Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo drogowe

Sšd o odpowiedzialności kierowcy pojazdu uprzywilejowanego za kolizję

123RF
Kierujšcy pojazdem uprzywilejowanym może korzystać ze swych uprawnień pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożnoœci i po upewnieniu się, że inni uczestnicy ruchu prawidłowo odebrali dawane przez niego sygnały i ułatwiš mu przejazd.

W ciekawym wyroku z 11 kwietnia 2014 roku (sygn. akt. IV Ka 175/14) Sšd Okręgowy w Bydgoszczy doprecyzował, jakie warunki muszš być spełnione, by kierowcę pojazdu uprzywilejowanego można było zwolnić z odpowiedzialnoœci za kolizję.

Karetka na czerwonym

Kierujšcy karetkš pogotowia na sygnale Robert B. wjechał na czerwonym œwietle na skrzyżowanie i nie ustšpił pierwszeństwa samochodowi osobowemu Krzysztofa S. powodujšc zderzenie. Został obwiniony o popełnienie wykroczenia z art. 86 § 1 kodeksu wykroczeń (dalej k.w.): „Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowujšc należytej ostrożnoœci, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny".

Sšd Rejonowy w Bydgoszczy uniewinnił Roberta B., lecz prokurator wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Jego zdaniem Sšd I instancji dokonał dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonych dowodów.

Sšd odwoławczy przyznał prokuratorowi rację i orzekł zgodnie z jego żšdaniem.

W uzasadnieniu stwierdził, że zagadnienie odpowiedzialnoœci kierowcy pojazdu uprzywilejowanego sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy prowadzšcy taki samochód zachował w konkretnych warunkach należytš ostrożnoœć we właœciwym jej stopniu, czy sposób jazdy odpowiadał istniejšcym w tym czasie i miejscu warunkom drogowym, czy był zgodny z wymaganiami bezpieczeństwa.

Ostrożnoœć szczególna

Sšd przypomniał, że odpowiedzialnoœci z art. 86 k.w. podlega sprawca, który nie zachował "należytej ostrożnoœci". Chodzi o zachowanie wymagane od każdego uczestnika ruchu drogowego: postępowanie uważne, przezorne i stosowanie się do sytuacji istniejšcej na drodze.

- Jednak w niektórych sytuacjach od uczestnika ruchu drogowego wymagana jest ostrożnoœć szczególna, a więc większa, bardziej nasilona niż zwykle wymagana. Polega ona na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestników ruchu do warunków i sytuacji zmieniajšcych się na drodze, w stopniu umożliwiajšcym odpowiednio szybkie reagowanie. Ponieważ Robert B. zdecydował się, jako kierujšcy pojazdem uprzywilejowanym, wjechać na skrzyżowanie wbrew sygnałowi œwietlnemu, wymagane było zachowanie przez niego szczególnej ostrożnoœci – uznał Sšd Okręgowy.

Taki wymóg wynikał nie tylko z sytuacji drogowej, ale również z art. 53 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przepis ten stanowi, że kierujšcy pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożnoœci, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy: uczestniczy w akcji zwišzanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznoœciš zapewnienia bezpieczeństwa lub porzšdku publicznego albo w przejeŸdzie kolumny pojazdów uprzywilejowanych albo w wykonywaniu zadań zwišzanych bezpoœrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujšcych kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona. W takim przypadku pojazd uprzywilejowany musi wysyłać sygnały œwietlny i dŸwiękowy (sygnał dŸwiękowy nie jest wymagany po zatrzymaniu pojazdu) i mieć włšczone œwiatła drogowe lub mijania.

- Te warunki muszš być spełnione łšcznie, aby kierujšcy pojazdem uprzywilejowanym mógł korzystać ze swych uprawnień, przy czym sposób korzystania z ułatwień nie może zagrażać bezpieczeństwu innych uczestników ruchu – podkreœlił Sšd.

Sygnały muszš zostać odczytane

W ocenie Sšdu Okręgowego w Bydgoszczy między zwykłym uczestnikiem ruchu a kierujšcym pojazdem uprzywilejowanym zachodzi pewna zależnoœć wynikajšca zarówno z art. 9 (uczestnik ruchu i inna osoba znajdujšca się na drodze sš obowišzani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególnoœci przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się), jak i art. 53 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

- W każdym wypadku niestosowania się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych kierujšcy pojazdem uprzywilejowanym musi zachować szczególnš ostrożnoœć, a więc baczyć, czy inni uczestnicy prawidłowo odebrali dawane przez niego sygnały i ułatwiš mu przejazd. Dopiero po spełnieniu cišżšcego na zwykłym uczestniku ruchu obowišzku ułatwienia przejazdu, pojazd uprzywilejowany może skorzystać z uprawnień – wyjaœnił Sšd.

Jego zdaniem kierujšcy np. karetkš pogotowia nie może korzystać ze swych uprawnień, mimo że ma włšczone sygnały, jeżeli nie upewni się, że tych uprawnień udzielili mu inni uczestnicy przez spełnienie obowišzków wynikajšcych z art. 9 Prawa o ruchu drogowym.

- Wjazd na skrzyżowanie na czerwonym œwietle karetki pogotowia z włšczonymi sygnałami dopuszczalny jest tylko po upewnieniu się kierujšcego, że została ona przez wszystkich zauważona, o czym œwiadczy udzielenie jej pierwszeństwa – uznał Sšd.

Mogš odpowiadać obaj

Podkreœlił jednak, że ewentualna odpowiedzialnoœć kierowcy karetki za spowodowanie kolizji wskutek niezachowania szczególnej ostrożnoœci, nie oznacza automatycznie, że i drugi jej uczestnik nie może odpowiadać za nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu, jeżeli ustalenia będš wskazywały, że np. mógł i powinien słyszeć lub widzieć nadjeżdżajšcš karetkę .

- Oczywiœcie w takim przypadku kierowcy pojazdu uprzywilejowanego nie da się postawić zarzutu wjazdu na skrzyżowanie podczas emisji czerwonego œwiatła (art. 92 k.w.), gdyż miał on do tego prawo. Można jednak postawić zarzut niezachowania szczególnej ostrożnoœci i spowodowania przez to zagrożenia bezpieczeństwa, co wypełnia znamiona wykroczenia z art. 86 k.w. – stwierdził Sšd.

W sprawie Roberta B. powołany biegły stwierdził, że jeżeli kierowca karetki miał czerwone œwiatło, a kierowca drugiego auta – zielone, to bezpoœredniš przyczynš kolizji było nieprawidłowe zachowanie kierowcy karetki , a drugi kierowca przyczynił się do zdarzenia. Robert B. miał bowiem możliwoœć dostrzeżenia samochodu Krzysztofa S. i – w przypadku zachowania ostrożnoœci wymaganej w tej sytuacji drogowej - podjęcia manewru pozwalajšcego na uniknięcie kolizji.

- Prawidłowa reakcja obwinionego na zaistniałš sytuację drogowš pozwoliłaby mu na zatrzymanie pojazdu przed torem ruchu pojazdu Krzysztofa S. Wskazanie, iż obwiniony nie ponosi wyłšcznej winy za zdarzenie, bo miało miejsce przyczynienie po stronie Krzysztofa S., w żadnym razie nie może być argumentem za koniecznoœciš podjęcia orzeczenia uniewinniajšcego – stwierdził Sšd.

Wyrok jest prawomocny.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL