Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Przemysł Obronny

PGZ: udział w programie "Żmija" oznaczałby finansowe straty dla spółki

Błażej Wojnicz, prezesPGZ
Archiwum
Nie jest prawdš, że decyzję o wycofaniu się z przetargu na pojazdy dalekiego rozpoznania dla polskiej armii (program Żmija) podjšł prezes PGZ Błażej Wojnicz; - poinformowała Grupa w komunikacie. Udział w tym projekcie oznaczałby straty finansowe dla spółki - dodała.

Serwis rmf24.pl poinformował we wtorek, że PGZ dobrowolnie zrezygnowała z walki o zdobycie wartego prawie 100 milionów złotych kontraktu na pojazdy dalekiego rozpoznania dla polskiej armii. Według informacji portalu Grupa wycofała się tuż przed rozstrzygnięciem przetargu, a w efekcie tej decyzji zwyciężyło konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego i prywatnej firmy Concept, "co oznacza, że znaczna częœć pieniędzy z zamówienia trafi na konto tej prywatnej spółki".

Według doniesień rmf24.pl to pod rzšdami obecnego prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej Błażeja Wojnicza zapadła decyzja, żeby spółka wycofała się z przetargu. W efekcie w postępowaniu pozostała tylko jedna oferta, która wygrała.

"Najwięcej kontrowersji budzi jednak fakt, że Błażej Wojnicz od lutego do kwietnia tego roku pełnił jednoczeœnie funkcję prezesa w Polskim Holdingu Obronnym i Polskiej Grupie Zbrojeniowej. PHO oraz PGZ konkurowały w przetargu (...) Według informacji RMF FM, taka sytuacja była nie do przyjęcia dla Rady Nadzorczej PGZ. Przepychanki formalne rodziły konflikty i w efekcie odszedł nawet szef Rady Nadzorczej. Ostatecznie, pod naciskiem MON, Błażej Wojnicz - w kwietniu tego roku - zrezygnował z szefowania Polskiemu Holdingowi Obronnemu" - czytamy na stronie.

Polska Grupa Zbrojeniowa w opublikowanym we wtorek komunikacie podkreœliła, że podane w materiale rmf24.pl informacje dotyczšce udziału PGZ w programie "Żmija" (dostarczenie pojazdów dalekiego rozpoznania dla armii) sš nieprawdziwe.

"Majšc na uwadze powyższe oraz fakt, że PGZ S.A. podjęła decyzję o skierowaniu sprawy na drogę postępowania sšdowego i pocišgnięcia do odpowiedzialnoœci prawnej autorów przedmiotowego tekstu wzywamy do zaprzestania rozpowszechniania zawartych w materiale nieprawdziwych doniesień" - dodano w piœmie.

Spółka podkreœliła, że nie jest prawdš, że decyzję o wycofaniu się z przetargu podjšł prezes Błażej Wojnicz. "Decyzja korporacyjna w tej sprawie zapadła, zanim pan Błażej Wojnicz objšł stanowisko prezesa PGZ S.A. Powodem braku udziału w postępowaniu przetargowym dotyczšcym programu +Żmija+ były pojawiajšce się przynajmniej od wrzeœnia 2016 r. rekomendacje konsorcjanta, czyli Wojskowych Zakładów Mechanicznych S.A. z Poznania wskazujšce na fakt, iż udział w projekcie Żmija w oczekiwanym przez zamawiajšcego kształcie wišzać się będzie ze stratami finansowymi dla spółki" - poinformowano.

Spółka zwróciła uwagę, że PGZ jak i Polski Holding Obronny sš spółkami Skarbu Państwa powišzanymi ze sobš kapitałowo. "Obie spółki sš nadzorowane przez ministra obrony narodowej, a wygrana w przetargu przez którškolwiek z nich oznacza korzyœć dla Skarbu Państwa" - dodano.

PGZ odniosła się również do tego, że Wojnicz pełnił jednoczeœnie funkcję prezesa w Grupie jak i w PHO.

"Podejmujšc decyzję co do wyboru Błażeja Wojnicza na stanowisko prezesa zarzšdu PGZ, Rada Nadzorcza PGZ wiedziała, że jednoczeœnie pełni on funkcję prezesa zarzšdu PHO i nie dostrzegła w tym fakcie konfliktu interesów. Należy również podkreœlić, że obejmujšc stanowisko prezesa PGZ Błażej Wojnicz zaprzestał pobierania wynagrodzenia z tytułu zajmowania stanowiska prezesa zarzšdu PHO (przysługujšce mu z tego tytułu wynagrodzenie poczšwszy od marca 2017 roku było przekazywane na cele charytatywne)" - poinformowano w komunikacie.

PGZ dodała, że po otrzymaniu od autorów publikacji pytań dotyczšcych postępowania w programie "Żmija" spółka "wyraziła wolę spotkania z dziennikarzami i przedstawienia także stosownych, nieobjętych tajemnicš przedsiębiorstwa, dokumentów". "Przedstawiciele redakcji nie byli jednak zainteresowani szczegółowym zapoznaniem się z przedmiotowš sprawš" - podkreœlono.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL