Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Nieudany Majdan Saakaszwilego

Adobe stock
Od miesišca były prezydent Gruzji próbuje wywołać masowe protesty w Kijowie. Tłumów na razie brak.

Do kolejnego Majdanu na Ukrainie miało dojœć w niedzielę. Były gubernator obwodu odeskiego Micheil Saakaszwili na poczštku ubiegłego tygodnia zachęcał Ukraińców, by dołšczyli do organizowanego przez niego „marszu milionów". Wesprzeć byłego prezydenta Gruzji na plac Michajłowski wyszło zaledwie kilkaset osób.

Miejsce wybrano nieprzypadkowo. To tam 1 grudnia 2013 r. zebrali się uczestnicy Euromajdanu po rozpędzeniu przez władze protestu na placu Niepodległoœci. Tuż po tym na Ukrainie rozpoczęła się rewolucja, a kilka miesięcy póŸniej prezydent Wiktor Janukowycz uciekł do Rosji. Tym razem protest zakończył się o godz. 14, ale Saakaszwili zapowiedział już kolejny.

– Saakaszwili i kilku opozycyjnych deputowanych próbujš doprowadzić do kolejnej rewolucji na Ukrainie. Nic im nie wychodzi, ponieważ Ukraińcy sš zmęczeni rewolucjami – mówi „Rzeczpopolitej" ukraiński politolog Wołodymyr Fesenko. – Większoœć Ukraińców nie ufa rzšdowi i prezydentowi, ale nie ufajš również Saakaszwilemu. Jest traktowany jako obcy polityk, który coœ kombinuje na Ukrainie. Oprócz tego Saakaszwili otoczył się ludŸmi, którzy majš bardzo wštpliwš reputację – dodaje.

Były prezydent Gruzji nie ustępuje i stawia Poroszence ultimatum: do 3 grudnia Rada Najwyższa ma przegłosować ustawę dotyczšcš utworzenia sšdów antykorupcyjnych i zatwierdzić projekt ustawy o procedurze impeachmentu prezydenta. W przeciwnym wypadku, jak twierdzi Saakaszwili, dymisji Poroszenki ludzie będš domagać się na ulicach. Oba projekty ustaw zostały zarejestrowane w ukraińskim parlamencie i przechodzš konsultacje w komisjach. Wczeœniej koalicja rzšdzšca na czele z Blokiem Petra Poroszenki poparła w pierwszym czytaniu inne wygłaszane przez Saakaszwilego postulaty: likwidację immunitetu poselskiego i zmianę prawa wyborczego (przejœcie z systemu mieszanego na system proporcjonalny z otwartymi listami wyborczymi).

Analitycy w Kijowie twierdzš, że to nie Saakaszwili zmusił parlament do poparcia zapowiadanych od kilku lat reform. – Obóz rzšdzšcy nie chce, by opozycja parlamentarna wyprowadziła swoich zwolenników na ulicę. Z kolei partie opozycyjne dystansujš się wobec działań byłego gubernatora Odessy – mówi Fesenko. – Julia Tymoszenko pomagała nawet Saakaszwilemu przekraczać we wrzeœniu polsko-ukraińskš granicę, ale szybko zrozumiała, że on chce być jedynym liderem – dodaje.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL