Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Michał Kleiber: Rzšdowi potrzeba refleksji

Fotorzepa, Robert Gardziński
Po dwóch latach można przewidywać, że zjednoczona prawica pozostanie u władzy dłużej niż jednš kadencję – uważa były prezes PAN.

Rzeczpospolita: Przed nami rekonstrukcja rzšdu. Jak pan ocenia dwa lata rzšdów Beaty Szydło?

Prof. Michał Kleiber, przewodniczšcy Komitetu Prognoz PAN: Mam problem z uœrednionš ocenš. Rzšd ma bezdyskusyjne osišgnięcia, które oceniam bardzo pozytywnie, ale podejmował też działania budzšce moje poważne zastrzeżenia. Œredni poziom niewiele więc mówi o istocie sprawy.

Jakie sš plusy obecnego rzšdu?

Rzšd Beaty Szydło potrafi rozmawiać z tš częœciš społeczeństwa, która zasadnie, bšdŸ tylko w subiektywnym odczuciu, uważała się dotychczas za pozbawionš udziału w osišgnięciach okresu transformacji. Poprzedni rzšd wyraŸnie zaniedbał tę komunikację. Efektem tego jest znaczšce i chyba trwałe poparcie dla obecnej władzy.

W sprawie Trybunału Konstytucyjnego, zmian funkcjonowania dziennikarzy w Sejmie, praw kobiet czy ustaw sšdowych komunikacja rzšdu ze społeczeństwem nie była najlepsza.

To prawda, ale to wszystko nie sš problemy bezpoœrednio trapišce wspomnianš częœć społeczeństwa. Istotne jest, że obecny rzšd wychodzi Polakom naprzeciw w sprawach zwišzanych z gospodarkš i poziomem życia rodzin. Wicepremier Mateusz Morawiecki jest bardzo aktywny w działaniach i dobrze komunikuje się ze społeczeństwem, co jest także cechš minister Elżbiety Rafalskiej. Rzšdowi udało się przekonać większoœć Polaków, że realizowana polityka gospodarcza i społeczna gwarantuje stabilny rozwój i socjalne bezpieczeństwo. Ważna dla oceny rzšdu jest niewštpliwie także jego widoczna dbałoœć o bezpieczeństwo energetyczne, dobre wykorzystywanie œrodków unijnych, ułatwienia dla przedsiębiorców czy wspieranie innowacyjnoœci.

Przykłady udanego dialogu?

Przykładem skutecznej rozmowy z zainteresowanym œrodowiskiem jest sposób przedstawiania przez wicepremiera Jarosława Gowina reform w szkolnictwie wyższym. Szeroko wyczekiwane plany nadrobienia naszych opóŸnień ma Ministerstwo Cyfryzacji, bardzo dobrze reprezentujšce nasz kraj na forum unijnym. Mówišc o plusach obecnego rzšdu nie można oczywiœcie pominšć podjęcia zdecydowanych działań w bulwersujšcych sprawach oszustw w VAT, afery Amber Gold czy skandalu z reprywatyzacjš. Wszystkie te elementy niewštpliwie wpływajš na obecne szerokie poparcie dla rzšdu.

A minusy?

Oczywiœcie szereg niefortunnych decyzji i upór trwania przy nich mimo protestów w kraju i za granicš. Poprawy wymagajš niewštpliwie takie sprawy, jak pozyskiwanie silnych unijnych koalicjantów w kluczowych dla nas debatach europejskich, wypracowanie bardziej przekonujšcego stanowiska dotyczšcego polityki klimatycznej czy prowadzenie skutecznej polityki wobec partnerów na wschodzie. Minister œrodowiska wyjštkowo nieskutecznie przekonuje rodaków do swoich racji w sprawie Puszczy Białowieskiej, a Ministerstwo Energetyki niefortunnie odwleka spóŸnione już o wiele lat plany rozwoju energetyki.

Zmiany PiS w sšdownictwie to również przykład dobrej komunikacji?

Ministerstwo Sprawiedliwoœci podjęło niezwykle trudne wyzwanie zmian w systemie sšdownictwa, ale robi to zbyt autorytarnie, nie zważajšc na szerokie protesty kwestionujšce konstytucyjne podstawy proponowanych zmian – głębsza merytoryczna debata publiczna powinna z pewnoœciš poprzedzać podejmowane decyzje.

Trójpodział władzy jest w Polsce zagrożony?

Samo pojęcie trójpodziału zostało u nas już dawno zachwiane poprzez całkowite wymieszanie władzy ustawodawczej z władzš wykonawczš. Rzšd powinien składać się z uznanych specjalistów maksymalnie kompetentnych w swoich obszarach i realizujšcych politykę ustalonš przez większoœć w parlamencie, a nie z aktywistów partii, które wygrały wybory. Mówišc ogólniej, wypracowanie skutecznych mechanizmów wzajemnej kontroli trzech władz jest cišgle zadaniem czekajšcym u nas na realizację – władza wykonawcza jest dzisiaj zbyt bezpoœrednio zależna od władzy ustawodawczej, a władza sšdownicza pozbawiona jest jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli. Co absolutnie nie oznacza, że orzeczenia sędziowskie miałyby być zależne od wpływów politycznych. W różnych krajach jest dużo dobrych i wartych naœladownictwa praktyk w tym zakresie.

Przez co traci reputacja Polski na œwiecie?

SpóŸniona była krytyczna reakcja władz na w istocie marginalne, ale wysoce szkodliwe dla wizerunku kraju wydarzenia w trakcie Marszu Niepodległoœci. Jeœli projekt nowego prawa wyborczego rzeczywiœcie preferuje w wyborach samorzšdowych partie polityczne dominujšce na poziomie krajowym, to trudno uznać go za udany. Ministerstwo Zdrowia ma może najtrudniejsze zadanie systemowej reformy i nie jest pociechš fakt, że podobne problemy występujš w wielu krajach. Sprawa rezydentów jest tylko wierzchołkiem góry lodowej – rozmowy i wynegocjowane decyzje w tej i innych sprawach powinny uprzedzać możliwe protesty.

Rzšd Beaty Szydło składa się z kompetentnych fachowców?

Miałbym tu swoje uwagi – tak zresztš jak do wszystkich poprzednich rzšdów. Upartyjnienie rzšdu nie daje wg mnie szans na optymalne sprawowanie władzy.

Jak œwiadczy o Polsce spór między zwierzchnikiem Sił Zbrojnych a szefem MON?

le i – co gorsza – nie widać końca tego sporu. Polska traci wizerunkowo na arenie międzynarodowej przez ten spór. Widziałbym tu na przyszłoœć koniecznoœć modyfikacji konstytucji, uniemożliwiajšcš ten i inne podobne spory prezydenta z przedstawicielami rzšdu – w różnych wersjach widzimy ten problem przecież od dawna. Jestem wprawdzie przeciwnikiem tworzenia nowej konstytucji, ale konkretne do niej poprawki wydajš mi się niezbędne.

Powinno dojœć do zmiany szefa MON?

Niezbędne jest szybkie zażegnanie sporu – bezpieczeństwo państwa jest zbyt ważne, aby je osłabiać kompetencyjnš kłótniš. Pytanie, czy władza rozumie powagę powstałej sytuacji.

Brak komunikacji resortu zdrowia z lekarzami i rezydentami może wkrótce skutkować zaognieniem protestów w służbie zdrowia.

Problem wynagrodzenia rezydentów jest znany od dawna, ale ma on charakter strukturalny, głęboko zakorzeniony w polskim systemie wynagrodzeń. Na przykład doktoranci na uczelniach zarabiajš jeszcze mniej, a sš przecież nie mniej ważni dla naszej przyszłoœci. Faktem jest, że wynagrodzenia rezydentów i wielu innych absolwentów wyższych uczelni nie zapewniajš im choćby minimum życiowego komfortu. Konsekwencje sš takie, że zdolni młodzi Polacy korzystajš z zagranicznych ofert pracy, które sš znacznie atrakcyjniejsze od krajowych. Obietnice rzšdu dotyczšce odległej przyszłoœci to o wiele za mało.

Może minister Radziwiłł nie ma siły przebicia w rzšdzie i powinien zostać zmieniony?

W systemie ochrony zdrowia sytuacja jest tak złożona, że trudno byłoby znaleŸć kogokolwiek, kto mógłby jš szybko poprawić. Potrzebne sš zmiany w polityce rzšdu, zwiększenie odsetka PKB na finansowanie ochrony zdrowia i daleko idšce usprawnienie procedur, w tym informatyzacja całego sektora. A także dobitne mówienie o tym, że wobec społecznych oczekiwać dotyczšcych opieki zdrowotnej i rosnšcych jej kosztów potrzebne sš zupełnie nowe rozwišzania systemowe. Artykułowane obietnice sš zbyt enigmatyczne i dotyczš czasu, w którym być może będziemy mieć już zupełnie inny rzšd. Dziwię się, że rzšd który szczyci się dobrš sytuacjš gospodarczš nie jest w stanie uznać polityki zdrowotnej za swój priorytet i zwiększyć na niš nakładów finansowych od zaraz. Uważam funkcjonowanie tego sektora za nie mniej ważne dla naszej przyszłoœci niż np. zwiększanie wydatków na obronnoœć.

Jak pan ocenia zmiany w obrębie sšdownictwa?

Z niepokojem patrzę na przebieg niektórych zmian w sšdownictwie, choć wiele z nich uważam za niewštpliwie potrzebne. Minister Sprawiedliwoœci powinien w pierwszej kolejnoœci jasno powiedzieć co chce zrobić, żeby sšdy orzekały szybciej i sprawniej, a sędziowie byli bardziej kompetentni, szczególnie w sprawach gospodarczych. Dotychczas nie było nic słychać o sposobach osišgnięcia tych celów, choć w ostatnich dniach pojawiła się bardzo obiecujšca wiadomoœć o powszechnie wyczekiwanym projekcie reformy procesu cywilnego, zasadniczo skracajšcej przebieg postępowań.

Jan Szyszko psuje Polsce opinię przez Puszczę Białowieskš?

Problem Puszczy został nadmiernie upolityczniony. Puszcza wymaga zapewne pewnej człowieczej ingerencji, ale na bazie przekonujšcych, głęboko naukowo uzasadnionych decyzji. W obecnej sytuacji najlepiej byłoby chyba ograniczyć prowadzone tam działania do czasu dokonania szerokich uzgodnień naukowców i przekonania do nich polityków. Dodatkowy konflikt o silnym wydŸwięku międzynarodowym nie jest nam dzisiaj naprawdę potrzebny.

Reforma minister Zalewskiej?

Reforma szkolnictwa była potrzebna, ale kluczowe jest oczywiœcie pytanie o jasno sformułowane cele wprowadzanych zmian. Każda reforma o tak szerokim charakterze kosztuje, a szczególnie istotne sš koszty które ponosić muszš samorzšdy. Dyskusja nad reformš niepotrzebnie skoncentrowała się na problemie gimnazja tak czy nie, co nie jest z pewnoœciš problemem najważniejszym. We współczesnym œwiecie kluczowe sš zawodowe przygotowanie nauczycieli, przemyœlane poszerzanie wiedzy uczniów w zakresie przedmiotów œcisłych i przyrodniczych, rozwijanie odwagi do samodzielnego myœlenia, umiejętnoœci pracy w zespole i międzyludzkiej komunikacji, a także rozumienia potrzeby uczenia się przez całe życie. Nie mam niestety wrażenia, że tym elementom poœwięcono głównš uwagę przy planowaniu reformy.

Anna Streżyńska powinna odejœć?

Przeciwnie. Kompetencje jej urzędu powinny zostać zwiększone. W naszej rzeczywistoœci słaboœciš pani minister jest jej bezpartyjnoœć, ograniczajšca jej wpływ na całoœć polityki rzšdu w tym bardzo ważnym obszarze. Likwidacja jej resortu przywróciłaby samodzielnoœć decyzyjnš poszczególnych ministrów zakresie cyfryzacji i pogłębiłaby niespójnoœć podejmowanych działań.

Jaka jest pozycja Polski w UE?

Cieszy mnie, gdy rzšd podkreœla przy podejmowaniu decyzji kierowanie się polskim interesem. Nie można jednak zapominać, że wizerunek naszego kraju w Unii Europejskiej i na całym œwiecie jest właœnie naszym ważnym narodowym interesem. Tak rzšd jak i opozycja musi zawsze to mieć na uwadze. W naszej polityce jest niewštpliwie zbyt dużo zachowań niezrozumiałych dla obserwatorów zewnętrznych, a wprowadzanie na forum unijne, w dużej mierze z woli opozycji i w dodatku w skrajnie wyostrzonej formie, naszych wewnętrznych problemów jest nieznane w innych państwach członkowskich. Spory, niezależnie jak trudne, należy w pierwszej kolejnoœci rozstrzygać u siebie.

Premier Szydło powinna zostać zastšpiona Jarosławem Kaczyńskim?

Pani premier powinna według mnie dalej pełnić swojš funkcję. W politycznie turbulentnych czasach pani premier wprowadza element spokoju i kultury, choć przypisywana jej niepełna decyzyjnoœć jest zapewne utrudnieniem w realizacji spójnej polityki.

Na czym polega brak decyzyjnoœci premier Szydło?

Wspólnym problemem całego rzšdu i jego politycznego zaplecza jest według mnie podejmowanie niektórych decyzji bez głębokiej, dalekosiężnej refleksji uwzględniajšcej kontekst zarówno wewnętrzny, jak i zagraniczny, oraz brak, co dotyczy także wielu poprzednich rzšdów, przemyœlanej koordynacji międzyresortowej.

Przykłady?

W obszarze gospodarki i finansów rolę tę dobrze wypełnia dzisiaj wicepremier Morawiecki, ale w pozostałych obszarach wiele pod tym względem brakuje. Najlepiej widać to przy okazji „horyzontalnego" problemu, jakim jest cyfryzacja dotyczšca przecież działań wszystkich resortów. Minister cyfryzacji powinien koordynować te działania, ale wobec obowišzujšcej ustawy o działach administracji rzšdowej jest to trudne – każdy resort ma swoje własne wyobrażenie o potrzebach w zakresie informatyzacji. Nasze zapóŸnienie w sferze cyfryzacji jest w dużej mierze efektem tej sytuacji.

Niezbędne sš zmiany strukturalne?

Mówišc ogólniej, pani premier powinna być bezpoœrednim koordynatorem w zakresie polityki międzynarodowej, bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, ładu publicznego, praworzšdnoœci i informatyzacji, wicepremierami natomiast powinni być ci ministrowie, których resorty majš największy wpływ na funkcjonowanie reszty rzšdu. Wicepremierzy mogliby odpowiadać wtedy odpowiednio za np. obszary (a) finansów i gospodarki łšcznie z rolnictwem, (b) dobrostanu obywateli, czyli zdrowia, pracy i spraw socjalnych, ochrony œrodowiska, kultury fizycznej oraz (c) kompetencji i kreatywnoœci obywateli, czyli edukacji w całym zakresie łšcznie z kształceniem ustawicznym, kultury i nauki.

A jaka jest opozycja?

Słaba. Niestety, bo każda władza potrzebuje silnej, merytorycznej przeciwwagi, której dzisiaj u nas brakuje. Brak własnych głęboko przemyœlanych propozycji i totalna krytyka poczynań rzšdu, odbierana często jako podszyta wyłšcznie złymi emocjami, okazuje się całkowicie nieskuteczna. Dziœ, po dwóch latach rzšdów można przewidywać, że zjednoczona prawica pozostanie u władzy dłużej niż jednš kadencję.

Lech Wałęsa nie jest gumkowany z historii najnowszej?

Uznanie roli Lecha Wałęsy w okresie solidarnoœciowym jest bardzo ważne dla międzynarodowego wizerunku Polski, ale on sam powinien ułatwić wszystkim takš ocenę jednoznacznie wypowiadajšc się na temat całego swojego życiorysu.

Projekt ministra Jarosława Gowina reformy szkolnictwa wyższego przyjšł pan z optymizmem?

Jak wspomniałem, œrodowisko akademickie zasadniczo popiera proponowane zmiany, choć nie jest to bynajmniej poparcie jednomyœlne. Rektorzy silnych uczelni popierajš zmiany. Reforma stawia na jakoœć i elitarnoœć, cechy z pewnoœciš niezbędne w nowoczesnym systemie szkolnictwa wyższego, a to wymagać będzie koncentracji œrodków w najlepszych uczelniach, w obecnych warunkach zapewne kosztem tych w mniejszych miastach. Obawiam się więc o dalszy los reformy, protesty mogš się bowiem nasilać wobec braku dalekosiężnych i wiarygodnych obietnic rzšdu dotyczšcych, równolegle ze zmianami, zwiększenia finansowania szkolnictwa wyższego. A takich obietnic możemy się nie doczekać bowiem zaproponowane zmiany budzš w ramach egalitarystycznie nastawionego obozu władzy silny opór. Gdyby jednak przy zwiększonych nakładach wszystko poszło zgodnie z planem mielibyœmy zapewne za dekadę parę uczelni należšcych do grona liczšcych się na œwiecie – a to dla naszej przyszłoœci jest niezwykle ważne.

Gowin usamodzielnia się rozszerzajšc swojš partię Porozumienie?

Pozytywnie oceniam fakt, że w Polsce nie mamy rzšdów jednopartyjnych – to niejako gwarancja, choćby w ograniczonym zakresie, rozmów i uzgodnień, tak u nas brakujšcych. Debaty w ramach koalicji silnych partnerów mogš w polskich warunkach istotnie podnieœć jakoœć rzšdzenia.

 

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL