Menedżer wykupił firmę Jantoń od właścicieli

aktualizacja: 17.07.2017, 08:22

W polskiego producenta alkoholi uwierzył fundusz inwestycyjny Enterprise Investors.

REDAKCJA POLECA

Po 41 latach działania jako firma rodzinna polski producent alkoholi Jantoń zmienia właściciela. Spółkę wykupił dotychczasowy wiceprezes Jakub Nowak z pomocą funduszu inwestycyjnego Enterprise Investors. Wartości transakcji nie ujawniono.

– Jest to wykup menedżerski, po sfinalizowaniu transakcji wspólnie z panem Jakubem Nowakiem będziemy właścicielami firmy – mówi „Rzeczpospolitej" Sebastian Król, partner w Enterprise Investors odpowiedzialny za tę transakcję. Nowak zostanie prezesem, fundusz umieści swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej.

Teraz czas na UOKiK

Umowa została podpisana warunkowo w środę 12 lipca, ale do jej wejścia w życie wymagana jest jeszcze zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wniosek trafił do urzędu w piątek. – Spodziewamy się, że te formalności mogą potrwać ok. dwóch miesięcy – wyjaśnia Sebastian Król. Zgoda UOKiK jest wymagana ze względu na wielkość przychodów spółki przekraczającą 10 mln euro rocznie.

Poszukiwania inwestora trwały trzy lata. Jantoń potrzebował silnego partnera do dalszego rozwoju, a dla Enterprise Investors to pierwsza inwestycja w producenta alkoholu, ale ta branża, zdaniem funduszu, będzie się rozwijać.– Naszym zdaniem rynek napojów alkoholowych najszybciej będzie się rozwijał w segmencie produktów o niższej zawartości alkoholu – mówi Król. - Firma Jantoń jest dobrze zarządzaną spółką, z nowoczesną bazą produkcyjną. Prezes jest menedżerem z dużym doświadczeniem i z ogromną energią, by dalej rozwijać firmę – dodaje.

Jantoń należy do największych producentów wyrobów winiarskich, obok takich firm, jak Bartex Bartol, Warwin czy Ambra. Spółka wytwarza wino i napoje alkoholowe z sokami owocowymi, takie jak Barmańska czy Dobrońska, jest też trzecim producentem cydrów w kraju, a do Polski importuje wino Kadarka czy bułgarską brandy.

Od przedstawiciela do wiceprezesa

Jakub Nowak wszedł do zarządu w 2008 r., gdy Jacek, Jarosław i Adam Jantoniowie uznali, że model firmy rodzinnej już się wyczerpał. - To nie było klasyczne zatrudnienie na zasadzie headhuntingu. 15 lat temu Jakub zaczynał u nas pracę jako przedstawiciel handlowy, dziś jest wiceprezesem zarządu – powiedział w ubiegłym roku na Kongresie Gospodarczym w Katowicach Jarosław Jantoń.

Od 2008 r. spółka bardzo się zmieniła, pojawiły się nowe produkty, a zatrudnienie spadło niemal o połowę, z 450 do 250 osób. - Od 2010 r. wprowadzamy nowe marki, które dziś rocznie generują ok. 100 mln zł sprzedaży – mówi Nowak. Jantoń wygenerował w całym ubiegłym roku 170 mln zł przychodu.

Co zrobią dotychczasowi właściciele? Dalsze biznesowe plany braci Jantoniów nie są znane, prawdopodobnie nie będą jednak związani z branżą alkoholową.

Rozwój i akwizycje

Nowi właściciele zapowiadają intensywny rozwój i nie wykluczają kolejnych zakupów. – Firma chce zwiększać swoją obecność w Polsce przez rozbudowę oferty produktowej, ale będziemy też otwarci na przejęcia podmiotów z branży – mówi Sebastian Król z funduszu EI. Za granicą firma ma się rozwijać organicznie, akwizycje nie są wykluczone. – Możemy również wspomóc spółkę, jeśli wystąpiłaby potrzeba dofinansowania – dodaje Król.

Polska produkcja wina rośnie, ale startuje z bardzo niskiej pozycji, Polska Rada Winiarstwa szacuje, że w tym roku gospodarczym (od sierpnia 2016 do końca lipca 2017 r.) powstanie 7 tys. hektolitrów wina. Kurczy się natomiast produkcja fementowanych wyrobów winiarskich, takich jak wina owocowe, nalewki czy cydry. W ubiegłym roku była na poziomie 776 tys. hl wina owocowego, aż o 11 proc. niższym niż rok wcześniej.

Według PRW rynek zacznie rosnąć, gdy polskie wyroby jakościowe staną się głównymi markami przedsiębiorstw, przyda się tu uporządkowanie systemu celnego i oczywiście odpowiednia promocja. Wartość światowej produkcja cydru ma sięgnąć w 2020 r. blisko 13 mld dol. Jest więc o co się starać.

Opinia

Andrzej Faliński, ekspert rynku handlu

Gdyby polskim producentom alkoholi stworzyć dogodne warunki do rozwoju, to może mielibyśmy ciekawy kawałek sektora żywnościowego.

Polski rynek alkoholi będzie się konsolidował, to nieuniknione. W ramach różnych kategorii alkoholu panuje piekielna konkurencja. Im większa skala i możliwości inwestycyjne firmy, a także możliwości promocyjne, logistyczne, tym taniej można sprzedawać ten alkohol, pomimo dość restrykcyjnej polityki podatkowej. Lekarstwem na konkurencję jest skala działalności i redukcja asortymentu. Firmy muszą mieć produkty specjalne. Dobrym pomysłem jest oferowanie delikatesowych wyrobów z wysoką marżą. Na polskim rynku jest miejsce dla kilku dużych producentów w każdej branży.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE