Podatek bankowy mogą zapłacić nie tylko banki

aktualizacja: 29.01.2016, 18:43
Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Danina może dotyczyć każdej dużej firmy. Wystarczy, że udzieli pożyczki choćby jednej osobie fizycznej. Jej wysokość nie ma znaczenia.

REDAKCJA POLECA

Instytucja finansowa to nie tylko bank czy towarzystwo ubezpieczeniowe. Wystarczy jedna pożyczka udzielona konsumentowi, np. zleceniobiorcy przez zleceniodawcę, by taką instytucją stała się fabryka mebli czy firma budowlana.

Tak wynika – jak twierdzą eksperci – z wchodzącej w życie 1 lutego ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych, tzw. podatku bankowym.

– Problematyczne jest uznanie za podatników podatku bankowego wszystkich instytucji pożyczkowych w rozumieniu ustawy o kredycie konsumenckim. Ta definicja jest bardzo pojemna – tłumaczy Marcin Zawadzki, doradca podatkowy, manager w Crido Taxand.

Zgodnie z przepisami o kredycie konsumenckim instytucjami pożyczkowymi są przedsiębiorcy, którzy w zakresie swojej działalności gospodarczej lub zawodowej udzielają lub nawet tylko dają przyrzeczenie udzielenia konsumentowi kredytu.

– Nawet jednorazowa niewielka pożyczka udzielona współpracownikowi na cele osobiste może spowodować, że przedsiębiorca będzie zmuszony zapłacić podatek bankowy – mówi Marcin Chomiuk, doradca podatkowy, partner w PwC.

Podatek wyższy od kwot pożyczek

Podstawą opodatkowania w przypadku takich „instytucji pożyczkowych" jest nadwyżka wartości aktywów ponad 200 mln zł. Stawka daniny to 0,0366 proc. miesięcznie tej nadwyżki.

– Nie ma przy tym znaczenia, jaka będzie kwota pożyczki, jak się ona ma do skali podstawowej działalności firmy i które składniki majątku są związane z działalnością pożyczkową – twierdzi Marcin Zawadzki.

W efekcie problem może dotknąć firm, o których raczej nikt by nie pomyślał, że mogą być objęte podatkiem bankowym.

– Firmy spoza sektora finansowego nie powinny płacić podatku bankowego i nie taki był cel nowych przepisów. Przepisy jednak żyją własnym życiem, a intencje ustawodawcy po publikacji ustawy schodzą na drugi plan – mówi Marcin Chomiuk. Dodaje, że podatek bankowy mogą zapłacić nawet sieci telekomunikacyjne, które kredytują zakup drogich telefonów, przekazując je klientom po podpisaniu umowy za ułamek ich wartości.

Więcej niewiadomych

Problemów z praktycznym stosowaniem nowych przepisów może być więcej.

Do progu 200 mln zł wartości aktywów, od których nadwyżki należy zapłacić podatek, dolicza się aktywa podmiotów zależnych i współzależnych.

– Zabrakło wskazania, która z dwóch lub kilku spółek zależnych miałaby zapłacić podatek. Nie ma także podstawy zwolnienia z tego obowiązku spółek pozostałych, których aktywa już raz zostały zaliczone do podstawy opodatkowania – tłumaczy Marcin Chomiuk.

Opinia dla „Rz"

Anna Wancio-Kozioł, doradca podatkowy w kancelarii KNDP

Na podstawie literalnego brzmienia przepisów można uznać, że duży koncern z dowolnej branży zapłaci podatek bankowy od nadwyżki swoich aktywów (w tym środków trwałych czy towarów) ponad 200 mln zł ze względu na udzielenie choćby jednej pożyczki na cele osobiste, np. osobie współpracującej z tym koncernem na zasadach tzw. samozatrudnienia. Z jednej strony jest oczywiste, że nie taki był cel ustawodawcy. Z drugiej strony jednak, co do zasady, pierwszeństwo ma literalna wykładnia przepisów. Wątpliwości jest więcej. Powinny zostać szybko rozstrzygnięte przez nowelizację, która doprecyzuje ustawę o podatku od niektórych instytucji finansowych. Innym możliwym rozwiązaniem jest wydanie przez ministra finansów interpretacji ogólnej. Jest ono jednak niepożądane, gdyż takie wyjaśnienia miałyby w praktyce charakter prawotwórczy.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE