Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Przemysł spożywczy

#RZECZoBIZNESIE: Marek Wojtyna: Kefir w odwrocie

tv.rp.pl
Największš dynamikę wzrostu w ostatnich kilkunastu miesišcach widzimy w jogurtach naturalnych białych. Szybko rozwija się segment produktów organicznych. W odwrocie sš produkty tradycyjne i w dużych opakowaniach – mówi Marek Wojtyna, prezes Danone w Polsce, goœć programu Pawła Rożyńskiego.

Dlaczego Polacy spożywajš mało produktów mleczarskich?

Konsumpcja œwieżych produktów mlecznych w Polsce jest na poziomie 60 proc. tego, co we Francji. Pierwsza przyczyna to tradycja. W 1919 r. jogurt jako pomysł pojawił się w Hiszpanii, bardzo szybko wszedł do Francji. U nas tradycja przychodzi od kefiru i maœlanki. To oznacza ogromnš możliwoœć rozwoju dla naszej kategorii, produkcji i sprzedaży jogurtów w Polsce. Dosyć długa praca oznacza nie tylko zmianę nawyków konsumenckich i tradycji, ale również pracę producentów nad komunikowaniem korzyœci z jedzenia jogurtów.

Kiedy nadrobimy zaległoœci i zrównamy się z Francjš?

Liczę, że w cišgu 20 lat znaczšco zmniejszymy tę lukę.

Jaka jest wartoœć rynku œwieżych produktów mlecznych? Jak się zmienia rynek?

Wartoœć sprzedaży to ponad 4 mld zł. Po ostatnich 12 miesišcach mówimy o 2-3 proc. wzroœcie. Jest to wzrost wartoœci, wolumen jest w miarę stabilny. W tej kategorii sš jogurty, desery, twarożki czy kefir. Nie ma serów żółtych i mleka, które też odpowiadajš za innš niż na zachodzie strukturę konsumpcji. U nas mamy kilka ważnych segmentów tradycyjnych jak twaróg, który nie występuje na rynkach zachodnich.

Nie jemy więcej, ale inaczej. Nie jemy więcej œwieżego nabiału, ale za to jemy produkty postrzegane jako zdrowsze, jak jogurty naturalne. Jemy więcej produktów białych, coraz częœciej otwieramy się na produkty bio i organiczne. Cenimy sobie coraz częœciej wartoœć płynšcš z jakoœci i naturalnoœci produktu.

Jakie segmenty dominujš, a które majš najlepsze perspektywy?

Z jednej strony jogurty majš największy udział w wartoœci i wolumenie tej kategorii. Największš dynamikę wzrostu w ostatnich kilkunastu miesišcach widzimy w jogurtach naturalnych białych. Jednoczeœnie szybko rozwija się segment produktów organicznych, gdzie cały pomysł sprowadza się do maksymalnej naturalnoœci składników, czystoœci procesu i dostarczania konsumentom pewnoœci, że jest to ekologiczny produkt. Rozwijajš się też produkty smaczne jak desery. Szczególnie desery w oparciu o serki homogenizowane. Potrzebujemy z jednej strony zdrowia, naturalnoœci, ale też dobrego smaku.

Od czego Polacy się odwracajš?

Spada sprzedaż opakowań dużych, rodzinnych, 450 gram. Mamy dużo więcej rodzin mniejszych i dużo więcej gospodarstw jednoosobowych. Następuje przesunięcie w kierunku jogurtów naturalnych, a więc spada sprzedaż jogurtów owocowych. Widać stopniowe odchodzenie konsumentów od produktów bardzo tradycyjnych. Kefir nie radzi sobie najlepiej. Spada również konsumpcja serków wiejskich. W krótkim okresie nie sš to znaczšce zmiany.

Jakie widać trendy w tej branży?

Pierwszy to naturalnoœć. Œwiadomoœć, że im bardziej naturalny produkt, tym bardziej zdrowy. Konsumenci identyfikujš, że to, co jedzš wpływa na ich zdrowie. Drugi trend to dobre produkty. Konsumenci potrzebujš dzisiaj produktów, które dostarczajš im bardzo dobrych walorów smakowych.

Można to pogodzić? Produkt będzie zdrowszy, ale mniej smaczny?

To jest wyzwanie dla producentów i technologów, aby dostarczać konsumentom jeszcze zdrowsze produkty, równie smaczne.

Które produkty sš najbardziej rentowne?

Rentownoœć płynie przede wszystkim z wartoœci dodanej. To jest kompozycja pomiędzy produktem a markš, która za nim stoi. Za tym idš duże koszty rozwoju i promocji produktów. Produkty o wysokiej wartoœci dodanej, marki, które sš dobrze postrzegane, najczęœciej dajš najwyższy poziom rentownoœci, ale wymagajš też największych inwestycji. Naturalne jogurty powinny być dla producentów rentowne. Również desery na bazie serków homogenizowanych.

Jakie Danone ma udziały w rynku?

Jesteœmy liderem wartoœci rynku produktów œwieżych. Mamy prawie 26 proc. udziału. W serkach homogenizowanych nasza marka Danio jest dzisiaj numerem 1. W jogurtach owocowych jesteœmy dopiero 3. graczem. Tam widzimy mocnš rolę naszych lokalnych konkurentów, Bakomy i Zott. W jogurtach owocowych bardzo ważnš rolę odgrywajš marki własne. Gdyby zebrać je wszystkie razem, to powstałby drugi gracz w tym segmencie. My nie zajmujemy się produkcjš marek własnych, ale dla wielu konkurentów jest to poważna częœć aktywnoœci i Ÿródło zasobów i przepływów finansowych.

Rynek wcišż jest rozdrobniony?

Jest, aczkolwiek bardzo ważnym napędem rynku jest konsolidacja pionowa pomiędzy producentami mleka, naszymi dostawcami, a jednoczeœnie spółdzielniami, które łšczš ich w procesie przetwórstwa. Ponad połowa rynku w Polsce przypada na kilka dużych spółdzielni mleczarskich, które bardzo dobrze integrujš produkcję mleka i sš innowacyjne.


Polskie mleczarnie, poprzez marki własne, dostarczajš produkty do dużych sieci handlowych od Szwecji po Rumunię. Ok. 20 proc. produkcji naszego zakładu w Bieluniu eksportujemy w ramach grupy Danone. Dostarczamy polskie mleko na francuskie stoły.

Jesteœcie w stanie jeszcze zwiększyć już i tak wysoki udział w rynku?

W kluczowych segmentach, jak jogurty czy serki homogenizowane chcemy zwiększać udział w rynku poprzez jego wzrost.

Polski rynek czeka konsolidacja?

Procesy konsolidacyjne będš elementem gry rynkowej dla poprawienia skali i konkurencyjnoœci. Jednym z najważniejszych wyzwań to konsolidacja rynku detalicznego, gdzie duże sieci handlowe stawiajš przed producentami bardzo ostre wymagania kosztowe i oczekujš od nas innowacyjnoœci oraz dużej elastycznoœci. Widoczny trend to rozwój marek własnych. Będzie oznaczał dla szeregu naszych konkurentów możliwoœci dalszego wzrostu sprzedaży i produkcji. Być może to będzie przeciwdziałać procesom konsolidacyjnym.

Co się liczy w tym biznesie? Jak docierać z produktem do klienta?

Nasza kategoria daje ogromne możliwoœci. Dostarcza zdrowš alternatywę, a dzisiaj zdrowie jest jednš z najważniejszych rzeczy, na jakie patrzy konsument. Jesteœmy w kategorii, która ma potencjał wzrostu. Konsumenci sš otwarci na to, aby patrzeć na produkty mleczne, jogurty jako element zdrowego trybu życia. Dzisiaj to jest numer 1. Budujemy ten komunikat poprzez jakoœć produktów, poprawę ich walorów żywieniowych, ale też komunikację i edukację.

Polski klient uchodzi za bardzo wrażliwego na cenę.

Wartoœć, która płynie z produktu i zdrowia, musi spotkać się z cenš. Konkurencyjnoœć tego rynku powoduje, że na koniec dnia musimy być cenowo konkurencyjni. Sukces leży w rozumieniu konsumenta i w innowacjach. To innowacyjnoœć powoduje, że mamy punkt, który nas wyróżnia i daje nam możliwoœć wygrania w codziennej walce o klienta.

Dalej będziecie promować w reklamach postać „Głodka”?

Głodek jest elementem ocieplajšcym i symbolem, który odzwierciedla cały koncept naszej flagowej marki Danio. Jesteœmy dla konsumenta po to, żeby mały głód zdrowo zaspokoić. Cały koncept powstał 10 lat temu w Polsce. Staraliœmy się go eksportować z większym i mniejszym sukcesem. Kilka lat temu próbowaliœmy usadowić go w Rosji. Nie do końca się przyjšł. Pewne koncepty marketingowe wymagajš dopasowania do kontekstu rynkowego. W Hiszpanii próbowaliœmy go usadowić i sobie radzi. A w Polsce Danio stał się markš numer 1 w swojej kategorii.

Jakie wyniki finansowe osišgacie w skali roku?

Za 2016 r. mieliœmy sprzedaż na poziomie 1,2 mld zł i zysk netto na 22 mln zł. W tym roku spodziewamy się wzrostu przychodów na poziomie 1-2 proc.

Powstanie nowa fabryka w Polsce?

Dokonaliœmy bardzo dużych inwestycji w Bieluniu, tworzšc nowoczesny zakład z dużymi zdolnoœciami produkcyjnymi. Dlatego nie mamy takich planów. Bardziej chcemy się upewnić, że inwestycje w zakład po stronie jakoœci, zdolnoœci produkcyjnych i procesów, przełożš się na wzrost sprzedaży.

Jak Polska jest postrzegana przez Danone?

Jako grupa Danone mamy cztery spółki w Polsce. Jedna działa w branży wodnej - Żywiec Zdrój, w żywnoœci dla niemowlšt – Nutricia, czy żywnoœć medyczna. Polska jest bardzo ważnym rynkiem dla Danone.

Jak dla wszystkich firm najważniejsza jest stabilnoœć warunków gospodarczych. Ogromnym atutem polskiego rynku jest otwarty konsument i widać transformację w kierunku zdrowych nawyków żywieniowych. To nam ułatwia. Polska jest stabilnym rynkiem od wielu lat.

 

 

 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL