Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Jan Bury pomógł czy blefował

Janowi Buremu œledczy postawili szeœć zarzutów korupcyjnych. On zapewnia, że jest niewinny
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Prokuratura sprawdza, czy polityk PSL kontaktował się z sędziami NSA, którzy wydali wyrok w sprawie spółki jego znajomego.

Wyrok kasacyjny w Naczelnym Sšdzie Administracyjnym uchylił niekorzystne dla firmy Maante orzeczenie sšdu niższej instancji. To właœnie miał obiecywać wpływowy poseł PSL Jan Bury biznesmenowi, od którego zdaniem prokuratury wzišł dużš łapówkę.

Prokuratura Apelacyjna w Katowicach, która prowadzi œledztwo dotyczšce korumpowania byłego już posła z Podkarpacia, zastrzega, że nie ma obecnie dowodów na to, by przyjęcie łapówki wišzało się z załatwieniem wyroku. – Ale sprawdzamy to – potwierdza prok. Leszek Goławski, rzecznik katowickiej apelacji.

Prokuratura: poseł wzišł łapówkę

Bury dwa tygodnie temu usłyszał szeœć zarzutów korupcyjnych dotyczšcych przyjęcia łšcznie niemal 1 mln zł, głównie od biznesmena Mariana D. – właœciciela handlujšcej paliwami firmy Maante (obecnie w likwidacji). Jeden z zarzutów dotyczy powoływania się na wpływy w NSA.

Według œledczych były poseł, jeden z najważniejszych polityków rzšdzšcej wówczas koalicji PO–PSL (był szefem parlamentarnego klubu ludowców), za 700 tys. zł obiecał załatwienie w sšdzie sprawy przedsiębiorcy. Łapówkę miał przyjšć między paŸdziernikiem 2008 r. a lipcem roku następnego.

Happy end dla firmy

Faktycznie 24 paŸdziernika 2008 r. trzyosobowy skład w Izbie Finansowej NSA rozpatrywał skargę kasacyjnš firmy znajomego posła. Chciała ona uniknšć płacenia podatku za przeniesienie aportem udziału częœci swojej spółki do innej.

Naczelnik rzeszowskiej skarbówki uznał, że Maante nie musi płacić, ale dyrektor izby skarbowej był innego zdania. Spółka odwołała się do WSA w Rzeszowie i tam w lutym 2007 r. przegrała. Złożyła więc skargę kasacyjnš.

Naczelny Sšd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania rzeszowskiemu sšdowi. Następnie WSA w Rzeszowie – zwišzany wykładniš NSA – wydał korzystny dla Maante wyrok i uchylił decyzję skarbówki jako naruszajšcš prawo.

O jakš kwotę podatku toczył się spór – nie wiadomo, bo obowišzuje tajemnica skarbowa.

„Obiecywał, nic nie robił"

„Rzeczpospolita" zapytała trzech członków składu orzekajšcego w NSA, czy znajš Jana Burego oraz czy kontaktował się z nimi w sprawie Maante. Wszyscy zaprzeczajš. A Małgorzata Jaœkowska, przewodniczšca Wydziału Informacji Sšdowej w Naczelnym Sšdzie Administracyjnym, zapewnia, że prowadzšcych sprawę wyznaczono zgodnie z obowišzujšcymi regułami.

Według informacji „Rzeczpospolitej" wyrok wydany przez NSA nie odbiega od linii orzeczniczej w podobnych sprawach.

Czy Bury miał zatem wpływ na to, jak orzekł NSA? – To mógł być przypadek, na którym skorzystał – spekuluje jeden ze œledczych w rozmowie z „Rzeczpospolitš".

Katowicka prokuratura ustaliła na razie, że nie zawsze, gdy poseł powoływał się na wpływy w różnych instytucjach, szły za tym działania. Tak miało być m.in. w sprawie łapówki za załatwienie sprawy w Krajowej Radzie Sšdownictwa, w której przez lata zasiadał. – Wyglšda na to, że obiecywał, że coœ załatwi, ale nic nie robił – mówi nam jeden ze œledczych.

Na co liczš œledczy

Sędziowie NSA rozpatrujšcy sprawę firmy Maante zostali już przesłuchani – tyle że przez prokuraturę w Warszawie, która prowadzi inny wštek œledztwa dotyczšcego afery korupcyjnej na Podkarpaciu. Katowicka prokuratura nie ujawnia, w jaki sposób zamierza zweryfikować sprawę kasacji w NSA. Pewne jest, że po siedmiu latach nie może liczyć już ani na billingi telefoniczne, ani pamięć œwiadków.

Sšd nie zgodził się aresztować Jana Burego, czego chciała prokuratura w Katowicach, bo uznał, że nie ma obawy matactwa. Ale dodał w uzasadnieniu, że „jest wysokie prawdopodobieństwo", iż były poseł popełnił zarzucany mu czyn. Bury zapewnia, że jest niewinny.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL