Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Przestępczoœć

Zamach na prezesa PiS? Wpis trafił do ABW

Fotorzepa, Jerzy Dudek
W kilku grupach na mediach społecznoœciowych pojawił się wpis zachęcajšcy do zamachu na Jarosława Kaczyńskiego. Dołšczono do niego zrzuty ekranu z tekstu "Newsweeka": "Pod kloszem partii", w którym jest m.in. plan budynku siedziby PiS. Sprawę bada ABW.

W szczegółowym artykule tygodnika można przeczytać, o której godzinie prezes Kaczyński pojawia się przy ulicy Nowogrodzkiej, w jaki sposób zabezpieczony jest budynek, ilu jest ochroniarzy i pracowników biura, gdzie sš kamery, jakie przeszkody trzeba pokonać, aby trafić do gabinetu lidera obozu władzy. Sš też informacje o drugim wejœciu do pomieszczenia, w którym zapadajš najważniejsze decyzje w państwie. Stworzenie ewentualnego planu zamachu ułatwiajš też grafiki pokazujšce rozmieszczenie wszystkich pomieszczeń na obu piętrach twierdzy PiS.

Kontrowersyjny wpis pojawił się w grupie zamkniętej Odnowy, odłamu Komitetu Obrony Demokracji, stworzonej przez ludzi zbliżonych do Mateusza Kijowskiego. Ale nie tylko, bo wpis jest udostępniany również w innych grupach.

Oto jego treœć:

"Gdyby ktoœ chciał dokładnie poznać biuro PiSu i panujšce w nim zwyczaje, polecam artykuł: Pod kloszem partii" (Newsweek nr 24, 5-11.06.2017, s. 12-17) oraz zwišzane z nim obrazki, które wklejam poniżej" - brzmi poczštek.

"Mogš stanowić cenne wskazówki, gdzie i jakie przeszkody napotkamy, zanim dotrzemy do gabinetu naczelnika państwa. Wszystko jest do pokonania, gdy opracuje się dobry plan. Znamy przecież filmy pokazujšce skuteczne wejœcia do skarbców banków, strzeżonych w znacznie bardziej skomplikowany sposób. Wypada mi życzyć udanego wejœcia, wykonania zadania i bezproblemowego zniknięcia. A co z łupem/nagrodš? Wdzięcznoœć narodu! To nieprzeliczalne na pienišdze" - czytamy w dalszej częœci wpisu.

Zapytaliœmy administratorów grupy jak to możliwe, że taki wpis nie został jeszcze usunięty. OdpowiedŸ dostaliœmy po około godzinie: "nie widzę tego wpisu". Faktycznie, wtedy kontrowersyjnej treœci już nie było. "Rzeczpospolita" ustaliła nieoficjalnie, że sprawa została zgłoszona do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - na treœć zwrócił uwagę jeden z internautów, który zainteresował niš stosowne organy.

Zadzwoniliœmy do osoby zbliżonej do służb specjalnych, do której według naszego informatora zgłoszono wpis. Pytamy czy to prawda, że rzeczony artykuł "Newsweeka" trafił pod lupę ABW. - Tam chodzi o treœć wpisu, nie sam artykuł - pada odpowiedŸ, która nam potwierdza informację. - Nie mogę potwierdzić, ani zaprzeczyć, bo działania służb sš niejawne, ale nie mogš one bagatelizować takich sygnałów. Pamiętamy przecież sprawę Cyby - słyszymy wyjaœnienie.

Nie możemy jednoznacznie stwierdzić czy autor wpisu jest zbliżony do obozu opozycji, istnieje bowiem możliwoœć, że to była prowokacja drugiej strony. Wyjaœnieniem tego zajmie się już jednak ABW.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL