Piotr Liroy-Marzec: Polacy widzą wielką pogardę PiS

aktualizacja: 14.07.2017, 13:10
Foto: Rzeczpospolita, Adam Burakowski

Ego gubi Kukiza. To Paweł otacza się ludźmi z wyrokami, nie ja – mówi poseł Piotr Liroy-Marzec.

REDAKCJA POLECA

Rzeczpospolita: Kukiz'15 się sypie?

Piotr Liroy-Marzec, poseł niezależny: Część posłów odeszła, część została wyrzucona. Nie mam zwyczaju mówić źle o swoich byłych.

Dlaczego Liroy przestał dogadywać się z Kukizem?

Muszę przeprosić wyborców za to, że wcześniej twierdziłem, że nie było konfliktu w Kukiz'15, bo on był. Trwał wiele miesięcy, ale nie dotyczył bezpośrednio mnie, tylko moich współpracowników. Zabrakło kontaktu i rozmowy z Pawłem.

Członkowie Kukiz'15 twierdzą, że otacza się pan ludźmi wywodzącymi się ze środowiska PiS i PO, którzy mieli udział w reprywatyzacji.

Sam Kukiz wspierał PO, współpracował z nimi, grał dla nich koncerty w kampaniach. Idąc tym tokiem rozumowania, to sam powinien się teraz usunąć z Kukiz'15 za kontakty z PO. Nie można było znaleźć nic na mnie, to atakuje się moich współpracowników. Dyrektor mojego biura wcześniej współpracował z Pawłem Kukizem w kampanii prezydenckiej. I jedyny zarzut, jaki był wobec niego, to ten, że spiera się publicznie z Pawłem na Facebooku. Ego gubi Kukiza. To Paweł otacza się ludźmi z wyrokami, nie ja.

O co dzisiaj bije się Kukiz'15?

Dzisiaj sam już nie wiem. Będę się przyglądał Kukiz'15. Mam nadzieję, że się ockną, przestaną opluwać ludzi, łamać swoich i skupią się na pracy dla Polaków. Dzisiaj Kukiz'15 jest ucieleśnieniem partiokracji.

Wdał się pan również w wulgarny spór ze Stanisławem Tyszką, wicemarszałkiem Sejmu z Kukiz'15.

Jestem raperem, nie politykiem. Posłańcem, nie posłem. A tym facetem nie ma sensu się zajmować. Ludzie sami wkrótce się dowiedzą, kim jest Staszek Tyszka.

Tyszka to bliski współpracownik Kukiza.

Tyszka to mętna postać. Wkrótce wypłynie o nim prawda bez mojej ingerencji. Tolerowałem go przez wiele lat i rzeczy, które wyrabiał, ale to już nie jest mój cyrk. Tyszka jest największym błędem Kukiz'15. Paweł o tym wie. Powinien być zdjęty z funkcji wicemarszałka Sejmu.

Co może zrobić w pojedynkę poseł w Sejmie?

Reprezentować obywateli. Udało się w przypadku medycznej marihuany. Teraz będę zabiegał o to, żeby rząd szybciej przyjął ustawy o uprawach narodowych. Chichotem historii jest zalegalizowanie medycznej marihuany za rządów PiS, a nie PO czy wcześniej rządzącego SLD. W ciągu najbliższych dni odbędzie się moje spotkanie z prezydentem, którego będę chciał przekonać do szybkiego podpisania ustawy.

Kolejne plany?

Chcę doprowadzić do przywrócenia twórcom 50 proc. kosztów uzyskania przychodu, co zabrała PO. Chcę jasnych zasad, a nie systemu, w którym sprzątaczka będzie mogła wystawiać umowę o dzieło. Mam już wystarczającą ilość podpisów pod projektem i obietnicę, że wkrótce będzie procedowany. Walczę też o to, żeby w stacjach radiowych była grana polska muzyka w 50 proc. czasu antenowego i nie tylko w nocy. Rozmawiam o tym z ministrem kultury prof. Glińskim, posłami PiS i mogę liczyć na wsparcie. Po wakacjach złożę projekt zakładający 50 proc. kontentu narodowego i niezależnego w radiowym rynku. Tylko zagraniczne stacje radiowe są przeciwko projektowi. Radio Opole już wsparło inicjatywę i w 50 proc. gra polską muzykę. Nie walczę o siebie, bo moje utwory nie chodzą w radiu.

Więc dlaczego?

Dla wzmocnienia polskiej kultury. Polskie Nagrania zostały sprzedane zachodniemu koncernowi za mniejszą sumę, niż warte było samo logo. Rozmawiałem ze znanym polskim jazzmanem, który w filmie o sobie chciał wykorzystać własne nagrania, ale zażądano od niego za te piosenki sumę, za którą mógłby kupić dobry samochód. Amerykanie ubezwłasnowolnili polskich artystów. Nie mamy własnych nagrań narodowych. Rządzący powinni odkupić Polskie Nagrania od Warnera.

Za Kaczyńskiego demokracja ma się lepiej niż za Tuska?

Nie różnią się. Dzisiaj PiS chce podwyżki cen paliwa, czego efektem będzie podwyżka cen żywności, opłat i podatków. Dziś PiS chce reaktywacji pegeerów. PiS to PiSZPR budujący nową PRL. Centralizacja wszelkich urzędów i centralne sterowanie Polską to powrót do systemu słusznie minionego. Tylko obywateli szkoda. PiS ma krótką ławę i powinni się oprzeć na ekspertach. Kaczyński powinien przestać pastwić się nad opozycją, bo przegra sromotnie. PiS musi współpracować z opozycją, bo Polacy widzą tę pogardę. Polityka to też wyciągnięcie pomocnej ręki. PiS wyjmuje muchę z oka Polski kijem bejsbolowym.

POLECAMY

KOMENTARZE