Kazimierz Michał Ujazdowski: Za kryzys odpowiada Jarosław Kaczyński

aktualizacja: 19.12.2016, 08:03
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Sił eskalujących konflikt jest więcej, ale za obecny kryzys odpowiedzialność ponosi koalicja rządząca z Jarosławem Kaczyńskim na czele. A zarzewiem było wykluczenie posła PO - mówi eurodeputowany PiS Kazimierz Michał Ujazdowski.

REDAKCJA POLECA

Sił nieprzejednanych nie brakuje także po stronie opozycji, o czym świadczyły choćby wydarzenia pod Wawelem, ale odpowiedzialność spoczywa na koalicji rządzącej, a ściślej rzecz biorąc - na Jarosławie Kaczyńskim i kierownictwie PiS - uważa gość Bogdana Rymanowskiego. - Obiecywaliśmy -  mówię o tym z przykrością - dialog polityczny i poszerzenie praw wolności politycznych i empatię wobec innych stanowisk. Krytykowaliśmy PO za naruszanie praw opozycji, a metoda, która została obrana po zdobyciu władzy jest tego zaprzeczeniem.

- Tego nieszczęścia udałoby się uniknąć, gdyby szybko naprawiono popełnione błędy. Zupełnie niedorzeczny pomysł ograniczenia mediów w Sejmie, wykluczenie posła Szczerby i trwanie przy tym wykluczeniu - gdyby z tego wykluczenia zrezygnowano - opozycja nie miałaby pretekstu do zajęcia mównicy - uważa Ujazdowski. - Z tych błędów trzeba się wycofać.

Ujazdowski zaapelował o powtórzenie głosowania ws. ustawy budżetowej. - Także po to, aby takich błędów uniknąć w przyszłości i nie narazić się na zarzuty, że jest uchwalona nielegalnie - mówił Ujazdowski. - Musimy uniknąć rozchwiania państwa, z czego mogą się cieszyć nasi wrogowie.

- Tego błędu można było uniknąć, ale skoro się go nie uniknęło, to trzeba teraz załagodzić sytuację - mówił europoseł. - Na pewno nowy marszałek Sejmu byłby szansą na odbudowanie współpracy w parlamencie, ale ja tego wniosku nie stawiam. Na pewno wnioskuję o ponowne głosowanie nad budżetem i przywrócenie wolności mediów w Sejmie.

Na sugestię, że Jarosław Kaczyński nie chce się wycofać ze względów ambicjonalnych, Ujazdowski odparł, że na tym polega dobro państwa, że czasem trzeba się wycofać z popełnionych błędów. - To nie jest sfera prywatna, to nie jest sfera prywatnych doznań, tylko działanie w sferze publicznej.

- Byłoby rzeczą absolutnie gorszącą, gdybyśmy kontynuowali ten spór w czasie świąt Bożego Narodzenia. Narzędzia do rozwiązania konfliktu ma strona rządząca. Wystarczy okazać zrozumienie dla dobra publicznego i sprawa może zostać rozwiązana w ciągu kilku godzin - podkreślił Ujazdowski.

Stwierdził, że liczy na mediacje prezydenta, ale pod warunkiem, że ten  okaże bezstronność i będzie szukał takich rozwiązań, aby osiągnąć kompromis, a to wymaga ustępstw z obydwu stron. - Słowo prezydenta wypowiedziane publicznie jest silnym orężem, a w kryzysie ma potężne znaczenie - stwierdził Ujazdowski dodając, że liczy na to, że dziś podczas spotkania z prezesem PiS prezydent Duda jasno wyrazi swoje stanowisko co do zachowań rządzącej większości.

Ujazdowski uznał, że ekspertyzy zamówione przez prezydenta nie rozwiążą sytuacji, a ich zlecenie jest wyrazem zrozumiałej w tej sytuacji niepewności. Ale ponieważ w skomplikowanej sytuacji nie przyniosą one jednoznacznego rozwiązania, należy powtórzyć głosowanie nad budżetem, by było ono definitywnie pewne.

- Zdecydowanie negatywnie oceniam działania opozycji, emocje nakręcały się z godziny na godzinę, ale podkreślam, że tacy marszałkowie jak np. nieżyjący już marszałek Płażyński, Wiesław Chrzanowski, czy Ludwik Dorn albo Marek Jurek, często funkcjonujący w znacznie trudniejszych warunkach, poradziliby sobie z tą sytuacją - uznał gość programu.

Ujazdowski stwierdził, że jeśli ten konflikt będzie trwał, nietrudno będzie o nieszczęście. - Tak jak wymagaliśmy od PO przez 8 lat respektowania praw opozycji, tak teraz PiS musi skorygować własne błędy - powiedział.

Jako "niemieszczące się w ramach cywilizacji" uznał zachowanie protestujących wczoraj na Wawelu przeciwników rządu, którzy zablokowali przejazd samochodów z Jarosławem Kaczyńskim, a których siłą usunęła policja.

- Odpowiem nie pani Szczypińskiej (Jolanta Szczypińska spytała w mediach społecznościowych, czy w związku z krytyka rządu Ujazdowski odda mandat - red.), ale wyborcom: bronię linii programowej Prawa i Sprawiedliwości, ale nie wyobrażam sobie obecności w tej partii bez skorygowania jej błędów - powiedział Ujazdowski.- Inaczej nie będę mógł autoryzować polityki PiS, śsli nie zostanie ona poważnie skorygowana - uściślił. .

Zapowiedział, że nie ma planów zrezygnowania z mandatu europosła.

Komentarz dnia
Żródło: TVN24

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE