Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Lech Wałęsa: Zwalczały mnie tylko dwie partie - PZPR i PiS

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski
Konstytucję za zgodš narodu trzeba poprawić, ale PiS nie ma do tego moralnego prawa – mówi były prezydent.

"Rzeczpospolita": Gdzie pan będzie 31 sierpnia?

Lech Wałęsa, pierwszy przewodniczšcy „Solidarnoœci", były prezydent RP: Zawsze 31 sierpnia rano, jadšc do pracy, zatrzymuję się pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku i składam kwiaty. W tym roku również oddam czeœć kolegom. PóŸniej pojadę do pracy.

Nie będzie pan razem z „Solidarnoœciš" w rocznicę Sierpnia'80?

Nasze drogi się rozeszły. A po tym, co częœć działaczy dzisiejszej „Solidarnoœci" o mnie mówi, to dziwne żebym dawał się obrażać i wspólnie składał kwiaty.

„Solidarnoœć" zaprosiła pana na wspólne obchody?

Jest zaproszenie, ale tylko do koœcioła na godzinę 17 i póŸniej na wspólne złożenie kwiatów. Wczeœniej nic nie planowano. „Solidarnoœć" włšczyła się w obchody dopiero wtedy, kiedy dowiedziano się, że KOD chce upamiętnić poległych.

A KOD powinien organizować te obchody?

Powinno je organizować Europejskie Centrum Solidarnoœci. Chciałbym, żeby to były obchody organizowane przez państwo. Ta sprawa jest nieuregulowana, ale dobrze, że w ogóle ktoœ organizuje uroczystoœci.

Wojewoda pomorski Komitetowi Obrony Demokracji nie pozwolił. Powołujšc się na znowelizowanš ustawę o zgromadzeniach uznał, że to „Solidarnoœć" przez najbliższe trzy lata będzie mogła korzystać 31 sierpnia z Placu Solidarnoœci.

To 5-procentowa „Solidarnoœć". W dzisiejszej „S" jest 5 proc. prawdziwej „S". To już nie jest ta „S", którš ja budowałem. To nie jest 10-milionowy ruch, a 500-tysięczny zwišzek. A to, co robiš, nie ma nic wspólnego z ideałami, za które przelewano krew. Bardzo nie podoba mi się, co robi zwišzek Piotra Dudy. Zastanawiam się, czy nie zbierać podpisów pod odebraniem im nazwy, żeby dalej nie brudzili sztandaru „S".

Ile podpisów chciałbym pan zebrać?

Więcej niż liczy to, co z „Solidarnoœci" zostało, czyli ponad 500 tysięcy. Trzeba zebrać dwa razy tyle podpisów, ile liczy dzisiejsza „Solidarnoœć", żeby odebrać im prawo do posługiwania się sztandarem, który im się nie należy. Niech uważajš, bo zbierzemy się i zabierzemy im nazwę. Niech pamięta o tym wojewoda i pamięta, że daje bardzo małej grupie działaczy pozwolenie, a większoœci społeczeństwa odmawia.

A jednak uważa pan, że KOD był uprawniony do organizowania obchodów Sierpnia'80?

Ja nie należę do KOD-u. Każdy kto mnie zaprosi, a będzie więcej niż 300 osób na sali, może liczyć na mojš obecnoœć. Nawet jeœli sami wrogowie mnie zaproszš, to przyjadę.

Atakuje pan „Solidarnoœć", ale to z niš prezydent Andrzej Duda spotkał się w Sali BHP inicjujšc debatę o zmianie konstytucji.

Obecna konstytucja była pisana przeciwko Lechowi Wałęsie. Kwaœniewski był przekonany, że zostanę prezydentem po raz drugi i robił wszystko, żeby zawczasu utrudnić mi działanie i ukrócić możliwoœci. Ta konstytucja nie jest dobra! W spokojnym terminie, za zgodš narodu, trzeba jš poprawić. To nie ulega wštpliwoœci. Ale nie teraz.

Dlaczego nie teraz?

PiS nie ma moralnego prawa zmienić konstytucji. Nie majš też odpowiedniej większoœci w Sejmie. Społeczeństwo za ich rzšdów jest bardzo podzielone. Nie mogš narzucać swojej woli, nawet jeœli majš najlepsze notowania ze wszystkich partii politycznych.

Notowania te cišgle rosnš.

Przypomnę, że SLD i PO też mieli bardzo dobre notowania. Było z czego spadać. Jestem za zmianš konstytucji. Czy poprawić obecnš, czy napisać jš od nowa, to już sprawa drugorzędna. Nie ma klimatu pod zmianę ustawy zasadniczej. Ta konstytucja ma wiele nieœcisłoœci. Nie może być tak, że naród ma prawo do referendum, ale musi się na nie zgodzić Sejm, czyli politycy partyjni. Jak można pozwolić, żeby nowe wojsko w Polsce powoływać? Żeby zmieniać polskie szkolnictwo? To sš luki, które trzeba wypełnić. Ale nie poprzez wywracanie wszystkiego do góry nogami, po każdej zmianie rzšdu. Wszystko jest robione byle jak, z doskoku.

Trzeba wzmocnić rolę prezydenta?

Dzisiaj nie potrafię odpowiedzieć, ale był czas, że widziałem jak przez słabš pozycję prezydenta państwo rozłazi się w szwach. Dlatego byłem za systemem prezydenckim, z dekretami włšcznie, ale dekretami które przechodzš przez parlament. Jednak dzisiaj sprawy poszły tak daleko, że nie wiem czy naród byłby w stanie to przyjšć.

Patrzšc na spór prezydenta z ministrem obrony narodowej, komu przyznaje pan rację?

To jak z trochę byciem w cišży. To, że prezydent zablokował częœć ustaw sšdowych jest bardzo dobre, ale podpisanie jednej było wielkim błędem. Niejasny podział kompetencji nad wojskiem wynika ze Ÿle skonstruowanej konstytucji.

Wróćmy do pańskich spraw. Szczoteczkę ma pan już spakowanš?

Oczywiœcie, z największš przyjemnoœciš (œmiech).

Pion œledczy IPN prowadzi postępowanie karne ws. składnia przez pana fałszywych zeznań dotyczšcych autentycznoœć dokumentów TW „Bolek" znalezionych w domu generała Kiszczaka.

Wierzš Kiszczakowi, który chciał mnie zabić kilka razy, a nie mnie. Mam wyroki sšdu, zostałem oczyszczony przez Sšd Lustracyjny, mam status pokrzywdzonego. Sam IPN przesyłał mi tyle pism, jak również historycy, z których wynika niezbicie, że na mnie podrabiano dokumenty. Gdyby te papiery, które teraz pokazujš, były autentyczne, to po co podrabiano by na mnie dokumenty? Niech nie żartujš sobie ze mnie. Komuniœci, co by o nich nie myœleć, doœć zawodowo podchodzili do spraw. Najpierw człowieka przeœwietlali i kiedy mnie oraz mojš rodzinę przeœwietlili, doszli do wniosku, że w ten sposób ze mnš nie wygrajš. Byłbym kiepskim agentem. Komuniœci chcieli pokonać mnie inaczej: zabrać mi żołnierzy. Tak skłócać współpracowników, kolegów, zwišzkowców, żeby naród mnie podejrzewał. Rzucali fałszywe dokumenty, kwity jakieœ, zarówno do instytucji państwowych jak i prywatnych osób, żeby tylko uwierzyli, że jestem agentem. Dzięki temu mogli rozbić lub podzielić „Solidarnoœć". I to im się dzisiaj częœciowo udaje. Kiszczak rozegrał œrodowisko „S" po œmierci. Mnie zwalczały tylko dwie partie: kiedyœ PZPR i dzisiaj PiS. Nigdy nie pisałem tekstów z domu Kiszczaka!

Postępowanie dotyczy też innych spraw, w których pan zeznawał, i twierdził, że nie współpracował ze Służbš Bezpieczeństwa, nie pobierał za to wynagrodzeń, nie pisał donosów.

A niech sprawdzajš. Ja jestem œwięty! Nic na mnie nie znajdš. Mogš tylko sfabrykować. Przeœladowań w wolnej Polsce jeszcze w życiorysie nie mam. Z przyjemnoœciš i te przeœladowania sobie zapiszę. Nie boje się IPN-u, prokuratury Ziobry i PiS. Boję się tylko Pana Boga i troszeczkę żony. Gdybym Kaczyńskich nie wyrzucił z Kancelarii Prezydenta, to dzisiaj miałbym spokój. Oni na mnie zbierali papiery wczeœniej i teraz te papiery uruchamiajš.

Janusz Œniadek, były przewodniczšcy „Solidarnoœci", dziœ poseł PiS, mówi, że prawdziwym bohaterem „S" jest Lech Kaczyński, a nie pan.

O to właœnie chodzi tym ludziom! Na moim miejscu chcš postawić Lecha Kaczyńskiego. Kaczyńskiemu od poczštku chodzi o to, żeby z brata zrobić bohatera, a ze mnie zdrajcę. Niech próbujš.

Popiera pan idee ustawy dezubekizacyjnej?

Katom i wydajšcym rozkazy należy obniżać emerytury, ale ustawa dotyczy też wielu tych, którzy przysłużyli się wyzwoleniu Polski i służyli wolnej ojczyŸnie. Bez wielu ludzi z tamtej strony, którzy z nami współpracowali i pomagali nam z narażeniem własnego życia i życia bliskich, nie byłoby zwycięstwa. Zabrać decydentom i zdrajcom, bo nie może być tak, żeby oprawcom żyło się lepiej niż ofiarom. Ale nie można uderzać w tych, którzy robili porzšdnš robotę dla narodu i tych, których pozytywnie zweryfikowaliœmy w wolnej Polsce. Dla PiS nawet œwięty Paweł nie byłby œwięty. Chyba, że popierałby PiS.

Generałom Kiszczakowi i Jaruzelskiemu należy odebrać gwiazdki generalskie?

Za to co Kiszczak mi zrobił, należy mu się zabranie stopnia generalskiego. Dzisiaj poœmiertnie nie tylko się daje, ale i zabiera. Ja jestem człowiekiem życia, ze zmarłymi nie walczę.

 

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL