Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Ryszard Bugaj ocenia PiS

Fotorzepa, Darek Golik
Jeœli prezes nie poradził sobie z traumš, powinien odejœć z polityki – uważa Ryszard Bugaj, były doradca Lecha Kaczyńskiego i były członek Narodowej Rady Rozwoju.

Rzeczpospolita: Czy Polska powinna domagać się odszkodowań od Niemiec za II wojnę œwiatowš?

Ryszard Bugaj: Z prawnego punktu widzenia może się okazać, że odszkodowania należš się Polsce. Najważniejszy jest jednak aspekt historyczny i polityczny. Niemcy za II wojnę œwiatowš zapłacili sporo. Jedna czwarta ich terytorium przedwojennego jest obecnie w granicach Polski. Niechętnie się z tym pogodzili. Na kwestię prawnš roszczeń powinniœmy patrzeć przez pryzmat ustalenia granic.

A kwestia polityczna?

Z Niemcami możemy się ułożyć, mieć dobre kontakty i czerpać z tego korzyœci. Jak powiedziałem, nie kwestionuję, że z prawnego punktu widzenia reparacje – być może – majš uzasadnienie, ale nie podoba mi się ten pomysł.

Dlaczego?

W sensie historycznym dla opinii europejskiej reparacje będš niezrozumiałe.

Odwrotnie niż dla opinii polskiej?

Częœć Polaków poprze pomysł reparacji i pewnie dlatego sprawa została podniesiona. Ale trzeba uwzględnić różne czynniki – choćby list biskupów polskich do biskupów niemieckich. Kiedy dojdzie do dyskusji na ten temat, to zdanie opinii publicznej może się zmienić.

Jednak na temat reparacji nie wypowiada się szef MSZ, premier, prezydent, ale Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS dalszego szeregu.

Już od pewnego czasu mam wrażenie, że Polska jest pozbawiona skrystalizowanej polityki zagranicznej. Nie widzę rozstrzygnięć, dialogu, strategii. To dzisiaj suma gaf i inicjatyw, które sš pochodnš różnych krajowych problemów. To niedobrze. Gdyby na poważnym dyplomatycznym poziomie, z umiarem, postawiono kwestię reparacji, to miałoby to znaczenie. Mimo, że rezygnacja z reparacji w 1953 roku jest wštpliwa, to jednak kontekst historyczny i polityczny jest ważniejszy.

Jak reparacje wpłynš na relacje międzynarodowe Polski?

Jednym z powodów, dla których z sympatiš patrzyłem na PiS, co mi niestety przeszło, było to, że oczekiwałem więcej asertywnoœci w polityce zagranicznej. Ona powinna być wpisana w program polityki zagranicznej, przemyœlana, bez niekończšcych się wpadek. To m.in. wypowiedŸ premiera Mateusza Morawieckiego na pytanie o to, czy jest za zwycięstwem pani Clinton czy pana Trumpa. Powiedział wtedy, że to wybór między dżumš a cholerš. Kolejnš wpadkš dyplomatycznš jest kwestia uchodŸców, która została całkowicie podporzšdkowana polityce krajowej. Polska powinna przyjšć pewnš grupę uchodŸców, ale na swoich warunkach.

UchodŸców jednak rzšd PiS nie przyjmie.

Rozpętano absurdalna propagandę bezpoœrednio łšczšcš uchodŸców z terrorystami i chorobami. W Europie patrzš na nas dzisiaj i zastanawiajš się, czy Polska słusznie znalazła się w Unii Europejskiej.

PiS chce wystšpienia Polski z UE?

Nie sšdzę, ale kroki, które robi, uprawdopodobniajš takie oceny.

PiS podejmujšc temat reparacji walczy o zwrot odszkodowań niemieckich, czy to gra na politykę wewnętrznš?

Myœlę, że sprawa reperacji to polityka PiS na użytek wewnętrzny. Próbuję sobie zracjonalizować politykę zagranicznš PiS oraz prezydenta i staram się doszukać długookresowego planu. I go nie dostrzegam. Mamy sumę przypadków, która wikła rzšdzšcych w sytuacje nieoczekiwane.

Polsce uda się uzyskać od Niemców odszkodowania?

A skšd! Sprawa reparacji będzie kolejnym fiaskiem dyplomatycznym PiS. Temat rozejdzie się w Polsce po koœciach, a na œwiecie stracimy na prestiżu. Polska ma w Europie opinię gorszš, niż na to zasługuje. Ale incydenty, jak z reparacjami, tylko pogarszajš opinie o Polsce.

Trybunał Sprawiedliwoœci Unii Europejskiej zwrócił się do Warszawy o tymczasowe wstrzymanie prac leœnych na chronionych obszarach Puszczy Białowieskiej do momentu rozstrzygnięcia sporu w tej sprawie między Komisjš Europejskš a polskim rzšdem, a minister Szyszko o unijnych specjalistach mówi: „Specjaliœci, którzy uważajš, że skoro krowa i stół majš po cztery nogi to jest to samo. Unijni specjaliœci nie potrafiš odróżnić kornika od żaby”.

Gigantycznym problemem dla Polski może zakończyć się afera z wycinkš w Puszczy Białowieskiej. Nawet jeœli założylibyœmy, że minister Szyszko ma rację ws. wycinki i jest to w interesie ekologii, to skórka nie jest warta wyprawki. Wewnętrzny konflikt i konflikt w UE wokół Puszczy jest większy, niż można by się spodziewać. Polityka pana Szyszki jest ewidentnie szkodliwa.

Kolejne otwieranie frontów UE czemu ma służyć?

Nie zakładajmy, że to mieœci się w szerszym planem dyplomatycznym PiS. W obozie władzy jest niechęć do UE, ale uruchomienie procedury praworzšdnoœci wobec Polski może pogršżyć nasz kraj jako cywilizowane państwo unijne.

Partia rzšdzšca potyka się o własne nogi?

I to szybciej niż można było przypuszczać. Cenię sobie zdolnoœć analitycznš Jarosława Kaczyńskiego, ale dlaczego dopuœcił do tego, żeby Andrzej Duda, polityk wcišż trzeciego szeregu, był przez PiS tak poniewierany? PiS traktuje prezydenta jak chłopca na posyłki. I to prezydenta z własnego obozu politycznego. Opinia publiczna łšczy z posadš prezydenta prestiż Rzeczypospolitej. Jeœli traktuje się go jak popychle, to opinii publicznej przestaje się to podobać. Prezydent musi się buntować. Nie ma wyjœcia. Społeczeństwo nie zrozumie upokorzeń i podporzšdkowania głowy państwa Ziobrze, Macierewiczowi i Kaczyńskiemu. W profesjonalnej polityce aż tak daleko posunięte emocje sš niedopuszczalne.

Może PiS œwiadomie gra emocjami?

Patrzšc na wybuch Jarosława Kaczyńskiego oskarżajšcego z mównicy sejmowej opozycję o zamordowanie brata? Nie wydaje mi się. W profesjonalnej polityce to niedopuszczalne. Ja rozumiem, że prezes ma problem brata, ale ten problem trwa już siedem lat.

I chyba zawsze będzie.

Jeœli prezes nie potrafi poradzić sobie z traumš, żałobš i prywatnymi emocjami, to niech wycofa się z polityki i życia publicznego. Jeœli tokarzowi maszyna urwie rękę, to powinniœmy mu współczuć i pomóc, ale on tokarzem dalej nie może być. Jeœli trauma prezesa po stracie brata rzutuje na politykę i sytuację w kraju, to powinien się wycofać z życia publicznego.

Przed nami kolejna miesięcznica smoleńska. Prezes powiedział, że comiesięczne spotkania przed Pałacem Prezydenckim ustanš, jeœli powstanie pomnik Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy smoleńskiej w centrum stolicy.

Pomnik œp. Lecha Kaczyńskiego mógłby stanšć na wylocie ul. Traugutta na Krakowskie Przedmieœcie. W osi Krakowskiego Przedmieœcia jest to godne miejsce naprzeciwko uniwersytetu. Nie można posadzić Kaczyńskiego na koniu Poniatowskiego. Nawet wg opozycji Lech był fajnym goœciem, więc niech się zgodzi na pomnik byłego prezydenta. Czas zamknšć temat miesięcznic smoleńskich, które nie mogš trwać w nieskończonoœć.

Przez lata PiS, będšc w opozycji, obiecywał, że odzyska wrak tupolewa i czarne skrzynki. Tymczasem Antoni Macierewicz nawet nie pofatygował się do Smoleńska.

Mnie to nie zaskakuje. To, co PiS mówił, będšc w opozycji, nie mieœciło się w żadnych realiach. Prezes dał się wkręcić Macierewiczowi i uwierzył, że można osišgnšć postęp dzięki zespołowi smoleńskiemu. Do czegoœ takiego nie doszło i sami będš musieli w końcu to przyznać.

Senat przyjšł uchwałę o bezkrwawym obaleniu rzšdu Olszewskiego przez „koalicję strachu donosicieli" na czele z TW „Bolkiem".

Nie było obalenia rzšdu Olszewskiego, tylko upadek rzšdu mniejszoœciowego, który nie potrafił stworzyć koalicji i normalnie pracować. Byłem wtedy parlamentarzystš. Ten rzšd sobie nie radził. Politykę gospodarczš rzšdu Olszewskiego prowadził Andrzej Olechowski, liberał pozapinany na wszystkie guziki, zresztš TW. Mówienie o koalicji strachu donosicieli i TW „Bolku" jako zorganizowanej sile to absurd. Paradoksalnie, Jarosław Kaczyński zawdzięcza swojš politycznš karierę Lechowi Wałęsie. Wiedział wczeœniej o jego uwikłaniu i nie przeszkadzało mu to we wspieraniu Wałęsy i robieniu kariery u jego boku. Wałęsa się uwikłał, ale póŸniej zerwał się ze smyczy SB i podejmował decyzje słuszne, prowadzšc Polskę do wolnoœci. Skandaliczna uchwała Senatu to przykład pisania przez PiS historii od nowa.

Co prezydent powinien zrobić ws. ustaw o Sšdzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sšdownictwa?

Przygotować własne projekty w porozumieniu ze œrodowiskami prawniczymi, naukowcami, ale również wszystkimi opcjami politycznymi. Prezydent skompromituje się, jeżeli przygotuje podobne projekty do projektów PiS.

Polacy jesieniš wyjdš na ulicę?

Protestowanie stało się modne.

Mody szybko przemijajš.

No właœnie. Ale boję się, że sprawy wymknš się spod kontroli i dojdzie do jakiegoœ gwałtownego incydentu. Nie jest to niczyjš intencjš, ale I wojny œwiatowej też nikt nie chciał, ale jednak wybuchała. Polsce brakuje arbitra. Duda nigdy takiej pozycji nie uzyskał. Za komuny można było liczyć na Koœciół, który dziœ na ogół milczy. Czeka nas scenariusz węgierski albo – w łagodniejszej wersji – powstanie systemu podobnego do autorytaryzmu jaki panował w Polsce w latach 30-tych. Wybory wolne owszem, ale z ograniczeniami. Media wolne owszem, ale z ograniczeniami. Manifestowanie owszem, ale z ograniczeniami.

Ale sytuacja gospodarcza jest dobra i PiS ma fenomenalne sondaże.

Polacy – inne narodu też - gotowi sš oddać częœć swojej wolnoœci za dobrobyt. Potencjał sprzeciwu dla zmian forsowanych przez PiS może w Polsce słabnšć.

rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL