Komisja etyki zajmuje się słowami, które Jarosław Kaczyński wypowiedział na mównicy sejmowej w lipcu ubiegłego roku. Prezes PiS wystąpił podczas debaty ws. projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.
- Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami - powiedział Kaczyński w odpowiedzi na słowa posła PO Borysa Budki.
Pierwsze posiedzenie komisji etyki miało odbyć się 10 stycznia, ale prezes PiS nie pojawił się na nim.
Dziś odbyło się kolejne posiedzenie, na którym zapadła decyzja. Zostanie ona ogłoszona po uprawomocnieniu, Jarosław Kaczyński ma 14 dni na odwołanie.
- Została podjęta decyzja większością głosów. Proszę mnie więcej nie pytać, ponieważ powiedziałem wszystko, co mam do powiedzenia. Osobiście głosowałem za ukaraniem, ponieważ nie mogę powiedzieć jaką decyzję podjęli posłowie i posłanka - powiedział po posiedzeniu Krzysztof Mieszkowski.
- Źle reagujemy na to (prezes PiS się nie stawił - red.). To jeden z tych elementów, który nas irytuje i to również informacja niezwykle ważna dla państwa również, dla wyborców że nie wszyscy posłowie, posłanki traktują swoje obowiązki, lekceważyć opinię publiczną i wyborców - dodał polityk.