Reklama

Polskie piwo tańsze niż na poprzednim Mundialu

Piwo na polskich półkach w czasie piłkarskich Mistrzostw Świata będzie średnio o. 0,5 proc. tańsze niż w trakcie poprzedniego Mundialu, wyliczył BGŻ BNP Paribas. A polskie piwa rzemieślnicze z browaru Pinta pojechały za kibicami do Rosji.

Aktualizacja: 14.06.2018 13:36 Publikacja: 14.06.2018 13:27

Polskie piwo tańsze niż na poprzednim Mundialu

Foto: Adobe Stock

Nie dość, że piwo jest tańsze, to w wyniku dobrej sytuacji gospodarczej kraju więcej zarabiamy. Za kwotę średniego wynagrodzenia, polski kibic mógłby kupić o 338 butelek „złotego trunku” więcej niż cztery lata temu – wynika z analizy BGŻ BNP Paribas.

Nieznaczny spadek cen potwierdza też GUS, w kwietniu 2018 r. za półlitrową butelkę lagera klienci płacili w sklepie średnio 2,82 zł, cale 4 grosze mniej niż przed czterema laty, kiedy Mundial odbywał się w Brazylii. 

Tanie piwo to głównie efekt konkurencji oraz słabego ubiegłego roku. Koncerny walczą o rynek by nadrobić straty, które w poprzednim sezonie spowodowała deszczowa pogoda w lecie i właśnie – brak masowych sportowych mistrzostw, które mocno wspierają sprzedaż piwa. Głównych przyczyn w obniżkach ceny piwa w Polsce należy upatrywać przede wszystkim w silnej konkurencji cenowej pomiędzy największymi graczami na rynku oraz ze strony pozostałych wyborów alkoholowych jak cydru, win czy napojów spirytusowych mówi Paweł Wyrzykowski, ekspert rynków rolnych w BGŻ BNP Paribas.

Polski kraft w Petersburgu

Polskie koncerny szykują ofertę dla kibiców w kraju, a polskie piwa kraftowe – jadą do Moskwy. Już jutro, w piątek 15 czerwca w Sankt Petersburgu Browaru Pinta przejmie obsługę w pubie Kiosk, należącym do lokalnego browaru Bakunin. Dostosowali też ofertę.

- Kiedy na pobliskim stadionie Maroko będzie grać z Iranem, to w pubie lać się będzie polsko-rosyjskie piwo mundialowe You Are The Chamions – informuje browar Pinta. Piwo uważone specjalnie na mistrzostwa należy do stylu New England.

Reklama
Reklama

- Stworzyliśmy niezbyt mocne, orzeźwiające piwo, które można popijać przed, w trakcie i po meczu– mówi Ziemowit Fałat, główny piwowar i współwłaściciel Browaru Pinta.   

Tłumy wokół piwa

W ostatnich latach spożycie piwa w Polsce kształtuje się na poziomie około 99 litrów w przeliczeniu na jednego mieszkańca rocznie. BGŻ jednak zauważył, że ten poziom spożycia stawia Polskę na pozycji lidera, jeśli porównamy się do pozostałych krajów grupy H na Mundialu, gdzie z Polską rywalizują jeszcze Kolumbia (48 litrów na głowę rocznie), Japonia (42 l), i Senegal, gdzie piwo bije rekordy niepopularności, z roczną konsumpcją 1,6 l na głowę. 

Tymczasem wielkość wkładu branży piwowarskiej w gospodarkę narodową sięga już 19,4 mld zł. Tyle wynosi wartość dodana, którą przemysł piwowarski miał wnieść do polskiego PKB  według raportu Deloitte Polska w 2017 roku. Bezpośrednio w branży pracuje blisko 10 tysięcy osób, ale branża chętnie przypomina, że mnóstwo osób znajduje dzięki nim zatrudnienie w handlu, na przykład w małych sklepach sprzedaż piwa często sięga nawet jednej trzeciej ich przychodów. Dlatego  producenci piwa chętnie podkreślają, że od branży piwa zależą pośrednio nie tylko handel, ale też rolnictwo, przetwórstwo spożywcze i sektor hotelarstwa i gastronomii. Tak licząc - w 2017 roku całkowita liczba miejsc pracy związanych z piwem wyniosła 157,5 tys.

Przemysł spożywczy
Prawie wszyscy Polacy jedzą pączki w tłusty czwartek. Nadwyżki lądują w koszu
Przemysł spożywczy
PepsiCo obniży ceny przekąsek. Dla konsumentów było za drogo
Przemysł spożywczy
Coraz większy kryzys na rynku mleka. Rolnicy chcą interwencji Brukseli
Przemysł spożywczy
Tysiące butelek Palikota na sprzedaż. Prokuratura: Janusz P. ma już 9 zarzutów
Przemysł spożywczy
Morze niesprzedanego alkoholu. Trunki premium tracą klientelę i tanieją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama