Prawo autorskie

Prawa autorskie: podwójne tantiemy legalne

123RF
Dwukrotne wynagrodzenie w razie bezprawnego naruszenia praw autorskich jest uzasadnione.

To sedno najnowszego wyroku Sądu Najwyższego, który powinien ograniczyć spory o zakres odpowiedzialności za naruszenie majątkowych praw autorskich. Potocznie mówiąc – o tantiemy.

Kwestię tę badał już Trybunał Konstytucyjny, a także Trybunał Sprawiedliwości UE, ale wciąż spór jest niewygaszony. Dotyczy dużych pieniędzy i ważnych argumentów prawnych.

Chodzi o rozumienie art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) prawa autorskiego, który stanowi, że uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od naruszyciela zapłaty dwukrotności wynagrodzenia, które by mu się należało normalnie na rynku. Pierwotnie przepis dopuszczał w przypadku zawinionego naruszenia trzykrotność tego wynagrodzenia, jednak na skutek wyroku TK (SK 32/14) utracił moc 1 lipca 2015 r. w zakresie owej trzykrotności. Z kolei TSUE (wykładając dyrektywę 2004/48 w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej) orzekł 26 stycznia 2017 r., że w przypadku bezprawnego korzystania z utworu dopuszczalne jest żądanie więcej niż jednokrotności opłaty licencyjnej (C-367/15).

Temat wrócił do SN w sprawie między Stowarzyszeniem Filmowców Polskich jako organizacją zbiorowego zarządzania utworami a jedną z dolnośląskich kablówek – właśnie o zapłatę zasądzonych w apelacji potrójnych karnych tantiem (trzy razy 171 tys. zł). Było to przed wyrokiem TK, więc po wznowieniu postępowania SA we Wrocławiu zmniejszył tę kwotę do dwukrotności. Kablówka chciała zredukowania jej do jednokrotnego wynagrodzenia – 171 tys. zł.

Pełnomocnik kablówki mec. Paweł Wołoch powtórzył argumenty z wyroku TK, że elementy ryczałtowe w odszkodowaniu za bezprawne korzystanie z utworów nie mogą prowadzić do zagubienia proporcji między odszkodowaniem a szkodą, gdyż w jego ocenie narusza to konstytucyjną zasadę ochrony własności i praw majątkowych. Dodajmy, że złożył on do TK skargę, kwestionując dwukrotne odszkodowanie.

– Gdyby uznać, że naruszający ma płacić nie zwiększone wynagrodzenie, to byłby w lepszej sytuacji niż uczciwy użytkownik – replikowała pełnomocnik ZFP adw. Agnieszka Schoen.

Sąd Najwyższy podzielił tę argumentację i skargę kablówki oddalił.

Sędzia SN Wojciech Katner wyjaśnił w uzasadnieniu, że po pierwsze TSUE nie wykluczył wyższego wynagrodzenia od bezprawnie naruszającego majątkowe prawa autorskie, po drugie polskie prawo cywilne zna kary umowne, a więc także ryczałtowe odszkodowanie, które przepis art. 79 przypomina. Taki ryczałt z natury rzeczy nie odpowiada często dokładnie szkodzie i może ją nieco przekraczać, więc jego zasądzenie nie stanowi nadużycia prawa. Tym bardziej że rekompensuje poszkodowanemu koszty ustalenia naruszyciela i dochodzenia odszkodowania. Traktowanie go tak samo jak uczciwie płacącego wynagrodzenia byłoby wręcz demoralizujące dla tego segmentu rynku – uznał SN.

sygnatura akt: V CSK 145/17

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL