Kierunek Wschód

aktualizacja: 25.03.2016, 20:24
Relacje polsko-białoruskie wróciły do stanu z ubiegłej dekady – uważa autor

Podczas wizyty Witolda Waszczykowskiego w Mińsku w narracji białoruskich władz pojawiła się nowość. Podniosły one temat krytyki, jaka spada na polski rząd z powodu sporów o Trybunał Konstytucyjny czy media publiczne – pisze publicysta.

REDAKCJA POLECA

Sześć lat przerwy w bezpośrednich spotkaniach szefów MSZ sąsiadujących ze sobą krajów według współczesnych norm panujących w stosunkach międzynarodowych stanowi okres wyjątkowo długi. Na przestrzeni tych sześciu lat zarówno na Białorusi, jak i w Polsce wydarzyło się jednak tak wiele, że okoliczności spotkania Witolda Waszczykowskiego z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką i ministrem spraw zagranicznych Uładzimirem Makiejem są zupełnie nowe. Podobnie zresztą jak sposób, w jaki już po wydarzeniach na Ukrainie i rozmowach pokojowych w Mińsku postrzegają Białoruś europejskie elity polityczne.

Trafne rozpoznanie zasadniczych wyzwań w relacjach z naszym wschodnim sąsiadem wymaga uważnej analizy tego, co dokonało się w nich w niedalekiej przeszłości. Świadomość tych tendencji pomoże nam uniknąć pułapek i ślepych uliczek, w które bardzo łatwo wejść w delikatnej materii stosunków z administracją Łukaszenki.

Nadzieje poprzednich ekip

Szefem polskiej dyplomacji, który odwiedził Białoruś przed Waszczykowskim, był Radosław Sikorski, przebywający w Mińsku z oficjalną wizytą w listopadzie 2010 roku. Przyjście do władzy nowej ekipy po wyborach w Polsce w 2007 roku zbiegło się z procesem znacznego ocieplenia w relacjach pomiędzy Białorusią a UE, trwającego mniej więcej od początku 2008 roku do wyborów prezydenckich w grudniu 2010 roku, zakończonych brutalnym rozpędzeniem demonstracji przeciwników władz w wieczór wyborczy, aresztowaniem najważniejszych opozycyjnych kandydatów na urząd prezydenta i kolejnym już, znanym z najnowszej historii Białorusi, „przykręceniem śruby".

Zanim jednak to nastąpiło, w latach 2008–2010, po ogłoszonej przez Łukaszenkę amnestii dla więźniów politycznych Mińsk odwiedziło wielu szefów dyplomacji krajów UE. Gdy w Polsce władzę objął Donald Tusk, największa rządowa gazeta codzienna „Sowietskaja Biełarussija – Biełaruś Siegodnia" przychylnie powitała zmianę u steru władzy w Warszawie, oczekując, że nowy gabinet zajmować będzie bardziej pragmatyczną pozycję w stosunkach nie tylko z samą Białorusią, ale też z całym obszarem poradzieckim.

Dość szybko, bo już na początku 2008 roku, doszło do spotkania Sikorskiego z ówczesnym ambasadorem Białorusi w Polsce. Dyplomaci wyrazili gotowość do poprawy zamrożonych od wielu lat relacji dwustronnych, choć szef MSZ uzależnił ich rozwój od zmiany polityki Mińska wobec polskiej mniejszości na Białorusi. Przedstawicielowi mińskiej dyplomacji zależało z kolei na pogłębieniu współpracy transgranicznej i gospodarczej, w tym na obniżeniu o ponad 1/3 ceny unijnych wiz wydawanych dla Białorusinów, co strona polska przyjęła dość pozytywnie.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE