Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Praca, emerytury, renty

10 000+ mało komu się opłaci. Emerytura lepsza

123RF
Pracownicy z przeciętnš pensjš i osoby z najniższymi zarobkami nie powinni przechodzić na emeryturę w zamian za 10 tys. zł ekstra składki.

Wicepremier Mateusz Morawiecki sonduje pomysł na powstrzymanie fali nowych emerytów, która ruszy po 1 paŸdziernika tego roku, gdy zostanie przywrócony wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.

Szef resortu finansów proponuje 5 tys. zł dodatkowej składki rocznie w zamian za powstrzymanie się z przejœciem na emeryturę. Gdy tę kwotę przeliczy się na składkę emerytalnš płaconš od wynagrodzenia, wychodzi równowartoœć daniny z minimalnego wynagrodzenia.

300 tys. osób więcej

Z szacunków ZUS wynika, że zachęta dotyczy ponad 300 tys. osób, które 1 paŸdziernika 2017 r. zyskajš prawo do przejœcia na emeryturę. Dotychczas zdecydowana większoœć uprawnionych (ponad 80 proc.) przechodziła na œwiadczenie z ZUS tuż po tym, kiedy nabyła do tego prawo, lub w cišgu roku od spełnienia warunków (kolejne 10 proc. emerytów).

– Obecnie system emerytalny wbrew zamierzeniom autorów reformy nie zachęca do dłuższej pracy – mówi dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego. – Powody sš dwa. Pierwszy jest polityczny, bo przepisy zmieniajš się tak często, że wiele osób, przechodzšc od razu na œwiadczenie, chce uniknšć niekorzystnych zmian. Drugi to już czysta matematyka. Najczęœciej jest tak, że sumujšc kwotę œwiadczeń pobranych po przejœciu na œwiadczenie bez zwłoki emeryt zyskuje więcej, niż przez podwyżkę œwiadczenia wynikajšcš z odłożenia tej decyzji w czasie – tłumaczy.

Z wyliczeń dr Lasockiego wynika, że premia proponowana przez rzšd będzie korzystna np. dla kobiet, których emerytura w wieku 60 lat będzie niższa niż 2,7 tys. zł brutto, i mężczyzn, których œwiadczenie w wieku 65 lat wyniesie mniej niż 2,5 tys. zł miesięcznie brutto. Przy założeniu, że w okresie wstrzymywania się z przejœciem na œwiadczenie będzie zarabiać co najmniej minimalne wynagrodzenie.

Czekanie nie opłaca się też dorabiajšcym do emerytury co najmniej 2 tys. zł miesięcznie, jeœli ich œwiadczenie bez względu na płeć wyniesie 1300–1400 zł.

Na dopłacie nie skorzystajš także osoby, które nazbierały mało składek, ale ze względu na ogólny staż pracy mogš liczyć na podwyżkę ich œwiadczenia do 1000 zł miesięcznie minimalnej emerytury gwarantowanej przez państwo.

Inny sposób liczenia

– Pomysł na dopłaty 5 tys. zł składki do konta emerytalnego omija emerytów z najniższymi i najwyższymi œwiadczeniami, które będš kosztowały budżet najwięcej – podsumowuje Lasocki. – Lepszym sposobem na zachętę do dłuższej pracy byłaby zmiana sposobu liczenia premii za cierpliwoœć. Tak by np. za każdy miesišc zwłoki œwiadczenie rosło o 1 proc. Albo pomniejszało to wskaŸnik dalszego trwania życia, brany do obliczenia œwiadczenia o więcej niż jeden miesišc. Taka zmiana byłaby łatwiejsza do zrozumienia przez decydujšcych o dłuższej aktywnoœci zawodowej.

Tyle że koszty takiej reformy trudniej będzie obliczyć, bo zachęta dla każdego emeryta będzie zależna od wysokoœci jego œwiadczenia.

Opinia dla „Rz"

Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan

Premia za dłuższš pracę w wysokoœci 10 tys. zł to brzmi bardzo poważnie, ale w przeliczeniu na comiesięczne œwiadczenie da to mężczyŸnie w wieku 67 lat podwyżkę œwiadczenia w wysokoœci tylko 50 zł miesięcznie. W praktyce skorzystajš na tym osoby z wyższym wykształceniem, mieszkajšce w dużych miastach, które i tak wstrzymałyby się z przejœciem na emeryturę. Uważam takš propozycję za szkodliwš także z innego względu. Najpierw Sejm zdecydował o obniżeniu wieku emerytalnego, a teraz rzšd chce wydawać kolejne miliardy złotych, aby jednak zachęcać do dłuższej pracy. Jako członek rady nadzorczej ZUS pytam, kto za to wszystko ma zapłacić. W finale te koszty i tak obcišżš aktualnie pracujšcych Polaków.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL