Przemysł spożywczy

Cukier już w świecie wolnego rynku

Flickr
Od dziś znikają kwoty, czyli przyznane krajom Unii Europejskiej limity produkcji. Ceny spadają, a producenci w Polsce liczą na gwałtowne zwiększenie eksportu.

Na pierwszy rzut oka producenci cukru powinni się cieszyć. Od dzisiaj znikają ograniczenia w jego wytwarzaniu. Do tej pory w Polsce obowiązywała kwota 1,4 mln ton cukru – tyle można było rocznie wyprodukować. A jednak branża przyznaje nieoficjalnie – tak dobrze jak było, już nie będzie. Na znienawidzone niegdyś wprowadzenie kwot cukru mówią dziś „ekskluzywne warunki produkcji". Jedno jest pewne – rynek cukru się zmieni.

Koniec kar

– W nadchodzącym tygodniu dojdzie do największej konfrontacji na rynku cukru – mówi Waldemar Sochaczewski, zastępca prezesa Krajowego Ośrodka Wspierania Rolnictwa. – Jeden ze scenariuszy zakłada, że cena cukru spadnie, bo wzrośnie produkcja. To będzie również konfrontacja cenowo-kosztowa cukru z buraków z tańszym cukrem trzcinowym spoza Unii Europejskiej.

Co się zmieni? Znikają kwoty produkcji cukru, cena minimalna za buraki oraz cena interwencyjna cukru. Obowiązywały ponad dekadę. Za przekroczenie dozwolonej produkcji na rynek europejski cukrownie mogły zapłacić nawet 500 euro kary za tonę. Przed pięciu laty Komisja Europejska zdecydowała wreszcie, że kwoty znikną. Długo ustalany termin przypada właśnie na niedzielę 1 października 2017 r. W praktyce zaczyna obowiązywać w poniedziałek.

Producenci przyznają, że dotąd sytuacja była wymarzona. – Jeżeli wiedziałaby pani, za ile kupi buraki i za ile sprzeda cukier, to są ekskluzywne warunki. Wracamy teraz do epoki kamienia łupanego – mówi nieoficjalnie dyrektor jednej z cukrowni.

Plantatorzy też mają obawy. – Na pewno my nie zyskamy, bo dla nas cena skupu buraków już spadła – mówi Krzysztof Nykiel, przewodniczący Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego. Przez ograniczenie produkcji, ceny gwarantowały rentowność i ograniczały do minimum konkurencję. – Od poniedziałku ten system zostanie zniesiony, producenci będą mogli produkować tyle, ile zechcą, także na pokrycie rynku wewnętrznego – mówi Sochaczewski.

Test, kto odrobił lekcję

Otwarcie rynku to nie niespodzianka, był czas na przygotowanie strategii. – Przez pięć lat, od kiedy wiemy, że rynek zostanie uwolniony, niektórzy odrobili lekcje. Obniżyli koszty produkcji, energii etc. Cukru pojawi się dużo, w Polsce nawet o 25 proc. więcej niż normalnie – mówi nieoficjalnie dyrektor cukrowni. Szacuje się, że zostanie wyprodukowane ok. 2,1 mln ton. Eksport jest koniecznością. – Konsumpcja cukru w Polsce jest na stabilnym poziomie od lat, ok. 1,6 mln ton rocznie i nadwyżki będą eksportowane – twierdzi Sandra Malinowska, rzeczniczka Krajowej Spółki Cukrowej. KSC planuje eksport poza UE i wzmacnianie pozycji w Europie Wschodniej.

– Wszyscy z zainteresowaniem patrzą na światowy rynek – przyznaje Piotr Chrobot z zarządu Südzucker Polska. – Nasza spółka planuje wywieźć z Polski znaczne ilości cukru do odbiorców z Azji Mniejszej, Afryki i do byłych republik ZSRR.

Podaż wymusi spadek cen

We wzroście eksportu pomoże budowa przez Krajową Spółkę Cukrową wielkiego silosu, który ma być ukończony w przyszłym roku. – Jednym z elementów wspierających możliwości eksportowe polskiego cukru jest budowa infrastruktury – przyznaje oględnie Waldemar Soszczyński i nie chce mówić więcej. Prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej jest spokojna co do cen cukru, choć zastrzega, że można nimi spekulować. Uważa, że ceny spadną. – Zwiększenie podaży cukru w warunkach gospodarki rynkowej oznacza spadek cen – zauważa.

Na niższe ceny cukru czeka branża słodyczy, której podniesie to światową konkurencyjność. – Rynek cukru jest zdominowany przez firmy niemieckie i francuskie. Mamy nadzieję, że nie nastąpią tu jakieś dziwne ruchy – mówi Marek Przeździak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco. – Dla nas dużym zabezpieczeniem jest Polski Cukier (KSC), mamy nadzieję, że gdyby się okazało, iż polski rynek nie jest ważny dla niemieckich producentów, to PC zagwarantuje nam dostęp do surowca.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.ptak@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL