Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Polskie ekshumacje wcišż zakazane

Pogrzeb ofiar mordu na Wołyniu, których szczštki ekshumowano 2015 roku w Ostrówkach.
PAP
Polskie ekshumacje wcišż zakazane. Nie pomogła wizyta wicepremiera.

Współpraca polskich i ukraińskich historyków znalazła się w œlepym zaułku. Nie pomogła nawet ostatnia wizyta w Kijowie licznej polskiej delegacji, na której czele stał wicepremier Piotr Gliński. Kijów wcišż nie pozwala Polakom prowadzić ekshumacji i upamiętniać rodaków pomordowanych na Ukrainie w czasie II wojny œwiatowej, w tym również na Wołyniu. Co więcej, ukraińska strona postawiła warunki, które nie tylko blokujš jakškolwiek współpracę historyków, ale również ochładzajš dwustronne relacje.

– Temat ekshumacji i upamiętnień nie powinien być przedmiotem targów, a takš mniej więcej sytuację mamy ze strony ukraińskiej. W Kijowie oczekujš, że Polska doprowadzi do odbudowania pomnika UPA (Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu – red.) w Hruszowicach i ukarze winnych – mówi „Rzeczpospolitej" wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk, który towarzyszył Glińskiemu podczas wizyty w Kijowie.

Pomnik „Bohaterom UPA walczšcym o wolnš Ukrainę" został nielegalnie postawiony w 1994 roku na cmentarzu komunalnym w Hruszowicach na Podkarpaciu. Mieszkajšcy w Polsce Ukraińcy zbudowali go w kształcie bramy, którš u góry łšczyło godło Ukrainy – metalowy tryzub. W kwietniu aktywiœci Ruchu Narodowego rozebrali pomnik za zgodš lokalnych władz. Od tamtej pory polski IPN nie może prowadzić swojej działalnoœci na Ukrainie.

– Po pierwsze, pomnik ten postawiono bez odpowiedniej zgody. Po drugie, nie ma tam grobu. Polskie przepisy wyraŸnie mówiš, że każdy człowiek ma prawo do grobu, niezależnie od tego, czy to żołnierz niemiecki, rosyjski czy członek UPA. Takie miejsca sš w Polsce chronione. Ale czymœ innym jest sytuacja, gdy w Polsce ktoœ usiłuje wystawiać łuki triumfalne ku czci UPA. Na to zgody nie będzie – mówi Szwagrzyk.

Szef ukraińskiego IPN prof. Wołodymyr Wiatrowycz w rozmowie z „Rzeczpospolitš" przyznaje, że to m.in. on zablokował prace polskich historyków na Ukrainie. – Państwa majš gwarantować zachowanie pamięci narodów polskiego i ukraińskiego na swoim terytorium. Na Ukrainie ostatnio zniszczono cztery polskie pomniki i wszystkie odbudowano – mówi Wiatrowycz. – W latach 2014–2017 w Polsce zniszczono 16 ukraińskich pomników, w tym również stojšcych na cmentarzach. Czekamy na ich odnowienie.

Ukraina jest jedynym krajem, w którym Polacy nie mogš prowadzić ekshumacji i upamiętniać swoich rodaków. Nawet na Białorusi władze zgodziły się na ekshumacje żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) poległych we wrzeœniu 1939 roku. Co więcej, zespołowi IPN pomagał specjalistyczny batalion poszukiwawczy armii białoruskiej. Pod koniec wrzeœnia pięciu żołnierzy KOP uroczyœcie pochowano w miejscowoœci Dołhinowo.

– Mimo że odnosimy sukcesy we współpracy gospodarczej czy wojskowej, historia dalej pozostaje dla nas dużym problemem. Problem ten od roku bardzo mocno dezorganizuje polsko-ukraińskie stosunki, a brak jego rozwišzania na pewno nie będzie służył naszym relacjom – mówi „Rzeczpospolitej" Łukasz Jasina z PISM.

Relacjom nie będzie też zapewne służył odsłonięty niedawno przez wicepremier Ukrainy Iwannę Kłympusz-Cyncadze pomnik „Bohaterom Ukrainy Karpackiej rozstrzelanym przez polskich i węgierskich okupantów w marcu 1939 roku". Oprócz tego na tablicy informacyjnej żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza wprost oskarżono o zamordowanie 600 jeńców, żołnierzy Siczy Karpackiej. Zamieszczone na pomniku informacje nie sš oparte na żadnych dowodach historycznych. Mimo to szef ukraińskiego IPN popiera odsłonięcie takiego obelisku.

– Ta liczba jest obecna i wykorzystuje się jš w ukraińskiej historiografii – mówi Wiatrowycz. Mówi też o tym, że „II RP okupowała terytorium zachodniej Ukrainy".

– IPN Wiatrowycza na Ukrainie odgrywa dzisiaj rolę Ministerstwa Historii. Ma poparcie prezydenta i żaden resort nie może mu stawić czoła – mówi „Rzeczpospolitej" znany kijowski politolog Konstantin Bondarenko.

Ale polsko-ukraińskie relacje miały w tym tygodniu i pozytywne barwy. MEN obroniło polskie szkoły na Ukrainie. Według nowej ustawy Rady Najwyższej o edukacji w szkołach mniejszoœci narodowych od pištej klasy językiem wykładowym będzie ukraiński. W polskich pozostanie polski. Odpowiedniš deklarację resorty edukacji polski i ukraiński podpisały we wtorek.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL