Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

5 procent dla partii Razem

Fotorzepa, Adam Burakowski
Jeden sondaż to za mało, by wycišgać daleko idšce wnioski. Ale 5 proc. dla Partii Razem w badaniu dla „Rzeczpospolitej" pokazuje, że partia Zandberga trafiła na dobry moment.

Narzekania na kondycję polskiej lewicy sš ostatnio równie częste, jak na sytuację opozycji w ogóle. Ale w ostatnim sondażu partyjnym dla „Rz" dwie lewicowe, chociaż bardzo różne, partie zdobywajš mandaty w Sejmie. To SLD z wynikiem 6 proc. i Partia Razem, która od poprzedniego badania zyskała 3,2 pkt i może liczyć na 5 proc. poparcie. Sš co najmniej trzy powody, dla których Razem zyskuje.

Po pierwsze, to premia za pracę i polityczny refleks. Najlepiej pokazujš to ostatnie dni. Razem bardzo szybko wykorzystała temat kontrowersyjnej kampanii billboardowej dotyczšcej reformy sšdownictwa i jako pierwsza partia – jeszcze w czwartek – złożyła wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o sprawdzenie działalnoœci Polskiej Fundacji Narodowej. Przesłanie Razem było jednoznaczne: kampania to skandal, a działanie PFN powinno być natychmiast zbadane przed odpowiednie instytucje.

Razem sprawnie wykorzystuje też komunikację w internecie, a koszt kampanii PFN przeliczono w internetowym memie na tony oœmiorniczek – symbol arogancji poprzedniej ekipy.

Działacze Razem systematycznie pracujš w terenie, zwłaszcza przy zbieraniu podpisów pod obywatelskim projektem dotyczšcym liberalizacji aborcji. To wprawdzie inicjatywa koalicji „Ratujmy Kobiety", ale Razem doœć skutecznie przy tej okazji pokazuje swojš siłę i zaangażowanie. Partia miała też pomysł, jak zaprezentować się wizerunkowo w trakcie protestów przeciwko reformie sšdów.

Po drugie, ugrupowanie Adriana Zandberga zyskuje dzięki spójnemu programowi i poglšdom. Zarówno w sprawach gospodarczych, jak i œwiatopoglšdowych politycy tej partii nie muszš obawiać się pytań o wiarygodnoœć (jak w przypadku PO) czy koniunkturalizm. Na tle innych ugrupowań opozycyjnych Zandberg i jego koledzy oraz koleżanki prezentujš się jako polityczny monolit mimo wewnętrznych różnic zdań i dyskusji w samej partii.

Po trzecie, Razem korzysta na dobrym układzie sił. SLD mimo swoich inicjatyw nie prezentuje tak wyrazistego programu społeczno-gospodarczego i przede wszystkim œwiatopoglšdowego. Nowoczesna mimo zapowiedzi na majowej konwencji nie złożyła cały czas np. ustawy o zwišzkach partnerskich czy projektów dotyczšcych lekcji religii w szkole czy Funduszu Koœcielnego. Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej jest jako formacja jeszcze zbyt mało rozpoznawalna. Tu pojawia się luka, którš wypełniło Razem.

Ale wielkimi krokami zbliża się test dla partii i organizacji walczšcych o lewicowo-liberalny elektorat: wybory samorzšdowe. One najlepiej pokażš, czy ostatni sondaż to coœ więcej niż tylko chwilowy moment koniunktury. Zandberg zadeklarował kilka miesięcy temu, że może kandydować na prezydenta Warszawy. A Razem zapowiada budowę szerokiej listy do Rady Miasta. Już to pokaże, na ile ugrupowanie będzie potrafiło wykorzystać dobry moment i przełamać wrażenie, że ma problemy z politycznš współpracš i budowš koalicji.

Razem ma też problemy, np. relatywnie skomplikowana struktura wewnętrzna. Inaczej niż większoœć partii w Polsce nie ma przewodniczšcego, władzę w partii sprawujš organy kolegialne, jak np. 11-osobowy Zarzšd czy 50-osobowa Rada Krajowa, stanowišca reprezentację regionów. W przeciwieństwie jednak do innych partii opozycyjnych Razem nie czeka w najbliższym czasie absorbujšcy energię i uwagę proces wyborów wewnętrznych. Władze wybrano w czerwcu 2017 roku. Tymczasem PO i Nowoczesnš – o czym pisaliœmy w „Rzeczpospolitej" – czekajš tej jesieni wybory. Razem może skupić się na przygotowaniach do walki o samorzšdy. Nie będzie to łatwe starcie. Silne w samorzšdach SLD będzie broniło swojego stanu posiadania. Partia Zandberga nie ma nic do stracenia, za to bardzo dużo może zyskać.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL