Reklama

RPO: prawo o ruchu drogowym blokuje rozwój car-sharingu w Polsce

Car-sharing, czyli system współużytkowania samochodów osobowych, mógłby się Polsce rozwijać z pożytkiem dla środowiska, gdyby nie przestarzałe przepisy Prawa o ruchu drogowym. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do Ministra Infrastruktury i Budownictwa.

Aktualizacja: 29.12.2017 14:31 Publikacja: 29.12.2017 12:40

RPO: prawo o ruchu drogowym blokuje rozwój car-sharingu w Polsce

Foto: Adobe Stock

Car-sharing ma być remedium na korki i zanieczyszczone powietrze w miastach. To system wynajmu auta na minuty - użytkownik dojeżdża udostępnionym za opłatą autem do wybranego miejsca i pozostawia zaparkowane dla kolejnego użytkownika. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich to rozwiązanie sensowniejsze, tańsze i bardziej ekologiczne niż jeżdżenie własnym samochodem.

Problem w tym, że usługa nie może się upowszechniać z powodu uchwalonych ponad 20 lat temu przepisów Prawa o ruchu drogowym. Osoba wypożyczająca samochód w systemie car-sharingu, nie dostaje dowodu rejestracyjnego. A za brak dowodu jest mandat.

Pokazała to opisana w mediach historia z Wrocławia: użytkownikom miejskich wypożyczalni samochodów elektrycznych grożą mandaty, bo do wypożyczonego samochodu nie dostaje się dowodu rejestracyjnego. Wypożyczalnia tłumaczy, że nie może każdemu dawać oryginału dowodu, ponieważ samochód zmienia użytkownika kilka razy dziennie i szybko skończyłoby się to zgubieniem albo zniszczeniem dowodu. A odtwarzania dokumentu to skomplikowany, żmudny proces.

W wystąpieniu do ministra Andrzeja Adamczyka Adam Bodnar zwraca uwagę na potrzebę unowocześnienia przepisów Prawa o ruchu drogowym, głównie z powodu stanu środowiska w Polsce.

– Skala zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli wymaga  systemowych działań, albowiem obecnie istniejące mechanizmy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Potwierdzają to wyraźnie, występujące w bieżącym roku wielokrotne przekroczenia dopuszczalnych stężeń szkodliwych substancji w powietrzu w wielu miejscach w kraju – podkreśla  Adam Bodnar.

Reklama
Reklama

To, jakie dokumenty musi mieć przy sobie kierowca, określa art. 38 Prawa o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1260, z późn. zm.). Wymaga ono (w pkt 2), by kierowca miał przy sobie dokument stwierdzający "dopuszczenie pojazdu do ruchu" – czyli prawo jazdy albo pozwolenie czasowe. Brak dokumentu jest karany jako wykroczenie, a "podejrzany" samochód może zostać odholowany na depozytowy parking strzeżony.

Te przepisy powinny być poprawione zgodnie z wytycznymi zawartymi w Konstytucji, która jest źródłem naszych praw - uważa RPO.

- Ochrona środowiska jest jedną z zasadniczych wartości chronionych przez naszą Konstytucję – przypomina Rzecznik. - Stosownie do jej art. 5, „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju", zaś zgodnie z art. 74 Konstytucji, „władze publiczne mają obowiązek ochrony środowiska i prowadzenia polityki zapewniającej bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom oraz wspierania działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska".

Przepisy Konstytucji RP są  zdaniem RPO podstawą do zmiany przestarzałych przepisów.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama