Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Jak zginšł poseł Kukiz'15 Rafał Wójcikowski

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Prokuratura ustaliła, że w aucie Rafała Wójcikowskiego uszkodzony był przewód hamulcowy – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Do œmiertelnego wypadku posła Rafała Wójcikowskiego doszło 19 stycznia na trasie S8 nieopodal Rawy Mazowieckiej, gdy jechał do Warszawy. Z niewyjaœnionych przyczyn jego samochód uderzył w barierki energochłonne na lewym pasie. Auto odbiło się od nich i stanęło w poprzek drogi na prawym pasie. Samochód miał ominšć lewš stronš kierowca vw caddy, ale nie udało się to kierowcy forda transita, który uderzył w pojazd parlamentarzysty. Zeznawał póŸniej, że nie widział stojšcego na drodze samochodu, bo był on nieoœwietlony. Tymczasem nowy – odnaleziony właœnie przez œledczych – œwiadek twierdzi co innego.

W marcu pisaliœmy w „Rzeczpospolitej" o tym, że prokuratura poszukuje kierowcy białego tira, który tuż przed œmierciš posła zdołał ominšć jego samochód z prawej strony. Było to chwilę przed tym, zanim w auto Wójcikowskiego wjechał ford.

– OdnaleŸliœmy kierowcę tego tira. Potwierdził, że widział samochód stojšcy na awaryjnych œwiatłach, dostrzegł uszkodzenie auta z przodu, ale nie było nikogo na zewnštrz. Uznał, że nie ma potrzeby się zatrzymywać – mówi „Rzeczpospolitej" Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury.

Zeznania kierowcy tira sš o tyle zaskakujšce, że – o czym również pisaliœmy w „Rzeczpospolitej" – w chwili gdy ford transit uderzył w auto posła, nie było już w nim akumulatora. Znaleziono go 20 metrów dalej przy barierkach. Tymczasem eksperci twierdzš, że jeœli był prawidłowo zamontowany, to nie mógł wypaœć. – Nie ma możliwoœci, by œwiatła awaryjne œwieciły się, jeœli nie ma w samochodzie akumulatora – mówi biegły sšdowy Ryszard Ciechański. Dodaje, że Wójcikowski nie mógł też cofać pojazdem, a to wyklucza jednš z hipotez.

Prokuratura potwierdza nasze informacji o tym, że w aucie posła był uszkodzony przewód hamulcowy. – Odnotował to biegły, który badał stan techniczny auta. Uszkodzenie było między sztywnym a giętkim elementem przewodu. Odniosła się też do tego w swojej opinii Politechnika Łódzka, która nie dopatrzyła się podstaw do przyjęcia, że mogło dojœć do celowego uszkodzenia. Na ten temat wypowie się też Instytut Sehna – mówi prokurator Kopania.

– Przewody hamulcowe rzadko ulegajš uszkodzeniom podczas wypadków – zauważa jednak biegły specjalizujšcy się w wypadkach, z którym rozmawialiœmy.

 

Koledzy posła Wójcikowskiego z Kukiz'15 uważajš, że jest tak dużo zagadek w œledztwie dotyczšcym jego œmierci, że nie można wykluczać żadnej przyczyny wypadku. – Coraz więcej ustaleń wskazuje na to, że sš uzasadnione podejrzenia, że nie był to zwykły wypadek, ale na tym etapie nie można o niczym przesšdzać – mówi „Rzeczpospolitej" poseł Tomasz Rzymkowski.

Od końca kwietnia wszystkie dowody w sprawie, w tym szczegółowy opis uszkodzeń auta posła, który przygotowali eksperci Politechniki Łódzkiej, znajdujš się w Instytucie Jana Sehna w Krakowie, który we wrzeœniu ma przedstawić ekspertyzę. Czy prokuratura bierze pod uwagę ewentualnoœć, że to nie był zwykły wypadek? – Czekamy na opinię Instytutu. Będziemy mieć materiał dowodowy, będziemy wycišgać wnioski – mówi prokurator Kopania.

W nocy z poniedziałku na wtorek na trasie S8 w miejscu wypadku posła odbędzie się drugi eksperyment procesowy z udziałem biegłych z zakresu ruchu drogowego. Kierownik działu ds. informatyzacji i analiz z łódzkiej prokuratury Jacek Pakuła informuje, że chodzi o „zweryfikowanie pewnych okolicznoœci zdarzenia", ale szczegółów nie ujawnia. W połowie lutego przeprowadzono pierwszš symulację, która miała pomóc w weryfikacji okolicznoœci wypadku i ustaleniu odpowiedzialnego za jego spowodowanie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL