Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo dla Ciebie

Reparacje od Niemiec: sprawa nie jest zamknięta

Fotolia
Roszczenia nie podlegajš przedawnieniu. Sejmowa ekspertyza wskazuje, że Polska ich się nie zrzekła.

Polsce przysługujš wobec Niemiec roszczenia odszkodowawcze, które nie wygasły, ani nie uległy przedawnieniu. Tak wynika z opublikowanej w poniedziałek opinii Biura Analiz Sejmowych.

Negocjacje czy sšd

Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS, na wniosek którego BAS przygotowało opinię prawnš, na pytanie, w jakim trybie Polska może domagać się reparacji, odpowiada, że nie ma jednej œcieżki prawnej, a wybór, jako decyzja strategiczna, należy do rzšdu i prezydenta. Jednš z opcji jest wystšpienie z roszczeniami o reparacje do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwoœci w Hadze, a także dochodzenie odszkodowań poprzez składanie pozwów w sšdach, w szczególnoœci pozwów indywidualnych.

Zdaniem adwokata Lecha Obary z Ruchu Prawników Przeciwko Niemieckim Roszczeniom Rewindykacyjnym szanse mogłyby mieć roszczenia ofiar eksperymentów medycznych, więŸniów obozów koncentracyjnych czy robotników przymusowych.

– Należałoby też zgłosić oficjalnie polskie roszczenia o reparacje stronie niemieckiej nie teraz, kiedy Niemcy sš w okresie wyborczym, ale póŸniej – wskazuje Stefan Hambura, berliński adwokat. – Mamy czas, możemy go przeznaczyć na pełniejsze wyliczenie szkód w każdym mieœcie i gminie, jak to uczyniono w Warszawie i Poznaniu. Polska nigdy się ich nie zrzekła, Niemcy o tym wiedzš, i z pewnoœciš majš kilka scenariuszy, jak rozwišzywać problem. A ponieważ stosunki polsko-niemieckie sš dobre i już mocno ugruntowane, przypuszczam, że nie będzie potrzeby zwracania się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwoœci i problem reparacji zostanie rozwišzany w negocjacjach międzypaństwowych. A wraz z nim roszczenia indywidualnych poszkodowanych.

Profesor Ireneusz Kamiński z Instytutu Nauk Prawnych PAN jest również zdania, że pominšwszy zasadnoœć prawnš polskich roszczeń o reparacje, jako pierwsza œcieżka do ich dochodzenia jawi się tryb negocjacyjny pomiędzy Polskš a Niemcami, zakończony umowš o reparacjach. Jest to tryb bardzo odformalizowany, ale wymaga zgody obu stron, i w końcu porozumienia. Oba państwa mogš jednak zadecydować, aby przekazać rozstrzygnięcie sporu jakiemuœ arbitrażowi.

– Mam jednak wštpliwoœci do działań strony polskiej już na starcie. Przygotowanie tak ważnej ekspertyzy powierzono profesorowi zajmujšcemu się głównie historiš prawa zamiast uznanym autorytetom prawa międzynarodowego – dodaje prof. Kamiński.

Indywidualny pozew

Największe szanse powodzenia wydaje się jednak mieć dochodzenie roszczeń indywidualnych.

– Największe straty osobowe i majštkowe poniosły bowiem osoby fizyczne i podmioty prywatne, które nigdy nie zrzekły się roszczeń – mówi adwokat Roman Nowosielski. – Immunitet państwa uniemożliwia pozwanie państwa niemieckiego za roszczenia osób indywidualnych. Potwierdziły to orzeczenia Trybunału Haskiego i polskiego Sšdu Najwyższego. Jest już jednak wyłom w postaci orzeczenia włoskiego Trybunału Konstytucyjnego, w wyniku którego we Włoszech pojawiła się możliwoœć ubiegania się przed tutejszymi sšdami przez osoby prywatne poszkodowane przez Trzeciš Rzeszę odszkodowań od państwa niemieckiego. Gdybyœmy obrali podobnš drogę, sprawy takich roszczeń rozpoznawałyby polskie sšdy.

Nie ma przedawnienia

Od wojny minęły 72 lata, ale prawo publiczne międzynarodowe nie zna pojęcia przedawnienia w znaczeniu prawa cywilnego, Niemcy nie zawarły też z Polskš traktatu pokojowego, w którym uregulowano by kwestię odszkodowań.

– Brak traktatu pokojowego i pojawiajšce się enuncjacje, że Polska zyskała terytorialnie jako państwo, co miałoby być równoznaczne z reparacjami, uœwiadamiajš, z jak trudnš, a zarazem skomplikowanš materiš mamy tu do czynienia – mówi mecenas Obara. – Dopóki nie będzie oficjalnego stanowiska rzšdu, dopóty opublikowana opinia prawna może stanowić jedynie temat do dyskusji.

Podczas konferencji poczdamskiej czterech mocarstw w 1945 r. uzgodniono, że Niemcy zapłacš 20 mld dolarów amerykańskich reparacji wojennych, z czego połowa miała przypaœć ZSRR. Z tej kwoty 15 proc., czyli 1,5 mld USD, Zwišzek Radziecki miał wypłacić w Polsce. Wkrótce zredukował należnš nam reparację do 7,5 proc. A kiedy w 1953 r. mocarstwa zachodnie zrezygnowały z reparacji, ZSRR poszedł w ich œlady, a Polska potwierdziła to deklaracjš z 1953 r. o zrzeczeniu się reparacji.

Czy Polska może zatem skutecznie domagać się odszkodowań za straty wojenne? Polscy prawnicy uważajš, że deklaracja z 1953 r. dotyczyła tylko obszaru strefy wschodniej Niemiec, na którym ustanowiono Niemieckš Republikę Demokratycznš. Liczne ekspertyzy stwierdzajš, że wymuszone oœwiadczenie rzšdu PRL było skierowane tylko do NRD i dotyczyło tylko reparacji wojennych, a nie odszkodowań wojennych.

Kwestia reparacji należnych Polsce pozostała więc otwarta. Tego stanowiska nie zmieniły ani układ z 1970 r. o normalizacji stosunków między PRL a NRD, w wyniku którego wyjechało na stałe do RFN ponad 150 tys. osób, ani powstanie w 1991 r. Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, której Niemcy przekazały 500 mln zł dla ofiar nazistów. Napięcie w stosunkach polsko-niemieckich złagodził dopiero układ między RFN a RP o dobrym sšsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 r. Potwierdził on polskie prawo do Ziem Odzyskanych i granice między oboma państwami. Z tego też względu sprawa roszczeń reparacyjnych zeszła wówczas na dalszy plan. Niemcy stały zaœ na stanowisku, że tzw. traktat dwa plus cztery, przyjęty w 1990 r. przez szczyt Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Paryżu w formie deklaracji, zamknšł generalnie sprawę reparacji.

Z dyskusji w Sejmie w latach 2004–2005 i powstałego wówczas projektu uznania deklaracji z 1953 r. o rezygnacji z roszczeń reparacyjnych za nieważnš, wynika, że nie zniknšł. Przemilczany przez następne lata, odżył obecnie.

Podczas drugiej wojny œwiatowej Polska poniosła niewštpliwie największe, w stosunku do całkowitej liczby ludnoœci i majštku narodowego, straty osobowe i materialne ze wszystkich państw europejskich, i do tej pory nie uzyskała za nie rekompensaty. Zginęło 6 mln ludzi, a ponad 10 mln zostało poszkodowanych wskutek zbrodni i terroru Trzeciej Rzeszy. W 1970 r. szacowano wysokoœć roszczeń państwa polskiego na 172,2 mld dolarów amerykańskich, z tego roszczenia cywilnoprawne na 89,3 mld dolarów.

6 mln osób  zginęło wskutek terroru okupanta w latach 1939–1945

258 mld  przedwojennych złotych wyniosły straty wojenne w majštku Polski

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL