbentrop-Mołotow z tego samego roku i sowieckš inwazję w Afganistanie z roku 1979. Generalna Prokuratura zajmuje się nawet absurdalnš analizš decyzji z 1954 roku o przekazaniu Krymu spod jurysdykcji Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej. Co bardzo niepokojšce, trwajš prace nad takš samš analizš dotyczšcš legalnoœci uzyskania przez państwa nadbałtyckie niepodległoœci po upadku Zwišzku Radzieckiego.

Do czego wszystko to doprowadzi? Tak jak w epoce sowieckiej, dzisiejsi władcy utożsamiajš się z państwem. Państwo jest więc sprowadzane do wšskiego grona przywódcy oraz szczytów elit politycznych i finansowych, bezpiecznych na swych pozycjach, ponieważ zwykli obywatele zostali wpuszczeni w bezkrytycznš i skrajnš formę nacjonalizmu.

Przeciwnicy Putina mogš spokojnie zakładać długi okres politycznej, gospodarczej i intelektualnej stagnacji, która z pewnoœciš potrwa do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych i prezydenckich dwa lata póŸniej, a przypuszczalnie przecišgnie się do następnego cyklu politycznego. Nie będzie jednak wieczna; w którymœ momencie reżim, by się utrzymać, musi zaoferować społeczeństwu coœ więcej niż nacjonalizm i nostalgię. Pytanie, czy Putin, który właœnie zwiększa zaangażowanie Rosji w kolejnš zagranicznš awanturę militarnš, zdaje sobie z tego sprawę.

Autor jest przewodniczšcym Programu Rosyjskiej Polityki Wewnętrznej i Instytucji Politycznych w Carnegie Moscow Center

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL