Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Łepkowski: Nie taka Korea straszna

Koreańska Armia Ludowa plasuje się na trzecim miejscu pod względem liczebnoœci oddziałów elitarnych wœród wszystkich armii œwiata.
AFP
Korea Północna rozważa atak na amerykańskš wyspę Guam. Czy Pjongjang dysponuje jednak takš technologiš militarnš? To mało prawdopodobne – pisze publicysta „Rzeczpospolitej".

Północnokoreańska agencja prasowa KCNA poinformowała, że Pjongjang „starannie analizuje" plany ataku rakietowego na amerykańskš wyspę Guam na Pacyfiku. Eksperci na całym œwiecie zastanawiajš się czy Korea Północna rzeczywiœcie posiada rakiety balistyczne o takim zasięgu i jakie sš realne zdolnoœci bojowe wojsk Kima.

13 kwietnia 2012 r., w 100. rocznicę urodzin „Wiecznego Prezydenta" KRLD Kim Ir Sena, jego wnuk Kim Dzong Un objšł najważniejsze stanowisko w Korei Płn. – przewodniczšcego Narodowej Komisji Obrony. Tym samym stał się wówczas najwyższym dowódcš ponad miliona żołnierzy armii regularnej i przynajmniej 3 milionów żołnierzy rezerwy.

Jakie siły zbrojne odziedziczył po swoim dziadku i ojcu Kim Dzong Un? Czy stanowiš one potencjalne zagrożenie dla regionu i œwiata? Z deklarowanš zdolnoœciš bojowš Korei Północnej jest trochę tak, jak z jej popisowš rakietš kosmicznš Uhna-3, którš skonstruowano na bazie pocisku balistycznego Taep'o-dong 2.

W dniu zaprzysiężenia nowego wodza telewizja północnokoreańska przekazała w niezwykle patetycznej formie, że rakieta Uhna-3 wyniesie na orbitę koreańskiego satelitę Kwangmyongsong-3. Okazało się jednak, że zaraz po starcie z oœrodka Tongchang-ri na zachodnim wybrzeżu Korei Północnej, po zaledwie kilku minutach lotu rakieta rozpadła się i spadła do morza. Nie jest to pierwsza porażka propagandowa Pjongjangu. Wczeœniej w 2006 r. koreańskie siły rakietowe przeprowadziły nieudanš próbę z rakietš Unha-2 majšcš mieć rzekomo zasięg 6700 km.

Potęga nuklearna?

Obecnie reżim straszy swoich wrogów 28-tonowymi rakietami balistycznymi œredniego i dalekiego zasięgu Hwasong-12 (Mars 12). ródła wywiadowcze posiadajš tylko kilka zdjęć tych pocisków, wykonanych 14 maja 2017 r. podczas pierwszej udanej próby ich wystrzelenia. Mobilne platformy z tymi rakietami pojawiły się także podczas parady Dnia Słońca 14 kwietnia br. (dnia urodzin „Wiecznego Prezydenta" Kim Ir Sena). Nie wiemy jednak czy nie były jedynie atrapami tych pocisków. Należy pamiętać, że wszystkie wczeœniejsze próby ich wystrzelenia kończyły się porażkš.

Nawet gdyby rakieta Hwasong-12 rzeczywiœcie przeszła pomyœlnie testy, to nie wszyscy eksperci sš zgodni, że broń ta rzeczywiœcie stanowiłaby realne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Jej prawdziwy zasięg jest nieznany. Koreańczycy deklarujš, że podobnie jak Taep'o-dong 2 sš to dalekosiężne głowice międzykontynentalne ICBM. Częœć amerykańskich ekspertów wojskowych jest jednak sceptyczna. Nie wiadomo też ile takich rakiet znajduje się w północnokoreańskim arsenale. Do niedawna uważano, że Koreańska Armia Ludowa oficjalnie ma w swoim arsenale „jedynie" szeœć lub osiem głowic nuklearnych. Pojawiały się też spekulacje, że ich liczba wzrosła do 21. Ich wštpliwa technologicznie produkcja opiera się na zastosowaniu zużytych prętów plutonowych z Oœrodka Badań Jšdrowych w Jongbjon. Według niektórych szacunków reżim Kim Dzong Una dysponuje prawdopodobnie ok. 30 kg plutonu. Niektórzy eksperci jednak podważajš te dane.

W rzeczywistoœci o wiele groŸniejsza może być niekonwencjonalna broń nieatomowa, której zapasy KRLD gromadzi od lat 50. XX wieku. Armia Kimów posiada trzeci co do wielkoœci arsenał broni biologicznej na naszej planecie. W jej skład wchodzš pociski artyleryjskie oraz rakiety balistyczne typu Rodong mogšce razić cele na odległoœć do 1,5 tys. km, a także wspomniane rakiety dalekiego zasięgu: Taep'o-dong -1 (do 2,5 tys. km) i Taep'o-dong-2 (do 6,9 tys. km) uzbrojone w przenoœniki gazu musztardowego, sarinu oraz gazu VX – œrodka blisko 300-krotnie bardziej toksycznego od sarinu.

Należy jednak podkreœlić, że pociski Taep'o-dong 2 wystrzeliwane z platformy samochodowej sš być może jedynie atrapš, którš reżim Kimów próbuje zastraszyć œwiat. Mimo że broń ta miała być na wyposażeniu sił zbrojnych KRLD już od końca lat 80. XX wieku to nikt do 1999 roku nie zaobserwował prób z tymi pociskami. PóŸniejsze próby odbywały się na krótkich dystansach. Do dzisiaj niewiele wiemy o północnokoreańskiej broni rakietowej. Bez dokładnych danych technicznych na temat napędu Taep'o-dong 2 nie sposób ocenić rzeczywistego zagrożenia ze strony tego państwa. Amerykanie przyjęli jednak ostrożne założenie, że broń ta ma zasięg deklarowany przez Pjongjang.

3 miliony fanatyków

A jaka jest zdolnoœć bojowa konwencjonalnych sił zbrojnych KRLD? Ich liczebnoœć jest oceniana na milion ludzi. Utrzymywanie tak licznej armii w gotowoœci bojowej wynika z faktu, że Korea Północna jest cały czas formalnie w stanie wojny ze swoim południowym sšsiadem. Z tego też powodu służba wojskowa w tym komunistycznym skansenie trwa od 6 do 10 lat i dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Osoby będšce poza służbš poborowš stale przechodzš różne rodzaje szkoleń wojskowych.

Największš zaletš północnokoreańskich wojsk jest zdolnoœć bojowa żołnierzy. Uważa się, że Koreańska Armia Ludowa plasuje się na trzecim miejscu pod względem liczebnoœci oddziałów elitarnych wœród wszystkich armii œwiata. W 2013 r. blisko 180 tys. żołnierzy należało do sił specjalnych o wysokim stopniu przeszkolenia. Jednak nawet najlepiej przeszkoleni, zdyscyplinowani i fanatycznie oddani żołnierze nie stanowiš współczeœnie potencjalnego zagrożenia bez odpowiedniego zaplecza logistycznego i sprzętowego. A zarówno siły pancerne, jak i powietrzne KRLD sš z punktu widzenia współczesnych technik bojowych sprzętem muzealnym z lat 50. i 60. poprzedniego stulecia.

Na wyposażeniu dywizji pancernych pozostaje ok. 3 tys. starych czołgów radzieckich T-54, T-55, T-62 oraz niskiej klasy maszyn chińskich jak T-59, PT-76, które wyprodukowano 10 lat po zakończeniu II wojny œwiatowej.

Także siły powietrzne komunistycznej Korei to latajšcy skansen lotnictwa drugiej połowy ubiegłego stulecia. Jego trzon stanowi 160 starych myœliwców sowieckich Mig-21 oraz ponad 200 zabytkowych myœliwców chińskich Schenyang J-5 i J-6, których zdolnoœć bojowa w obecnych warunkach wojennych jest znikoma.

Seul też jest gotowy do wojny

Siły zbrojne Korei Południowej utrzymujš blisko półmilionowš armię w stałej gotowoœci bojowej. Do niedawna to było niemal dwukrotnie mniej niż armia KRLD. Jest to jednak armia nieporównywalnie lepiej wyposażona od oddziałów z Północy. Obecnie liczebnoœć wojsk KRLD spadła do ok. 700 tys. żołnierzy w służbie czynnej (i ponad 3 milionów w rezerwie).

Już pierwsze godziny starcia obu państw koreańskich prawdopodobnie wykazałyby zdecydowanš przewagę technologicznš Południa. Siły powietrzne Republiki Korei sš zdolne wystawić do walki 467 myœliwców, które startowałyby z 12 baz wojskowych. Aż 169 maszyn z tej liczby stanowiš wyprodukowane głównie w latach 80. XX wieku różne odmiany amerykańskich myœliwców F-16. Do walki z nimi Północ musiałaby wystawić 107 myœliwców Shenyang J-5, chińskich samolotów produkowanych w połowie lat 50. ubiegłego stulecia, oraz kilkadziesišt muzealnych samolotów radzieckich typu MiG. W takim starciu lotnictwo Korei Północnej przestałoby istnieć w cišgu maksymalnie 48 godzin.

W operacji lšdowej Korea Południowa jest w stanie wystawić 2300 nowoczesnych czołgów przeciw 3500 muzealnym czołgom radzieckim wyprodukowanym po II wojnie œwiatowej. 880 czołgów z południowokoreańskiego arsenału pancernego pochodzi z serii amerykańskich czołgów podstawowych Patton M46 i M48. Trzon sił pancernych obrony Korei Południowej stanowiš 1524 czołgi K1 i K1A1 Rokit – koreańskie czołgi podstawowe III generacji z 12-cylindrowym silnikiem wysokoprężnym Hyundaya chłodzonym cieczš. Majš one aż cztery działa, w tym armatę czołgowš M68 kalibru 105 mm. Przestarzałe północnokoreańskie czołgi T-54, T-55, T-62 oraz niskiej klasy maszyny chińskie jak T-59, PT-76 nie majš z nimi żadnej szansy w warunkach bojowych.

Ameryka odpowie burzš ognia

W przypadku agresji Koreańskiej Armii Ludowej siły powietrzne, lšdowe, pancerne i morskie Korei Południowej zostanš natychmiast wsparte przez 28,5 tys. wysoko wyszkolonych żołnierzy amerykańskich ulokowanych w 19 bazach wojennych na terytorium Republiki Korei. Oprócz tego Amerykanie utrzymujš na Pacyfiku Siódmš Flotš Marynarki Wojennej USA z kwaterš głównš w japońskim porcie Yokosuka. W jej skład wchodzi ok. 70 okrętów, 300 samolotów bojowych i ok. 40 tys. marynarzy. W skład floty na stałe wchodzš: lotniskowiec klasy Nimitz USS Reagan oraz dwa kršżowniki klasy Ticonderoga USS Antietam oraz USS Shiloh.

Trwajšca formalnie od 60 lat wojna koreańska po raz kolejny wchodzi w etap, na którym KRLD zrywa wszystkie układy pokojowe z Seulem. Wydaje się, że jest to polityka samobójcza. Jeżeli doszłoby do wojny wyłšcznie z zastosowaniem broni konwencjonalnej, to przewaga technologiczna, strategiczna i logistyczna sił zbrojnych Korei Południowej przy gigantycznym wsparciu wojsk amerykańskich jest miażdżšca. Jednak jakiekolwiek zastosowanie przez jednš ze stron broni niekonwencjonalnej doprowadzi do katastrofy regionalnej o trudnych do przewidzenia skutkach, które mogš rozlać się na cały œwiat.

W takiej sytuacji Albert Einstein mawiał: „Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie œwiatowej, ale czwarta będzie na maczugi".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL