Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Przestępczoœć

Szajka oszustów działajšcych na rynku forex rozbita

Grupa fałszywych maklerów nacišgnęła ponad 100 osób na kwotę 8,5 mln zł
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Œledczy rozbili szajkę oszustów działajšcych na rynku forex. Jej ofiarš padło stu klientów.

Namawiali do inwestowania, obiecujšc wielkie zyski. W rzeczywistoœci pienišdze klientów były transferowane do egzotycznych krajów, gdzie znikały. Grupa osób pracujšcych na wyższych stanowiskach okradła – jak twierdzš œledczy – ponad stu klientów na ponad 8,5 mln zł. Wpadło 19 osób, w tym kierujšcy procederem – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Po raz pierwszy œledczy rozpracowali nadużycia dotyczšce rynku forex.

– Kwoty, jakie poszkodowani klienci zainwestowali w produkty oferowane przez przedstawicieli platform inwestycyjnych, sięgały od 5 tys. zł do 1 mln zł – mówi Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Międzynarodowš szajkę rozpracowała właœnie ta prokuratura i policjanci warszawskiego zarzšdu CBŒP. Siedem osób odgrywajšcych kluczowe role w procederze jest w areszcie, wpadło też 12 naganiaczy z tzw. call center.

Zatrzymania trwały trzy dni (23–25 paŸdziernika). W biurach w Warszawie, gdzie ulokowali się domniemani nacišgacze, policjanci znaleŸli cytaty z ksišżki „Wilk z Wall Street" o amerykańskim byłym maklerze – oszuœcie finansowym.

– NajwyraŸniej makler-przestępca był dla nich inspiracjš – mówi jeden ze œledczych.

Na trop gangu prowadzšcego działalnoœć maklerskš bez zezwolenia i oferujšcego produkty zachęcajšce do inwestowaniu na rynku forex œledczy wpadli rok temu. – Sprawcy jako przedstawiciele platform CFD 1000, Vortex Assets, MIB 700 wydzwaniali do potencjalnych klientów, oferujšc im produkty majšce zapewnić zysk rzędu nawet kilkudziesięciu procent – opowiada prok. Łapczyński.

Poczštkowo były to inwestycje w debiuty giełdowe znanych spółek. Klienta namawiano do rejestracji na stronie platformy inwestycyjnej, zapewniano, że ma do czynienia z brokerem, a interes jest bezpieczny. Naganiacze proponowali nietrafione inwestycje lub tak naliczali opłaty za transakcje, że na rachunku klienta kapitał topniał do zera. PóŸniej zrywali kontakt.

Klimat w call center był taki jak w „Wilku z Wall Street" – oddał go Money.pl, opisujšc (w 2016 r.) takie miejsce: „Mamy kršżyć po sali i głoœno i z podnieceniem nakłaniać do inwestycji". Tak było tutaj – gwar, emocje, w tle notowania giełdy budowały napięcie. Pracowników dopingował menedżer w szklanym „akwarium" – jak Leonardo Di Caprio, który wcielił się w rolę maklera w głoœnym filmie.

Œledczy ustalili, w jaki sposób znikały pienišdze. Jesieniš 2016 r. wpadł Izraelczyk Avraham G. – miał fałszywy paszport na nazwisko Rafaela de L.P. z Gwatemali. Na tę lewš tożsamoœć G. kupił w Polsce dwie spółki i założył dla nich konta bankowe – na nie trafiały wpłaty od osób, które skusiły się na inwestycje na platformach forex.

Wpłacali klienci z Polski, Włoch, Rosji i Kazachstanu. Na konta spółek Avrahama G. wpłynęło 5 mln zł, 1,5 mln euro i 120 tys. dol. z przestępstw zwišzanych z inwestowaniem na platformach – ustalili œledczy.

– Zgromadzone na tych rachunkach œrodki były cyklicznie transferowane za granicę, do firm z siedzibš w Izraelu, na Dominice i Seszelach – mówi prok. Łapczyński.

Obecnie w areszcie jest Maciej Z., prezes warszawskiej spółki i jeden z głównych podejrzanych, oraz pozostali – Artur S., Jakub L., Mateusz W., Paweł K. i Ryszard M., a także Izraelczyk Dawid B.

To oni – według œledczych – stworzyli centra obsługi telefonicznej platform inwestycyjnych (CFD 1000, Vortex Assets, MIB 700) oraz kierowali działalnoœciš w zakresie obrotu instrumentami finansowymi na nich. Zapewniali biura, dane klientów, wytyczne, jak lokować œrodki.

Ich spółki współpracowały z firmami Avrahama G. Z kont jego spółek przelewano œrodki na rachunki spółek na Seszelach, do których pełnomocnictwa mieli Maciej Z. i dwaj jego wspólnicy.

– Siedem osób ma zarzuty udziału w międzynarodowej zorganizowanej grupie przestępczej prowadzšcej bez zezwolenia działalnoœć w zakresie obrotu instrumentami finansowymi na platformach inwestycyjnych oraz oszustwa na 8,5 mln zł i prania pieniędzy – mówi prok. Łapczyński.

Œledczy zablokowali 4 mln zł, w tym 1 mln zł w Czechach, na kontach powišzanych z platformami inwestycyjnymi. Te œrodki będš zwracane poszkodowanym.

Wspomniane platformy inwestycyjne nie miały zezwolenia KNF na działalnoœć w Polsce, Komisja nie mogła ich kontrolować, choć prowadziły działalnoœć na dużš skalę. Nie wiadomo, czy podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL