Reklama

Haszczyński: Jeśli Trójmorze nie wyschnie...

Jeszcze nie wszyscy oswoili się z terminem Trójmorze, a już na spotkaniu przywódców krajów nowej organizacji pojawi się prezydent USA. Dosyć nieoczekiwanie więc ma ona szansę stać się czymś więcej niż różne rady, inicjatywy, grupy, które zajmowały się czy zajmują współpracą w Europie Środkowo-Wschodniej.
Haszczyński: Jeśli Trójmorze nie wyschnie...

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Na to „coś więcej" nikt się nie przygotował. Donald Trump zdecydował się na przyjazd do Polski i na szczyt Trójmorza parę tygodni temu. Ostrożność i nieufność partnerów z regionu są wyraźnie widoczne. Inicjatywa oficjalnie nie jest organizacją, lecz platformą współpracy, na dodatek nieformalną.

Wszyscy odżegnują się od nadawania Trójmorzu znaczenia politycznego. Nie przez przypadek ogranicza się ono do krajów członkowskich UE. Nie przez przypadek w momencie, gdy okazało się, że Trump przyjedzie na szczyt, zniknęły plany wciągania do Trójmorza państw niemających szczęścia należeć do instytucji zachodnich. W szczególności Ukrainy.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama