Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prezydent USA

Bliski Wschód: Donald Trump wpadł w pułapkę Kremla

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump
AFP
To rosyjscy hakerzy podrobili depeszę z komentarzami emira Kataru, która skłóciła sojuszników Ameryki – ujawnia CNN.

Chodzi o informację Katarskiej Agencji Prasowej z 23 maja o konferencji, w trakcie której szejk Tamin bin Hamad as-Sani miał z entuzjazmem wypowiadać się o sojuszu z Iranem i Izraelem, a także przewidywać, że Donald Trump nie utrzyma się długo na stanowisku.

Katarczycy od poczštku ostrzegali, że chodzi o fałszywkę, „fake news". Ale po wizycie w Rijadzie amerykańskiego prezydenta Saudyjczycy poczuli się tak pewni, że postanowili wykorzystać prowokacyjnš depeszę, aby uzasadnić całkowitš izolację Kataru: od poczštku tygodnia stosunki dyplomatyczne i gospodarcze z Ad-Dauhš zerwały poza Arabiš Saudyjskš także: Egipt, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordania.

W Departamencie Stanu i Pentagonie taki rozwój wypadków wywołuje duże zaniepokojenie. Katar to kluczowy sojusznik USA na Bliskim Wschodzie, z bazy Al-Udeid, gdzie stacjonuje 11 tys. Amerykanów, prowadzona jest operacja przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. To także tu znajduje się dowództwo sił USA na Bliskim Wschodzie i centrum wywiadu na ten region. Katar, ze względu na ogromne zasoby gazu, jest ponadto kluczowym partnerem gospodarczym Amerykanów. Dlatego sekretarz stanu Rex Tillerson zaoferował poœrednictwo w rozwišzaniu sporu między krajami Zatoki Perskiej.

We wtorek jego inicjatywa jednak upadła, kiedy Trump wysłał tweeta, w którym jednoznacznie stanšł po stronie Saudyjczyków. – Jak to wspaniale, że moje spotkanie w Arabii Saudyjskiej z królem i 50 innymi krajami już przynosi efekty. Powiedzieli, że przyjmš twardš strategię wobec finansowania ekstremizmu i odnosili się do Kataru. Być może to będzie poczštek końca horroru terroryzmu – napisał Trump.

Do tej pory USA nie chciały stawać po stronie któregokolwiek ze swoich sojuszników w Zatoce Perskiej, tym bardziej że także Arabia Saudyjska jest krytykowana ze wspieranie radykalnego Islamu. Ale stanowisko Trumpa stało się jeszcze bardziej kuriozalne, gdy eksperci FBI, którzy polecieli do Ad-Dauhy, potwierdzili, że depesza z 23 maja jest fałszywa. Zdaniem CNN œledztwo dowiodło, że kompromitujšcš dla emira informację wrzuc ili do serwisu Katarskiej Agencji Prasowej hakerzy z Rosji.

Był to dalszy cišg kampanii Kremla, która miała doprowadzić do destabilizacji m.in. wyborów prezydenckich w USA i Francji. Rzeczniczka katarskiej ambasady w Waszyngtonie zapowiedziała, że pełny raport w tej sprawie zostanie opublikowany „bardzo szybko".

Dlaczego Trump nie chciał uwzględnić tych doniesień?

– Mimo wszystkich niesprzyjajšcych okolicznoœci prezydent dšży do porozumienia z Władimirem Putinem. Jego motywacje sš trudne do zrozumienia. Od bardzo dawna ma słaboœć do autorytarnych reżimów, wspierał już pacyfikację protestu studentów na placu Niebiańskiego Pokoju 28 lat temu. Teraz naiwnie sšdzi, że dzięki wsparciu Kremla będzie mógł powstrzymać Chiny, pokonać Państwo Islamskie – mówi „Rzeczpospolitej" Andrew S. Weiss, wiceprezes waszyngtońskiej Fundacji Carnegie i ekspert w sprawach Rosji.

Prezydent polecił Tillersonowi, aby doprowadził do „normalizacji stosunków" z Moskwš, mimo że USA majš coraz więcej tematów spornych z Rosjš. W czwartek były szef FBI James Comey rozpocznie składanie zeznań w sprawie kontaktów ekipy Trumpa z Kremlem w trakcie kampanii wyborczej. Z kolei Rosja z coraz większym zaniepokojeniem przyglšda się operacji przeciwko dżihadystom w Syrii kurdyjskich i arabskich sojuszników USA.

W œrodę rosyjski myœliwiec Su-27 zmusił z kolei amerykański bombowiec B-52 lecšcy nad wodami międzynarodowymi Bałtyku do zmiany kursu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL