Reklama

Czarny scenariusz Nadii Sawczenko

Deputowana Rady Najwyższej niebawem może opuścić areszt śledczy, w którym głoduje od ponad trzech miesięcy.

Aktualizacja: 12.07.2018 23:43 Publikacja: 11.07.2018 19:22

Nadia Sawczenko we wtorek w kijowskim sądzie

Nadia Sawczenko we wtorek w kijowskim sądzie

Foto: AFP

Na wniosek prokuratury we wtorek został odwołany sędzia, który prowadził sprawę Nadii Sawczenko oskarżanej o planowanie zamachów terrorystycznych i przewrotu państwowego. Areszt upływa w piątek, a nowy sędzia nie został wyznaczony. Przez zamieszanie w kijowskim sądzie deputowana Rady Najwyższej, której grozi dożywocie, prawdopodobnie wyjdzie na wolność.

Podczas rozpraw Sawczenko wygłaszała przemówienia, oskarżając za każdym razem rządzących o korupcję, pogarszający się poziom życia Ukraińców i łamanie praw człowieka. Występując we wtorek przed sądem stwierdziła, że Ukrainę czeka druga „koliszczyna". W ten sposób nawiązała do XVIII-wiecznego powstania chłopów na Ukrainie Prawobrzeżnej, które wiązało się z masowymi mordami Polaków, Żydów i duchowieństwa. Historycy szacują, że zginęło wtedy nawet 200 tys. ludzi.

Podobne ostrzeżenia Sawczenko wygłaszała w Rosji, gdzie została skazana na 22 lata łagrów za współudział w zabójstwie rosyjskich dziennikarzy w Donbasie (walczyła w jednym z ukraińskich batalionów ochotniczych). Wtedy stała się najbardziej rozpoznawalną Ukrainką na świecie, w jej obronie stanął prawie cały Zachód. Wielu światowych przywódców domagało się jej uwolnienia. Obrońcy praw człowieka uważali ją za więźnia politycznego, a wytoczoną przez rosyjski wymiar sprawiedliwości sprawę za sfingowaną. Przez prawie dwa lata prowadziła głodówkę w rosyjskim więzieniu, dostała się do Rady Najwyższej Ukrainy i napisała książkę.

W maju 2016 r. ułaskawił ją Władimir Putin w zamian za uwolnionych na Ukrainie dwóch funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU). Po powrocie do Kijowa prezydenckim samolotem otrzymała z rąk Petra Poroszenki tytuł bohatera Ukrainy. Od tamtej pory stała się chyba najbardziej ekscentrycznym i jednocześnie populistycznym politykiem w kraju. Szybko pokłóciła się z prezydentem i zaczęła mówić o potrzebie „kolejnego Majdanu".

– W pierwszej kolejności trzeba przeprowadzić wybory prezydenckie. Bo to głowa państwa jednoczy naród, a nie parlament. Mieszkańcy okupowanych terytoriów też muszą mieć prawo do głosowania. Mają swoje poglądy i zagłosują w odpowiedni sposób. I tak zwycięży proukraiński prezydent, bo taka będzie decyzja większości. Ale nowy przywódca musi się liczyć z opinią wszystkich obywateli, również tych ze wschodu – tak w rozmowie z „Rzeczpospolitą" w czerwcu ubiegłego roku Sawczenko przedstawiała swoją wizję zakończenia wojny w Donbasie.

Reklama
Reklama

Jej polityczna kariera zaczęła się sypać po tym, jak opinia publiczna dowiedziała się o jej spotkaniach z liderami samozwańczych republik Donbasu. Co ciekawie, to przez nich została przekazana rosyjskim służbom w 2014 r., gdy trafiła do niewoli. Po powrocie do Kijowa z rosyjskiego więzienia nagle zaczęła opowiadać się za dialogiem z separatystami i powtarzała, że będzie robiła wszystko, by „uwolnić ukraińskich jeńców".

Pod koniec marca została zatrzymana przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) w ukraińskim parlamencie. Prawie wszyscy deputowani zagłosowali za odebraniem jej immunitetu.

Prokuratura twierdzi, że chciała m.in. wysadzić parlament i dokonać zamachu na czołowych polityków, m.in. na prezydenta. Zdaniem ukraińskich służb miała działać w zmowie z liderem donieckich separatystów Aleksandrem Zacharczenką.

Sawczenko od miesięcy prowadzi głodówkę. Utrzymuje, że kampania przeciwko niej została zainicjowana przez Poroszenkę i ma charakter polityczny. Tym razem nie ma jednak poparcia zachodnich przywódców, do sprawy ostrożnie też podchodzą obrońcy praw człowieka. Bohaterka Ukrainy stym się nie przyjmuje, zapowiada udział w przyszłorocznych wyborach prezydenckich i chce „całkowicie zmienić system polityczny na Ukrainie".

Polityka
Jak Władimir Putin odcina Rosję od światowego internetu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa. Co to za organizacja i czym ma się zajmować?
Polityka
Recep Erdogan na drodze do ustanowienia dynastii
Polityka
Negocjacje ukraińsko-rosyjskie w Genewie. I znów fiasko
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama