Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Publicystyka

Marian Piłka: Płace bez granic

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Unia Europejska powinna podjąć walkę z zaniżaniem wynagrodzeń w krajach słabiej rozwiniętych – pisze wiceprezes Prawicy RP.

Międzynarodowe korporacje, zamiast konkurować jakością i ceną oferowanych produktów, najczęściej rywalizują poprzez zaniżanie płac pracownikom w krajach słabiej rozwiniętych. Zjawisko to, zwane dumpingiem socjalnym stało się w międzynarodowym obrocie gospodarczym jednym z podstawowych problemów, z jakimi boryka się światowa gospodarka. Jest to bowiem obecnie główny instrument polityki neokolonialnej. To właśnie nierówna, czasami wręcz drastycznie nierówna, płaca za tą samą pracę, jest rażącą niesprawiedliwością dotykającą pracowników pracujących w różnych krajach.

Czasami tylko linia graniczna dzieląca dwa kraje decyduje o wysokości zarobków. Tak jest w przypadku granicy amerykańsko-meksykańskiej, czy granicy polsko-niemieckiej. W tych samych korporacjach, za tą samą pracę pracownicy otrzymują czasami nawet czterokrotnie niższe wynagrodzenie. Ta sytuacja nie ma nic wspólnego, nie tylko ze sprawiedliwością, ale i z wolnym rynkiem, bowiem stosowanie dumpingu socjalnego zakłóca jego funkcjonowanie. Nic też dziwnego, że prawo międzynarodowe, w  drastycznych przypadkach, zakazuje tego rodzaju  praktyk. Dzieje się tak w odniesieniu do pracy niewolniczej czy wykonywanej przez dzieci. Nie ulega jednak wątpliwości, że międzynarodowe regulacje w zakresie prawa pracy powinny przeciwdziałać także innym formom dumpingu socjalnego.

Ofiarami tego rodzaju praktyk są pracownicy krajów mniej rozwiniętych gospodarczo, krajów, które często w przeszłości były ofiarami wyzysku kolonialnego czy innych form ekonomicznej dyskryminacji. Dlatego likwidacja, a w każdym razie rozpoczęcie procesu likwidacji tego typu praktyk, powinno być obowiązkiem zarówno państw na terenie których mamy do czynienia z tego typu praktykami, jak też państw macierzystych międzynarodowych korporacji, które je stosują. Także Międzynarodowa Organizacja Pracy oraz międzynarodowe organizacje praw człowieka powinny w sposób znacznie bardziej aktywny wkraczać w proces prowadzący do likwidacji dumpingu socjalnego.

Ponieważ aktywność międzynarodowych organizacji w tym zakresie jest zdecydowanie niewystarczająca, rządy państw, które są przede wszystkim ofiarami tego typu działań, powinny w sposób bardziej zdecydowany im się przeciwstawić. Eliminacja nierównych płac w międzynarodowych korporacjach powinna być priorytetem rządowej polityki społecznej. Należy ustanowić zasadę równości wynagrodzeń w krajach macierzystych międzynarodowych korporacji i w Polsce, eliminująca socjalny dumping. Wprowadzenie jej w życie jest ogromnym wyzwaniem, nie tylko społecznym czy ekonomicznym, ale także prawnym. Dlatego proces wcielania jej w życie powinien być rozłożony w czasie i przeprowadzany  stopniowo, w zależności od branży i stopnia dumpingu stosowanego przez poszczególne korporacje. Nie ulega wątpliwości, że korporacje powinny mieć ustawowo zagwarantowany okres likwidacji tego typu praktyk tak, aby mogły bez szwanku dostosować się do  działalności w nowych warunkach prawnych.

Nie ulega też wątpliwości, że nowe regulacje dotyczące likwidacji dumpingu socjalnego powinny zostać najpierw wprowadzone w stosunku do korporacji z tych państw, które same są zainteresowane likwidacją tego typu szkodliwych działań. Niewątpliwie sojusznikiem w tym obszarze może się stać np. francuskie państwo. Dlatego proces naprawy wolnego rynku powinien być rozpoczęty od zrównania płac we francuskich korporacjach handlowych, finansowych i świadczących inne typy usług działających na terenie naszego państwa, z płacami we Francji. Sądzę, że niemieckie korporacje działające w Polsce, będące niezwykle wrażliwe na kwestie praworządności, same szybko wyeliminowałby dumping socjalny we własnych korporacjach, zwłaszcza handlowych. Eliminacja tych praktyk jest dziś najskuteczniejszą formą integracji ekonomicznej naszego kontynentu, przezwyciężenia istniejących jeszcze barier międzynarodowej współpracy gospodarczej w ramach Unii Europejskiej i przezwyciężenia nierówności płacowych. W sposób zasadniczy przyczyniłoby się to do zwiększenia społecznego dobrobytu i poszanowania równości  praw poszczególnych narodów w ramach Unii, a cele integracyjne, zapisane w traktatach, uzyskałyby pełniejszą i bardziej wiarygodną realizację.  Zapoczątkowanie przez Polskę polityki likwidacji dumpingu socjalnego, mogłoby też przyczynić się do naprawy, nadwyrężonych ostatnio relacji politycznych z mocarstwem nad Sekwaną, bowiem korespondowałoby z inicjatywami podjętymi przez prezydenta Macrona.

Unia Europejska powinna być obszarem, na którym wolny rynek nie jest zakłócany szkodliwymi praktykami utrudniającymi rozwój społeczny i gospodarczy. Dziś główną barierą  w stworzeniu ogólnoeuropejskiej strefy dobrobytu są neokolonialne praktyki dumpingu socjalnego. Jego eliminacja powinna być zasadniczym wyzwaniem dla Komisji Europejskiej, zaś korporacje, które nie będą gotowe podjąć się tego wyzwania, powinny ponosić koszty  naruszania zasad wolnego rynku, również w postaci zamknięcia ich działalności.

Oczywiście żadne państwo nie chce likwidować prosperujących przedsiębiorstw na swoim terenie i tylko naruszanie prawa i nie przestrzeganie zasad wolnego rynku może uprawniać rządy do eliminacji takich korporacji z własnego rynku. Likwidacja dumpingu socjalnego praktykowanego przez międzynarodowe korporacje działające na terenie Unii Europejskiej może być przykładem dla państwa spoza wspólnoty. Unia powinna dać przykład wdrażania nowych zasad współpracy gospodarczej i budowy dobrobytu społecznego najpierw  na naszym kontynencie, a później w całym świecie.

Autor jest historykiem oraz wiceprezesem Prawicy Rzeczypospolitej.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL