Polityka

Sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej": PiS - 40 proc., PO - 21 proc., Nowoczesna - 9 proc.

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Prawo i Sprawiedliwość nadal w uderzeniu. Według najnowszego sondażu IBRIS jest o włos od przekroczenia magicznej granicy 40 procent.

Poparcie dla partii politycznych jest w październikowym sondażu przeprowadzonym na zlecenie „Rzeczpospolitej" dość stabilne. Najwięcej po raz kolejny zyskuje PiS i osiąga niemal 40-procentowy wynik.

Partia Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie nie musi się martwić o skutki zmasowanej krytyki ze strony opozycji i wielu środowisk przeciwstawiających się polityce rządu i większości parlamentarnej. Dobre wyniki gospodarcze i długofalowe działanie programu 500 plus wydają się być ważniejsze dla wyborców PiS niż np. zmiany w sądownictwie. Traci za to Kukiz'15 i spada na poziom niecałych 7 procent. Ruch nie zyskał na popieraniu działań prezydenta Andrzeja Dudy i na tym, że nazywany jest z przekąsem przez kolegów z PiS „partią prezydencką".

– Wraz ze wzrostem notowań PiS obserwujemy słabnące poparcie dla Kukiz'15 – analizuje szef IBRIS Marcin Duma. – Można to wiązać z wyraźnie ograniczoną (przez pobyt w szpitalu) aktywnością lidera tego ruchu.

Zdaniem Dumy elektorat Kukiz'15 może stanowić rezerwuar głosów dla wciąż rosnącego poparcia dla PiS. – Dlatego to, czy PiS przekroczy wizerunkową granicę 40 procent, może zależeć od tego, czy Kukiz zatrzyma swoich wyborców.

Opozycja natomiast stanęła w miejscu. Platforma notuje niewielki wzrost, a Nowoczesna ma takie samo poparcie jak przed miesiącem. Brak pomysłu na skuteczne przeciwstawianie się PiS, czy choćby włączenie się do bieżącej batalii o ustawy sądowe, od miesięcy powoduje stagnację w szeregach obu partii.

Najgorszą wiadomość sondaż przynosi jednak ludowcom, którzy notując wynik 4,2 procent, spadają poniżej 5-procentowego progu wyborczego. – PSL ma pewne problemy – mówi Duma. – Patrząc w dane historyczne, Stronnictwo Ludowe powinno odnotowywać teraz najwyższe wyniki w cyklu rocznym, a tymczasem zmuszone jest walczyć o powrót nad próg wyborczy.

Trudna jest także sytuacja ugrupowań lewicowych. SLD ma bardzo niewielki „zapas" nad progiem – 5,3 procent, a Razem notuje spadek do poziomu 3,6 procent.

Czy stabilizacja wyników partyjnych wróży spokojną jesień? Niekoniecznie. Coraz bliżej będzie bowiem moment wskazywania kandydatów w wyborach samorządowych i zawiązywania koalicji oraz różnych sojuszy, szczególnie w dużych miastach. A takie decyzje są dla wszystkich partii trudnym testem.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL