Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Dšbrowska: Szewski poniedziałek Platformy Obywatelskiej

Fotorzepa, Radek Pasterski
Platformie brakuje nie tylko pomysłu na to, jak reagować na konflikt w obozie Zjednoczonej Prawicy, ale wyraŸnie nie ma energii na to, by reagować na cokolwiek.

Od dwóch miesięcy nie milkły spekulacje co do zawartoœci propozycji prezydenta Dudy w sprawie reformy sšdów. Niecierpliwie oczekiwano konkretów i dyskutowano o tym, co też może się wydarzyć w poniedziałek, 25 wrzeœnia. I w końcu dzień ten nadszedł. Andrzej Duda ogłosił swoje propozycje w samo południe. Zaproponował m.in. zmianę konstytucji i zaprosił partyjnych liderów na konsultacje. PiS natychmiast ripostowało, że to tylko „otwarte pole do dyskusji", a opozycja... No właœnie.

Pierwszy zareagował Ryszard Petru. – Nowoczesna jest przeciw zmianom konstytucji w zakresie wymiaru sprawiedliwoœci. Reformy sšdownictwa można przeprowadzić w ramach obecnej konstytucji – oœwiadczył. Ale jego partia szybko skorygowała stanowisko i przeorganizowała własne szeregi: już ok. godz. 15 miała gotowš opinię, przede wszystkim w sprawie zaproszenia dla partii do Pałacu Prezydenckiego: – Nie będę jak prezes Kaczyński, który nie chodził na posiedzenia RBN – powiedział Ryszard Petru podczas konferencji w Sejmie. Co równie ważne, towarzyszyły mu dwie główne partyjne liderki: Katarzyna Lubnauer i Kamila Gasiuk-Pihowicz. A to oznacza, że politycy Nowoczesnej, nawet jeœli dali się zaskoczyć prezydentowi, to szybko całš rzecz przedyskutowali i zaprezentowali wspólne stanowisko.

Inaczej postšpiła Platforma Obywatelska. Jej szef zniknšł. Głos zabrał rzecznik partii Jan Grabiec, który oœwiadczył podczas briefingu, że Platforma nie weŸmie udziału w spotkaniu u prezydenta w sprawie zmiany konstytucji.

– Nie widzimy żadnych podstaw – mówił – żeby w tym momencie rozmawiać o zmianie konstytucji, jeœli sam pan prezydent uważa, że ustawa dotyczšca sšdownictwa jest niezgodna z konstytucjš, to nie można do niezgodnej z konstytucjš ustawy dostosowywać konstytucji.

PóŸniej uzasadniał takie stanowisko także Borys Budka, który jednak nie był dostępny dla dziennikarzy w Warszawie. – Niestety, tak naprawdę prezydent Rzeczpospolitej pokazał, że chodzi wyłšcznie o „zabawę dużych dzieci w piaskownicy" – analizował były minister sprawiedliwoœci. – Zabrał zabawki ministrowi sprawiedliwoœci i pragnie, te zabawki zatrzymać.

Zdaniem Budki w propozycjach prezydenta chodzi o to „by to on decydował o tym, kto będzie mógł zostać w SN po ukończeniu okreœlonego wieku, ale również – co bardziej niepokojšce – by to prezydent jednoosobowo mógł powołać 15 sędziów do Krajowej Rady Sšdownictwa".

Decyzja o zbojkotowaniu spotkaniu u prezydenta jest o tyle zaskakujšca, co zresztš natychmiast wytknęli Platformie użytkownicy Twittera, że dwa tygodnie temu, po spotkaniu konsultacyjnym z prezydentem, przewodniczšcy Schetyna zapewniał, że jego partia „gotowa jest do wszelkich rozmów".

Nie tylko to było jednak zaskakujšce w reakcjach PO. Wyglšda na to, że Platforma po prostu nie wróciła jeszcze z wakacji, albo też jej politycy mieli szczególnie ciężki weekend i na poniedziałek zaspali. Zamiast stawić się w Sejmie przed 12, by na bieżšco komentować oczekiwane przez wszystkich przemówienie Andrzeja Dudy, pochowali się w różnych miejscach i całkiem oddali inicjatywę konkurentom. Dlaczego?

Główny powód to chyba kryzys przywództwa, na który coraz więcej obserwatorów i mediów zwraca uwagę. Poza tym Platforma nie ma pomysłu na to, jak reagować na pęknięcie widoczne w obozie Zjednoczonej Prawicy. Ma kłopoty z odpowiedziš na pytanie, czy stanšć po stronie prezydenta, czy nie. I jeszcze jedno: wyglšda na to, że dwa ostatnie lata nie wystarczyły partii Schetyny, by wyleczyć się z syndromu sytego władzy, grubego kota.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL