Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo autorskie

Zespół muzyczny też potrzebuje umowy

www.sxc.hu
Na działalnoœć zespołu muzycznego składa się wiele aspektów, które zazwyczaj idš swoim torem, a muzycy nie widzš koniecznoœci ich umownego potwierdzenia lub uregulowania, skoro „wszystko jest OK".

Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że zespół muzyczny jest jak żywy organizm, w którym poszczególne elementy współpracujš i tworzš funkcjonalnš całoœć. Działanie organizmu może zaœ zostać mocno utrudnione lub może on nawet obumrzeć, z powodu braku współpracy jego elementów lub wtedy, gdy jeden z elementów przestaje działać tak, jak powinien.

Taka historia była udziałem wielu znanych zespołów muzycznych. Można przytoczyć choćby problemy zespołu Perfect, De Mono, Pectus czy najbardziej aktualne spory wokół nazwy zespołu Piersi. Problemy pojawiajš się najczęœciej, gdy zespół odniesie komercyjny sukces lub gdy z jakiegokolwiek powodu zmienia się jego skład.

Najwięcej walk toczy się o prawo do korzystania z nazwy zespołu muzycznego. Znana grupa wypracowuje markę, która ma często duży potencjał komercyjny. Zrozumiałe jest zatem dšżenie do czerpania korzyœci z rozpoznawalnoœci tej marki.

Sama ochrona nazwy zespołu muzycznego może wynikać z różnych podstaw – można jš opierać na przepisach o ochronie dóbr osobistych, czasem także nazwę można chronić jako utwór na podstawie przepisów prawa autorskiego. Ochrona ta przysługuje niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalnoœci, jednakże osoba, która chce się na niš powołać, musi wykazać swoje uprawnienia. Często nie jest to proste.

Najmocniejszym instrumentem ochrony nazwy zespołu jest jednak zarejestrowanie go jako znaku towarowego. Ta taktyka często jest stosowana, gdy konflikt już pojawia się na horyzoncie, jednak nie zapewnia pełnego sukcesu członkowi zespołu, który jako pierwszy zgłosi się z wnioskiem o rejestrację. Znak można bowiem zawsze unieważnić, jeżeli zgłoszone zostanš ku temu dostateczne podstawy.

Tymczasem większoœci tych sporów można by uniknšć lub złagodzić ich przebieg poprzez umowne uregulowanie kilku podstawowych aspektów działania zespołu muzycznego na samym poczštku jego istnienia. Wtedy proces ten nie jest jeszcze zakłócony sporami czy wzajemnymi pretensjami.

W umowie takiej powinny się przede wszystkim znaleŸć zapisy dotyczšce tego, kto jest uprawniony do korzystania z nazwy zespołu lub jego logotypu. Ustalajšc tę kwestię, członkowie zespołu mogš także rozważyć zarejestrowanie nazwy jako słownego lub słowno-graficznego znaku towarowego. Aby to zrobić, można zawišzać spółkę. Takie rozwišzanie umożliwia komercjalizację nazwy zespołu poprzez udzielanie licencji na umieszczanie jej na koszulkach lub innych gadżetach. Wzmacnia także pozycję zespołu w ewentualnych sporach dotyczšcych nieuprawnionego korzystania z jego nazwy.

Muzycy powinni również ustalić pomiędzy sobš, jak będzie wyglšdał podział wynagrodzeń z koncertów, reklam, sprzedaży gadżetów oraz tantiem od organizacji zbiorowego zarzšdzania. W szczególnoœci twórcy utworów muzycznych wykonywanych przez zespół mogš ustalić procentowe udziały w autorskich prawach majštkowych. Oczywiœcie ustaleniom kontraktowym nie podlega sam fakt autorstwa utworu. O tym rozstrzyga okolicznoœć, kto jest jego rzeczywistym autorem, a nie to, co zostało ustalone w umowie. Warto się także zastanowić i opisać w umowie, kto ma decydujšcy głos w sprawach ewentualnych zmian w składzie zespołu i jakie sš skutki rozstania z zespołem.

Poza tym w umowie takiej mogš się znaleŸć postanowienia o poufnoœci, zasadach dotyczšcych dyspozycyjnoœci członków zespołu, zasadach komunikacji, uregulowane mogš zostać kwestie dotyczšce wizerunku muzyków lub renomy zespołu, odpowiedzialnoœci za sprzęt, organizację koncertów czy kontakty z menedżerem.

Oczywiœcie taka umowa nie uchroni przed wszystkimi wštpliwoœciami czy konfliktami, ale z pewnoœciš wielu pozwoli uniknšć. Cenne jest samo skłonienie do prewencyjnej refleksji nad poruszonymi kwestiami, co może ułatwić współpracę i współdziałanie wszystkich członków zespołu muzycznego.

Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym, wykładowcš na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. Prowadzi blog: prawomuzyki.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL