Praca, emerytury, renty

Wyrok NSA: utrata pracy nie jest warunkiem wypłaty 500+ na pierwsze dziecko

Adobe Stock
Nie trzeba stracić zatrudnienia, by dostać wsparcie na pierwsze dziecko. Niestety, przez nieprecyzyjne przepisy gminy odmawiają świadczeń najuboższym.

Każde zmniejszenie dochodu związanego z pracą jest utratą dochodu – uznał Naczelny Sąd Administracyjny. Ale gminy nie chcą uznawać za taką utratę pomniejszenia dochodu w wyniku przejścia na świadczenie rehabilitacyjne lub zasiłek chorobowy, bo nie wiążą się one z ustaniem zatrudnienia. Trzymają się litery przepisów. W rezultacie osoby z dochodem niższym niż 800 zł nie otrzymują świadczenia na pierwsze dziecko.

Samotna matka bez 500+

Rozpatrywana przez NSA sprawa dotyczyła samotnej matki, która z powodu choroby zawodowej utrzymywała się z renty i nie pracowała, choć formalnie wciąż była zatrudniona. Przed uzyskaniem prawa do renty była na zasiłku chorobowym, który nie jest równy pensji.

Prezydent Olsztyna takiego zmniejszenia wynagrodzenia nie potraktował jako utraty dochodu. Jego zdaniem tylko strata zasiłku chorobowego, ale przysługującego po zaprzestaniu zatrudnienia będzie utratą dochodu. Co więcej, rentę, którą otrzymała kobieta, dodał do dochodu, który uzyskiwała w roku bazowym. W rezultacie znacznie przekroczyła kryterium dochodowe i nie uzyskała prawa do świadczenia.

Zgodnie z prawem do obliczania dochodu rodziny brany jest ten z poprzedniego roku. Jeśli jednak w dniu ustalania prawa do świadczenia wychowawczego jest on już nieaktualny, bo sytuacja rodziny się pogorszyła, to dochodu utraconego nie bierze się pod uwagę przy przyznawaniu 500+ na pierwsze dziecko. Jeśli zaś sytuacja materialna poprawiła się, dochód z poprzedniego roku powiększa się o uzyskany. Katalog okoliczności, które powodują uzyskanie lub utratę dochodu, określa ustawa. Tyle że jest bardzo wąski.

NSA podkreślił, że rzeczywiście zgodnie z ustawą o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci utrata dochodu może być spowodowana utratą zatrudnienia oraz zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego lub zasiłku macierzyńskiego, przysługujących po utracie zatrudnienia. A katalog okoliczności, które można uznać za taką utratę, jest zamknięty. Sięgnął jednak po wykładnię językową. Uznał, że o utracie dochodu należy mówić w sytuacji jego straty, zaniku, ubytku, a zatem zarówno gdy określona osoba przestała uzyskiwać jakikolwiek dochód, jak i gdy dotychczasowy uległ zmniejszeniu. A utrata zatrudnienia jest zdarzeniem powodującym, że określona osoba przestaje uzyskiwać jakikolwiek dochód, bądź też dotychczasowy częściowo się zmniejsza.

W tym pojęciu będą się więc mieściły wszelkie zmiany związane z zatrudnieniem lub inną pracą zarobkową wpływające na zmniejszenie dochodów. W rezultacie NSA uchylił niekorzystną dla kobiety decyzję.

Ważny jest cel świadczenia

Już wcześniej sądy administracyjne uznawały, że literalne odczytanie definicji legalnej pojęcia „utrata dochodu" nie uwzględnia celu wprowadzenia ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Jest nim „częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych".

– Bywa, że sytuacja materialna się zmienia i rodziny uzyskują dochody poniżej kryterium dochodowego, ale nie możemy im przyznać świadczenia, bo nie pozwala na to ustawa. Szczególnie często dotyka to osoby samotnie wychowujące dzieci. Myślę, że warto skorygować ustawę, by umożliwiła im wypłatę 500+ – mówi Sonia Stach z Ośrodka Pomocy Społecznej w Gogolinie. Dodaje, że informuje wnioskujących o możliwości odwołania się od decyzji i powołania na orzecznictwo.

– Potrzebna jest kolejna nowelizacja ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która doprecyzuje przepisy i rozszerzy katalog dochodów utraconych – mówi Katarzyna Przyborowska, radca prawny z Kancelarii Lege Artis. I dodaje, że teraz sądy administracyjne dokonują wykładni dochodu utraconego, mając na względzie wykładnię językową, systemową i celowościową przepisów. W rezultacie osoby, które się odwołały od niekorzystnej decyzji, mogą uzyskać świadczenie na pierwsze dziecko. Wydłuża to jednak czas postępowania i wypacza cel ustawy. Świadczenie za okres od maja 2016 r. do września 2017 r. będzie wypłacone z półtorarocznym opóźnieniem i przy dodatkowych kosztach wynikających z włączenia sądu do procesu decyzyjnego.

Sygnatura akt: I OSK 1728/17

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.wojcik@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL