MON: w nocy podpisano memorandum na Patrioty

aktualizacja: 06.07.2017, 07:56
Foto: Fotorzepa, Andrzej Skłodowski

Podpisano memorandum informujące, że rząd Stanów Zjednoczonych wyraża zgodę na sprzedanie Polsce baterii rakiet Patriot w najnowocześniejszej konfiguracji, takiej jakiej używają wojska USA – poinformował szef MON Antoni Macierewicz.

REDAKCJA POLECA

- Konfiguracja, w której nabywamy rakiety Patriot jest specjalnie dostosowana do polskich wymogów. Żadna inna armia świata dotychczas nie miała możliwości uzyskania rakiet Patriot w konfiguracji szczególnie dobranej i dostosowanej do wymogów – powiedział minister wskazując, że ten system może być odpowiedzią na rosyjskie rakiety Iskander.

Rząd Stanów Zjednoczonych wyraził zgodę na sprzedanie Polsce baterii rakiet Patriot w najnowocześniejszej konfiguracji, takiej jakiej używają wojska USA. Według Macierewicza, wcześniej tylko Izrael uzyskał od USA takie warunki dostosowujące system Patriot do szczególnych wymogów innej armii.

- Te rokowania dotyczące rakiet Patriot nie przyspieszyłyby i nie napotkałyby na tak przyjazną i otwartą postawę rządu Stanów Zjednoczonych, jak to w memorandum jest sformułowane, gdyby nie była to administracja pana prezydenta Donalda Trumpa - oświadczył Macierewicz. Według niego, memorandum jest "jeszcze jednym dowodem na to, jak naprawdę wygląda wspaniała współpraca między USA i Polską".

30 mld na "Wisłę"

Pierwsze baterie rakiet Patriot mają trafić do Polski do 2022 r. - dodał szef MON. Zaznaczył, że wraz z nabyciem wyrzutni rakiet Homar uzupełnia to "całościową strukturę polskiego systemu obronnego" - czyli tarczy antyrakietowej "dającej nam pełne bezpieczeństwo przed jakimkolwiek przeciwnikiem dysponującym jakąkolwiek bronią mogącą Polsce zagrażać".

Zakup amerykańskiego rakietowego oręża dla przyszłej tarczy powietrznej „Wisła” jest największą, wartą ok. 30 mld zł inwestycją zbrojeniową polskiej armii.

Porozumienie z USA przewiduje wyposażenie broni oferowanej Polsce w najnowocześniejszy sieciocentryczny system zarządzania walką i dowodzenia IBCS i tzw. dookrężny radar o polu widzenia 360 stopni wykorzystujący najnowsze technologie oparte na azotku galu (GaN), poprawiające wielokrotnie wydajność i skuteczność rozpoznania i kierowania ogniem. Waszyngton potwierdził też zielone światło dla eksportu do Polski kierowanych pocisków SkyCeptor, najnowszego oręża skonstruowanego ostatnio z myślą o rozszerzeniu możliwości bojowych zestawów Patriot.

Memorandum potwierdzające zgodę władz Ameryki na transfer krytycznych technologii do sojuszniczej Polski, zostało podpisane jeszcze w nocy tuż po lądowaniu prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie. To oficjalne przyrzeczenie rządu USA nie oznacza jeszcze uzgodnienia kontraktu na dostawy 8 baterii Patriot, potrzebnych do obrony strategicznych obszarów państwa , kluczowych obiektów infrastruktury krytycznej i zgrupowań wojska przed atakiem z powietrza, które polskie MON od wielu miesięcy negocjuje w Ameryce. Potwierdza jednak, że polskiej stronie udało się przeforsować część istotnych wymagań postawionych przez Siły Zbrojne RP producentom „Patriotów”.

Czytaj także: Lockheed Martin uzbroi rakietowego Homara

Czytaj także: MON rozpocznie negocjacje w sprawie zakupu rakietowego systemu Patriot

Siemoniak: Patrioty potrzebne; rzadki przykład dobrej kontynuacji rządów

Zestawy Patriot są Polsce potrzebne; memorandum w tej sprawie to jeszcze nie umowa, to formalność, ale to rzadki przykład dobrej kontynuacji działań kolejnych rządów w obszarze bezpieczeństwa - ocenił w czwartek były minister obrony, poseł PO Tomasz Siemoniak.

"Memorandum ws. Patriotów to dobre informacje (…), dobra kontynuacja" – powiedział Siemoniak w radiowej Jedynce. Przypomniał, że o wyborze zestawów Patriot jako przedmiotu rozmów o kontrakcie w programie obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła zdecydował w 2015 r. rząd PO-PSL, wybierając tę ofertę spośród trzech złożonych.

"Uważam, że taki system jest Polsce pilnie potrzebny. Rząd Stanów Zjednoczonych od samego początku był temu bardzo przychylny. Memorandum jest formalnością, ale jest to rzadki przykład dobrej kontynuacji, gdzie kolejne rządy, jakże różne, idą w kierunku budowania bezpieczeństwa Polski. I to dobrze" – powiedział Siemoniak.

Jak zauważył, "w sprawach obrony jedna kadencja to za mało, przedsięwzięcia są na kilkanaście, czasami kilkadziesiąt lat i takim przedsięwzięciem jest system Patriot".

Odnosząc się do wizyty amerykańskiego prezydenta w Warszawie polityk ocenił, że Donald Trump świadomie wybrał Polskę i Europę Środkową i Wschodnią. "Widać chce mocno powiedzieć o gwarancjach amerykańskich dla państw takich jak Polska" – dodał.

Siemoniak wskazał, że Trump nie jest pierwszym amerykańskim prezydentem, który przyjeżdża do Warszawy. "Pamiętamy wystąpienie Baracka Obamy sprzed trzech lat mówiące o decyzji o amerykańskiej obecności wojskowej we wschodnie Europie, w związku z agresywną polityką Rosji. Pamiętamy wystąpienie Billa Clintona sprzed 20 lat, kiedy powiedział że Polska przystąpi do NATO. Myślę, że Donald Trump dobrze się wpisuje w amerykańską tradycję ważnych przemówień w Warszawie" – ocenił.

Pytany czy politycy PO będą na pl. Krasińskich, gdzie planowane jest wystąpienie prezydenta USA odparł, że "oczywiście politycy Platformy m.in. przewodniczący Grzegorz Schetyna i delegacja parlamentarzystów będą obecni". "Z wielkim szacunkiem podchodzimy do Stanów Zjednoczonych, do naszych więzi - i z otwartością do tego, co prezydent Donald Trump będzie chciał Polakom i Europie Wschodniej - bo nie zapominajmy, że będzie kilkunastu przywódców – powiedzieć" – dodał.

Odnosząc się do idei Trójmorza, Siemoniak powiedział, że "samo spotkanie przywódców państw w Warszawie jest dobrym faktem" ale – jak zauważył – "państwa te mają różne interesy". "Nie wiem czy jest choć jedna sprawa bardziej długofalowa, która je łączy - poza pragnieniem bezpieczeństwa i poza chęcią bycia częścią Zachodu" – ocenił.

Dodał, że "tylko pozytywy wynikają z tego, że przywódcy rozmawiają". "Siła Polski brała się i oby się brała w przyszłości, z tego że mamy świetne relacje ze Stanami Zjednoczonymi, ale i z Niemcami, Francją i innymi państwami Europy Zachodniej. Potencjał wojskowy Polski jest większy niż wszystkich państw Trójmorza razem wziętych; te państwa mają tego świadomość" – powiedział.

POLECAMY

KOMENTARZE