Europejski nakaz aresztowania - coraz popularniejszy

aktualizacja: 20.02.2017, 07:45
Foto: Fotorzepa, Krzysztof Lokaj

Europejski nakaz aresztowania zyskuje na popularności. Coraz częściej przekonują się o tym przestępcy uciekający z kraju przed sprawiedliwością.

Marian D. skazany za gwałty na dziesięć lat więzienia, zamiast stawić się w kryminale, uciekł z kraju. Wystarczyły dwa dni, by zatrzymano go w Anglii. Do Polski wrócił dzięki europejskiemu nakazowi aresztowania. Podobnie jak 64 innych poszukiwanych przez nas tam w 2016 r. przestępców. Równie szybko z Malty ściągnięto Kajetana P. podejrzanego o brutalne zabójstwo na Woli. – Koniec z bezkarnością przestępców – mówią prokuratorzy, chwaląc instytucję ENA.

Przy stosowaniu europejskiego nakazu aresztowania (ENA) Polska najczęściej korzysta ze współpracy z Niemcami. Z najnowszych statystyk Prokuratury Krajowej za 2016 r. wynika, że w ubiegłym roku najwięcej ściganych przez polską policję i prokuraturę zostało przekazanych właśnie z Niemiec – aż 70 osób. Druga na liście jest Wielka Brytania – 64 osoby, potem Holandia – 22. W drugą stronę sytuacja wygląda podobnie. Aż 218 razy występowała o wydanie przestępców policja i prokuratura niemiecka; 23 razy z Wielkiej Brytanii i 22 z Czech i Włoch.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Zamów subskrypcję TANIEJ O VAT
i czytaj bez ograniczeń!

Kup teraz
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE