Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo autorskie

Nabywcy autorskich praw majštkowych/licencjobiorcy: Rebranding i didżeje

www.sxc.hu
Często nabywca autorskich praw majštkowych lub licencjobiorca chce dokonać zmian w utworze.

Kojarzy się to zazwyczaj z rebrandingiem, czyli odœwieżeniem logo, nazwy lub innego elementu identyfikacji wizualnej marki lub produktu, a także ze zmianami w utworach architektonicznych. Taka potrzeba może jednak także dotyczyć utworów muzycznych, np. zmiany kolorystyki utworu ze względu na problemy z zebraniem odpowiedniego składu głosów lub instrumentów. Jest także codziennym problemem didżejów i innych osób miksujšcych nagrania utworów podczas ich publicznego odtwarzania.

W takich sytuacjach zawsze pojawia się pytanie o legalnoœć takiego wkroczenia w integralnoœć utworu. Zgodnie bowiem z art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej jako: ustawa albo pr.aut.), pod ochronš prawa znajduje się więŸ twórcy z utworem, która przejawia się m.in. poprzez prawo do nienaruszalnoœci treœci i formy utworu.

Uprawnienie do modyfikacji utworu może wynikać z trzech podstaw: a) umownego zezwolenia, b) nabycia uprawnienia do wykonywania praw zależnych lub c) ustawy, w szczególnoœci art. 49 ust. 2 pr.aut., zgodnie z którym: „Następca prawny, choćby nabył całoœć autorskich praw majštkowych, nie może, bez zgody twórcy, czynić zmian w utworze, chyba że sš one spowodowane oczywistš koniecznoœciš, a twórca nie miałby słusznej podstawy im się sprzeciwić".

Każda z tych podstaw ma inny zakres i nie usprawiedliwia wszystkich zmian w utworze. W przypadku umownego zezwolenia, to strony danej umowy okreœlajš zakres dozwolonych zmian w utworze. Z kolei wykonywanie praw zależnych polega na korzystaniu z opracowania, które powstaje jako przejaw działalnoœci twórczej o indywidualnym charakterze i zakłada obecnoœć w takim nowym utworze elementów, które spełniajš kryteria ustawowe wskazane w art. 1 pr. aut., czyli mogš być same w sobie uznane za utwór. Trzecia możliwoœć wynika z przepisu ustawy i wyznacza obszar dozwolonych zmian, które nie mogš jednak prowadzić do powstania opracowania. Zmiany „spowodowane oczywistš koniecznoœciš", którym „twórca nie miałby słusznej podstawy się sprzeciwić" muszš zatem mieć charakter techniczny, a nie twórczy.

Jeżeli więc w umowie przewidziano zezwolenie na wykonywanie lub przeniesienie praw zależnych, a brakuje w niej okreœlenia zakresu dopuszczalnych technicznych zmian w utworze, zastosowanie majš ograniczenia z art. 49 ust. 2 pr.aut. Nabywca/licencjobiorca, chociaż może stworzyć i korzystać z opracowania, nie jest uprawniony do wprowadzenia technicznych modyfikacji do utworu, które nie sš spowodowane oczywistš koniecznoœciš i którym twórca miałby prawo słusznie się sprzeciwić. Może to prowadzić do sytuacji, w której firma chcšca jedynie odœwieżyć swoje logo, nie może tego uczynić bez zlecenia grafikowi (twórcy logo) stworzenia nowego, oryginalnego logo na podstawie dotychczasowego. Dlatego warto dopilnować, by w umowie, oprócz zezwolenia na wykonywanie praw zależnych, został okreœlony szerszy niż wynikajšcy z art. 49 ust. 2 pr. aut., zakres dozwolonych technicznych modyfikacji utworu.

Dodatkowy kłopot pojawia się w przypadku utworów muzycznych, gdy eksploatacja utworu prowadzona jest na podstawie generalnej umowy z organizacjš zbiorowego zarzšdzania. Podmioty te zajmujš się ochronš jedynie praw majštkowych, a nie wstępujš w imieniu autorów w zakresie ich autorskich praw osobistych. Jeżeli wspomniany didżej wprowadza jakiekolwiek zmiany do utworu, w braku dodatkowej umowy z autorem jedynym wyznacznikiem ich legalnoœci powinien być art. 49 ust. 2 pr. aut oraz wskazana w art. 16 pr. aut przesłanka ochrony „więzi twórcy z utworem". Co do zasady zmiany mogš mieć jedynie charakter techniczny, nie mogš naruszać więzi twórcy z utworem, muszš być spowodowane oczywistš koniecznoœciš, a twórca nie może mieć prawa im się słusznie sprzeciwić.

Kwestię tę nieco inaczej widział Sšd Najwyższy, który stwierdzajšc, że w wyniku działalnoœci didżeja powstaje utwór zależny, i nie odwołujšc się do art. 49 ust. 2 pr. aut. doœć zaskakujšco orzekł, że „na naruszenie autorskich praw osobistych nie może się powoływać autor utworu zmiksowanego, jeżeli zmiksowanie tego utworu odbyło się w miejscu do tego przeznaczonym (np. dyskoteka, klub), którego właœciciel lub osoba wykonujšca prawo własnoœci miała ważnš umowę licencyjnš na publiczne wykonywanie utworów" (wyrok z 5 marca 2002 r., sygn. akt II KKN 341/99 za T. Targosz w: Komentarz pod red. D. Flisaka).

Budzi moje wštpliwoœci tak kategoryczne i generalne przyznanie efektowi procesu „miksowania" statusu utworu zależnego, ale to już inny temat. Faktem jest, że taka kwalifikacja tłumaczy, dlaczego SN nie odwołał się do kryteriów z art. 49 ust. 2 pr.aut., co w moim przekonaniu dużo bardziej odpowiadałoby wydanemu rozstrzygnięciu. Szkoda, że kryteria te nie zostały przeanalizowane przez SN w kontekœcie twórczoœci muzycznej.

Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym. Współpracuje z kancelariš Hasik i Partnerzy.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL