Prawo drogowe

RPO: prawo o ruchu drogowym blokuje rozwój car-sharingu w Polsce

Adobe Stock
Car-sharing, czyli system współużytkowania samochodów osobowych, mógłby się Polsce rozwijać z pożytkiem dla środowiska, gdyby nie przestarzałe przepisy Prawa o ruchu drogowym. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do Ministra Infrastruktury i Budownictwa.

Car-sharing ma być remedium na korki i zanieczyszczone powietrze w miastach. To system wynajmu auta na minuty - użytkownik dojeżdża udostępnionym za opłatą autem do wybranego miejsca i pozostawia zaparkowane dla kolejnego użytkownika. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich to rozwiązanie sensowniejsze, tańsze i bardziej ekologiczne niż jeżdżenie własnym samochodem.

Problem w tym, że usługa nie może się upowszechniać z powodu uchwalonych ponad 20 lat temu przepisów Prawa o ruchu drogowym. Osoba wypożyczająca samochód w systemie car-sharingu, nie dostaje dowodu rejestracyjnego. A za brak dowodu jest mandat.

Pokazała to opisana w mediach historia z Wrocławia: użytkownikom miejskich wypożyczalni samochodów elektrycznych grożą mandaty, bo do wypożyczonego samochodu nie dostaje się dowodu rejestracyjnego. Wypożyczalnia tłumaczy, że nie może każdemu dawać oryginału dowodu, ponieważ samochód zmienia użytkownika kilka razy dziennie i szybko skończyłoby się to zgubieniem albo zniszczeniem dowodu. A odtwarzania dokumentu to skomplikowany, żmudny proces.

W wystąpieniu do ministra Andrzeja Adamczyka Adam Bodnar zwraca uwagę na potrzebę unowocześnienia przepisów Prawa o ruchu drogowym, głównie z powodu stanu środowiska w Polsce.

– Skala zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli wymaga  systemowych działań, albowiem obecnie istniejące mechanizmy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Potwierdzają to wyraźnie, występujące w bieżącym roku wielokrotne przekroczenia dopuszczalnych stężeń szkodliwych substancji w powietrzu w wielu miejscach w kraju – podkreśla  Adam Bodnar.

To, jakie dokumenty musi mieć przy sobie kierowca, określa art. 38 Prawa o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1260, z późn. zm.). Wymaga ono (w pkt 2), by kierowca miał przy sobie dokument stwierdzający "dopuszczenie pojazdu do ruchu" – czyli prawo jazdy albo pozwolenie czasowe. Brak dokumentu jest karany jako wykroczenie, a "podejrzany" samochód może zostać odholowany na depozytowy parking strzeżony.

Te przepisy powinny być poprawione zgodnie z wytycznymi zawartymi w Konstytucji, która jest źródłem naszych praw - uważa RPO.

- Ochrona środowiska jest jedną z zasadniczych wartości chronionych przez naszą Konstytucję – przypomina Rzecznik. - Stosownie do jej art. 5, „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju", zaś zgodnie z art. 74 Konstytucji, „władze publiczne mają obowiązek ochrony środowiska i prowadzenia polityki zapewniającej bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom oraz wspierania działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska".

Przepisy Konstytucji RP są  zdaniem RPO podstawą do zmiany przestarzałych przepisów.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL