Szkolnictwo wyższe: Reforma małych kroków

aktualizacja: 11.04.2017, 23:48
Foto: Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach

Przebudowa polskiego szkolnictwa wyższego wymaga stopniowych, ale realnych zmian. Likwidowanie istniejących instytucji jest drogą donikąd – przekonuje historyk Tomasz Schramm.

Profesor Łukasz Szumowski w artykule „Duży doktorat dla nauki" proponuje skrócenie drogi do samodzielności naukowej w Polsce poprzez zastąpienie habilitacji tak zwanym dużym doktoratem. Skoro zmiana – i to poważna – ma być wprowadzona nie dla samej zmiany, lecz dla poprawienia sytuacji, trzeba zastanowić się nad tym, czy rzeczywiście przyniesie ona poprawę w takiej postaci, jak została zarysowana przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Mam co do tego poważne wątpliwości.

Zasadnicza różnica polegałaby na tym, że droga do samodzielności naukowej pomijałaby doktorat. Powstaje wtedy pytanie: czemu służyć miałyby dotychczasowe doktoraty, które wszak miałyby istnieć nadal? Zbytnie umasowienie studiów doktoranckich i ich zatrważająco niska efektywność unaoczniają bezsensowność tego „trzeciego stopnia studiów" wprowadzonego w miejsce pierwszego szczebla kariery naukowej. Dodajmy przy okazji, że zmiana w nazewnictwie przyniosłaby bałagan taki, jaki – istniejący do tej pory – wprowadziła ustawa z 1990 r. co do terminu „profesor". Jak w codziennej praktyce mielibyśmy rozróżniać doktorat i „duży doktorat"? Zakładając, że „duży doktorat", jak pisze profesor Szumowski, da uprawnienia równe habilitacji, można go równie dobrze nadal nazywać habilitacją.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Zamów subskrypcję TANIEJ O VAT
i czytaj bez ograniczeń!

Kup teraz
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE