- Chodzi o to, żeby na wypadek wojny i realnego zagrożenia niepodległości Polski mieć dostęp do zasobu broni nuklearnej NATO – mówił Jacek Sasin w audycji „7 Dzień Tygodnia".
Słowa Sasina są wbrew nocnemu stanowisku Ministerstwa Obrony, które dementowało informacje, że w resorcie trwają prace nad udziałem Polski w programie Nuclear Sharing.
– Każde działanie, które spowodowałoby, że będziemy bardziej bezpieczni, bardziej odstraszający dla tych, którzy będą chcieli zamachnąć się na naszą wolność, bezpieczeństwo i niepodległość, jest dobre – mówił poseł Jacek Sasin.
- Ta wypowiedź nie była przemyślana. To pokazuje, jak bardzo nieprzygotowani do sprawowania władzy są przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości – odpowiadał Cezary Grabarczyk z Platformy Obywatelskiej. - Wy chcecie wywołać w Polsce panikę?
Sasin zaprotestował: – To świadczy o tym, że traktujemy politykę inaczej niż wy. Wy chcielibyście, żeby wszystkie decyzje zapadały w gronach elit, w zamkniętych gabinetach, żeby głupi naród nic nie wiedział. PiS poważnie traktuje swoich wyborców, więc decyzje są podejmowane przy otwartej kurtynie – mówił.
Cezary Grabarczyk, Ryszard Petru i Władysław Kosiniak-Kamysz zgodnie krytykowali wypowiedź wiceministra Szatkowskiego. Zdaniem polityków opozycji takie decyzje powinny być dyskutowane w szerokim gronie, a nie przekazywane w wywiadzie telewizyjnym przez wiceministra obrony.
– To kolejna wypowiedź waszego przedstawiciela, „chlapnięta", potem trzeba się z tego wycofywać. Potem trzeba to wpuścić w koszty nieprzygotowania ludzi do prowadzenia poważnej polityki – skomentował Ryszard Petru w Radiu Zet.