Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo karne

Ustawa o IPN: w praktyce trudno będzie oddzielić naukę od publicystyki

Pixabay
Gdyby doszło do procesów na tle przepisu dotyczšcego pomówień Polski i Polaków o udział w zbrodniach przeciwko Żydom, spory skupiš się na wyłšczeniu odpowiedzialnoœci karnej.

Zgodnie z ust. 3 art. 55a ustawy o IPN przestępstwa tego nie popełnia ten, kto działał w ramach działalnoœci artystycznej lub naukowej.

Zdaniem prof. Zbigniewa Ćwiškalskiego, karnisty, aby mówić o działalnoœci naukowej, musi być ona prowadzona w ramach planów naukowych, np. uniwersyteckiej katedry, pod naukowym nadzorem. Artykuł tego samego profesora w gazecie będzie już kwalifikowany jako publicystyka, niekorzystajšca z wyłšczenia. Nie mówišc o indywidualnych, hobbystycznych badaniach.

Adwokat Radosław Baszuk uważa, że to pytanie należy zadać nie tyle prawnikom, ile naukowcom z innych niż prawo dziedzin.

– Obawiam się, że tym wyjštkiem w ustawie tworzymy sztucznie pewnš niszę. Prawo polskie nie zawiera definicji działalnoœci naukowej. Ustawa o zasadach finansowania nauki definiuje badania naukowe. Można zaœ przyjšć, że działalnoœć jest pojęciem szerszym – mówi.

Dr Jacek Sokołowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wskazuje, że cechš badań naukowych jest zdobywanie nowej wiedzy, ale też jej porzšdkowanie i popularyzowanie. Ale działania z tej ostatniej kategorii sš trudne do oddzielenia od działalnoœci publicystycznej i np. dziennikarskiej.

Nie ma zaœ wštpliwoœci, że naruszeń dobrego imienia czy np. uczuć religijnych nie wyłšcza forma artystyczna czy cel naukowy działania, co wskazał Sšd Najwyższy w głoœnej sprawie piosenkarza Nergala, uniewinniajšc go z innych przyczyn. Dlatego ten kontratyp jest raczej konieczny, ale czy będzie skuteczny?

– Działalnoœciš naukowš sš badania naukowe oraz ich wynik. Nie wystarczy samookreœlenie autora, że jego praca powstała w wyniku badań naukowych – wskazuje mec. Jerzy Naumann. – Jak z tego widać, w każdym punkcie mamy do czynienia z ocenš. Aby norma prawa była poprawna, musi zawierać precyzyjne przesłanki kształtowania ocen. Jak mogš być one rozbieżne, œwiadczy przykład ksišżki Jana Grossa „Sšsiedzi". Autor twierdzi, że to praca naukowa (historyczna), inni, np. prof. Norman Finkelstein, pisze o niej jako o ksišżce „wielkoœci komiksu i takiej mniej więcej wartoœci intelektualnej", a nadto napisanej, „by dostać posadę w Princeton".

– Nowela do ustawy o IPN uderza bezpoœrednio w wolnoœć wymiany poglšdów oraz ich publikowania. Pod jej rzšdami Gross, Finkelstein i całe zastępy naukowców, dziennikarzy, publicystów, nauczycieli, studentów, uczniów będš musieli zamknšć usta – twierdzi Naumann.

- Moim zdaniem ten wyjštek jest wręcz absurdalny, oto bowiem Rzeczpospolita uznała, że można pomawiać państwo polskie o współudział w zbrodniach – ocenia  prof. Antoni Dudek historyk, politolog z UKSW: - W praktyce to sędzia ustalał będzie granice tego wyjštku, czy obejmuje tylko profesora z dorobkiem naukowym czy także recenzujšcego jego ksišżkę.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL