Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Kierunek Wschód

Relacje polsko-białoruskie wróciły do stanu z ubiegłej dekady – uważa autor
S.Indra/MSZ
Podczas wizyty Witolda Waszczykowskiego w Mińsku w narracji białoruskich władz pojawiła się nowoœć. Podniosły one temat krytyki, jaka spada na polski rzšd z powodu sporów o Trybunał Konstytucyjny czy media publiczne – pisze publicysta.

Szeœć lat przerwy w bezpoœrednich spotkaniach szefów MSZ sšsiadujšcych ze sobš krajów według współczesnych norm panujšcych w stosunkach międzynarodowych stanowi okres wyjštkowo długi. Na przestrzeni tych szeœciu lat zarówno na Białorusi, jak i w Polsce wydarzyło się jednak tak wiele, że okolicznoœci spotkania Witolda Waszczykowskiego z prezydentem Aleksandrem Łukaszenkš i ministrem spraw zagranicznych Uładzimirem Makiejem sš zupełnie nowe. Podobnie zresztš jak sposób, w jaki już po wydarzeniach na Ukrainie i rozmowach pokojowych w Mińsku postrzegajš Białoruœ europejskie elity polityczne.

Trafne rozpoznanie zasadniczych wyzwań w relacjach z naszym wschodnim sšsiadem wymaga uważnej analizy tego, co dokonało się w nich w niedalekiej przeszłoœci. Œwiadomoœć tych tendencji pomoże nam uniknšć pułapek i œlepych uliczek, w które bardzo łatwo wejœć w delikatnej materii stosunków z administracjš Łukaszenki.

Nadzieje poprzednich ekip

Szefem polskiej dyplomacji, który odwiedził Białoruœ przed Waszczykowskim, był Radosław Sikorski, przebywajšcy w Mińsku z oficjalnš wizytš w listopadzie 2010 roku. Przyjœcie do władzy nowej ekipy po wyborach w Polsce w 2007 roku zbiegło się z procesem znacznego ocieplenia w relacjach pomiędzy Białorusiš a UE, trwajšcego mniej więcej od poczštku 2008 roku do wyborów prezydenckich w grudniu 2010 roku, zakończonych brutalnym rozpędzeniem demonstracji przeciwników władz w wieczór wyborczy, aresztowaniem najważniejszych opozycyjnych kandydatów na urzšd prezydenta i kolejnym już, znanym z najnowszej historii Białorusi, „przykręceniem œruby".

Zanim jednak to nastšpiło, w latach 2008–2010, po ogłoszonej przez Łukaszenkę amnestii dla więŸniów politycznych Mińsk odwiedziło wielu szefów dyplomacji krajów UE. Gdy w Polsce władzę objšł Donald Tusk, największa rzšdowa gazeta codzienna „Sowietskaja Biełarussija – Biełaruœ Siegodnia" przychylnie powitała zmianę u steru władzy w Warszawie, oczekujšc, że nowy gabinet zajmować będzie bardziej pragmatycznš pozycję w stosunkach nie tylko z samš Białorusiš, ale też z całym obszarem poradzieckim.

Doœć szybko, bo już na poczštku 2008 roku, doszło do spotkania Sikorskiego z ówczesnym ambasadorem Białorusi w Polsce. Dyplomaci wyrazili gotowoœć do poprawy zamrożonych od wielu lat relacji dwustronnych, choć szef MSZ uzależnił ich rozwój od zmiany polityki Mińska wobec polskiej mniejszoœci na Białorusi. Przedstawicielowi mińskiej dyplomacji zależało z kolei na pogłębieniu współpracy transgranicznej i gospodarczej, w tym na obniżeniu o ponad 1/3 ceny unijnych wiz wydawanych dla Białorusinów, co strona polska przyjęła doœć pozytywnie.

W tym samym 2008 roku na Forum Ekonomicznym w Krynicy goœcił ówczesny wicepremier ds. gospodarczych Białorusi Andrej Kabiakou (dzisiaj szef białoruskiego rzšdu), który namawiał swojego odpowiednika Waldemara Pawlaka, aby polskie firmy wzięły aktywny udział w programie prywatyzacji 300 największych białoruskich przedsiębiorstw państwowych. Wkrótce po Krynicy Sikorski nieoficjalnie spotkał się z ówczesnym szefem dyplomacji białoruskiej Siarhijem Martynauem w uzdrowisku Wiskuły w Puszczy Białowieskiej. Białorusin proponował wtedy zaangażowanie się Polski w dwustronnš współpracę energetycznš. Rzšd Tuska stosował wówczas coœ, co można byłoby okreœlić mianem „strategii równoległej" – w krótkim odstępie czasu w Warszawie przyjmowani byli bowiem także liderzy podzielonej białoruskiej opozycji.

Przerwana odwilż

Wœród polskich elit nadzieję budziło wówczas wstrzemięŸliwe zachowanie białoruskich władz wobec konfliktu gruzińsko-rosyjskiego dotyczšcego Abchazji i Osetii Południowej oraz zbliżajšca się perspektywa zaproszenia Mińska do zaprojektowanej przez Polskę i Szwecję unijnej inicjatywy Partnerstwo Wschodnie. Co więcej, na drodze normalizacji relacji z Białorusiš zdawali się nas wyprzedzać inni – we wrzeœniu 2009 roku oficjalnš wizytę w Mińsku złożyła prezydent Litwy Dalia Grybauskait?, póŸnš jesieniš tego samego roku – premier Włoch Silvio Berlusconi. Jeszcze wczeœniej zaœ Łukaszenko odwiedził Watykan i papieża Benedykta XVI, co było wydarzeniem bez precedensu w dotychczasowej historii białoruskiego państwa.

Ostatecznym przypieczętowaniem tego procesu ocieplenia relacji były dwa spotkania Sikorskiego z Łukaszenkš w 2010 roku (pierwsze, mniej formalne, odbyło się w Kijowie podczas uroczystoœci zaprzysiężenia prezydenta Wiktora Janukowycza). Podczas obydwu białoruski przywódca zapewniał, że jest gotowy do pełnej normalizacji stosunków i otwarcia nowej karty w naszych relacjach, które postrzegał jako ważny element rodzšcej się współpracy pomiędzy UE a powstajšcš Euroazjatyckš Wspólnotš Gospodarczš.

Potem przyszło jednak załamanie mińskiej odwilży, a represje, jakie administracja Łukaszenki rozpoczęła po wyborach prezydenckich w grudniu 2010 roku, spowodowały przywrócenie wszystkich unijnych sankcji wobec Białorusi. Wszystkie plany porozumienia wzięły w łeb. Niezależnie od tego, czy ówczesne załamanie nastšpiło w wyniku tego, że Łukaszenko poczuł się przyparty do muru przez Zachód i zagrożony przez Rosję – co sugerował kilka lat temu na łamach europejskiej prasy doradca prezydent Litwy ds. polityki zagranicznej Darius Semaška, czy też było efektem swoiœcie pojmowanej przez białoruskiego prezydenta formuły „divide et impera", stosunki Mińska z Warszawš i innymi unijnymi stolicami musiały wrócić do punktu wyjœcia z 2008 roku.

W istocie bardzo podobne zapewnienia do tych, które wygłaszali przedstawiciele białoruskiego kierownictwa podczas rozmów z Sikorskim w 2010 roku, padły w ostatnich dniach podczas rozmów ministra Waszczykowskiego z szefem dyplomacji Uładzimirem Makiejem i białoruskim prezydentem. Łukaszenko ponownie wyraził chęć pełnej normalizacji i rozwinięcia stosunków, znamiennie podkreœlajšc w kontekœcie wydarzeń na Ukrainie, że Polsce nie jest potrzebny „kolejny niestabilny sšsiad". Jakby wprost odnoszšc się do postulatów wielu polskich think tanków i analityków, zaznaczył jednak, że w swojej orientacji geopolitycznej Mińsk nie zamierza stosować taktyki zero-jedynkowej, lecz sprawnie balansować na przecięciu się Wschodu i Zachodu.

Nowoœciš w narracji białoruskich władz stało się jednak podczas wizyty Waszczykowskiego podnoszenie tematu krytyki działań polskich władz wobec Trybunału Konstytucyjnego, mediów i wymiaru sprawiedliwoœci. Łukaszenko wyraŸnie nawišzał do tych faktów, mówišc Waszczykowskiemu, iż w obecnej sytuacji wewnętrznej Polska być może powinna „lepiej rozumieć Białoruœ od lat poddawanš różnym naciskom międzynarodowym". Polski minister przezornie jednak nie odniósł się do tych słów.

Konkrety na stół

Dotychczasowe koleje losu stosunków pomiędzy krajami UE i Białorusiš z jednej strony pokazujš koniecznoœć zachowania subtelnej postawy wobec sprytnej polityki Łukaszenki, z drugiej zaœ – jak choćby stało się podczas niedawnej wizyty ministra Uładzimira Makieja w Budapeszcie – wymagajš operowania w rozmowach konkretnymi propozycjami gospodarczymi. W czasie spotkania w stolicy Węgier minister Péter Szijjártó zaproponował Białorusinom szerokie otwarcie na ich eksport i poinformował, że węgiersko-chińskie konsorcjum bankowe Eximbank przygotowało dla białoruskich firm pragnšcych realizować wspólne przedsięwzięcia z Węgrami specjalnš nisko oprocentowanš linię kredytowš o wartoœci 27 mln USD.

Takich twardych konkretów trochę zabrakło w relacjach z samej wizyty Waszczykowskiego w Mińsku. Miejmy jednak nadzieję, że o tych konkretach już wkrótce usłyszymy. Tuż przed przyjazdem na Białoruœ, udzielajšc wywiadu miejscowemu portalowi TUT.BY, szef naszego MSZ ponownie powrócił do sprawy propozycji obniżenia ceny unijnych wiz dla Białorusinów. Z powodu inflacji kosztujš one już nie 35 euro jak w 2008 roku, ale 60, więc polski minister postuluje obniżenie ich ceny do wyjœciowego poziomu sprzed oœmiu lat. Szef polskiej dyplomacji podjšł też porzucony po 2010 roku trop możliwoœci współpracy obydwu krajów zarówno w ramach relacji gospodarczych pomiędzy UE i Euroazjatyckš Wspólnotš Gospodarczš, jak i w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku – pomiędzy krajami Unii i Chinami

Bioršc pod uwagę bliskie relacje Mińska z Pekinem, który wspomaga władze białoruskie strumieniem pomocy finansowej i inwestycyjnej, byłoby to trafne rozwišzanie. Wcišż otwarte pozostajš kwestie współpracy energetycznej: ewentualne włšczenie Białorusi do mostów energetycznych z europejskimi systemami przesyłowymi, wspólne zaopatrywanie się w gaz LNG w terminalach w Kłajpedzie i Œwinoujœciu oraz połšczenie białoruskich autostrad z projektem Via Carpatia łšczšcym Saloniki i Kłajpedę.

Propozycji i możliwoœci współpracy dla Polski i Białorusi jest wiele, ważne, aby obydwie strony tej kolejnej szansy nie zaprzepaœciły.

Autor jest filozofem i publicystš specjalizujšcym się w problematyce krajów Europy Œrodkowo-Wschodniej

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL