Gość zaznaczyła, że na urlop trzeba jechać.
- Wiele osób nawet przez 4 lata w ogóle nie korzystało z urlopu – mówiła.
Przyznała, że urlop pozwala naładować baterie.
- Warto z niego skorzystać w sposób, który pozwala wypocząć i pozbyć się zmęczenia – tłumaczyła.
- Jedni lubią leżeć do góry brzuchem przy basenie, inni czytać książki niewymagające szarych komórek. Kolejni spędzają wakacje aktywnie, zwiedzając, albo uprawiając sport - wyliczała Staroń.
Wyjaśniła, że to, iż wyjechaliśmy na urlop nie znaczy, iż już następnego dnia wypoczywamy.
- Przez kilka dni budzimy się o zaprogramowanej godzinie i mamy poczucie wewnętrznej bieżączki. Jest to czas na wyhamowanie – mówiła.
- Warto raz w roku wziąć dwutygodniowy urlop, bo regeneracja zaczyna się dopiero w drugim tygodniu – dodała.
Podkreśliła, że jeśli zaczyna się myśleć o pracy, albo jakiejś aktywności, to oznacza, że już się wypoczęło.
Staroń zaznaczyła, że urlop trzeba spędzać z osobami, z którymi lubi się przebywać.
- Wyjazd z ludźmi, z którymi wypoczywamy, którzy są nieinwazyjni, będzie znacznie fajniejszy i bardziej efektywny – oceniła.
- Jestem za wyłączaniem się ze wszystkiego podczas urlopu. Ale są osoby, którym to przychodzi z ogromną trudnością. Jest to potrzeba kontroli, albo czucia się potrzebną osobą. Czasem wynika to z niedowiarstwa, że ktoś, komu przekazaliśmy swoje sprawy, zajmie się nimi - tłumaczyła gość.
- Warto wyłączyć się chociaż na kilka dni - dodała.
Staroń przyznała, że jeżeli wraca się do pracy z poczuciem ciężaru, to może warto się zastanowić, czy jest to sposób funkcjonowania zawodowego i praca dla nas.