Reklama

Dyplomacja koszykarska między USA a Koreą Północną

Po demonstracyjnym wysyłaniu okrętów wojennych Waszyngton posłał do Pjongjangu koszykarza Dennisa Rodmana.

Aktualizacja: 14.06.2017 09:18 Publikacja: 13.06.2017 18:49

Czy Dennis Rodman (na zdjęciu konferencja na lotnisku w Pekinie) pomógł uwolnić Amerykanina skazaneg

Czy Dennis Rodman (na zdjęciu konferencja na lotnisku w Pekinie) pomógł uwolnić Amerykanina skazanego na więzienie w Korei Pólnocnej?

Foto: AFP

W dzień po jego przyjeździe do Pjongjangu władze komunistycznej Korei wypuściły z więzienia amerykańskiego studenta Otto Warmbiera. Rok temu, w styczniu, został on aresztowany za to, że próbował zabrać z hotelu w Pjongjangu tablicę z propagandowymi hasłami. Dwa miesiące później miejscowy sąd skazał go na 15 lat ciężkiego obozu pracy.

Szef amerykańskiego Departamentu Stanu Rex Tillerson oświadczył, że to dyplomaci na polecenie prezydenta Trumpa doprowadzili do uwolnienia Warmbiera. Wiadomo jednak, że koszykarz Rodman jest przyjacielem władcy Korei Kim Dzong Una. Poprzednia amerykańska administracja również korzystała z jego pomocy i wizyt w Korei, gdzie chciał propagować koszykówkę. Rodman co najmniej czterokrotnie odwiedzał państwo Kima, ostatni raz w 2014 roku.

Teraz, przed wyjazdem do Pjongjangu, zapowiadał, że „będzie się starał uchylić drzwi". Jeden z amerykańskich dyplomatów powiedział jednak, że jedzie tam „prywatnie jeden z amerykańskich obywateli".

Dotychczas nic nie było wiadomo o dyplomatycznych kontaktach między Pjongjangiem a Waszyngtonem. Kilkakrotne propozycje Donalda Trumpa – składane jeszcze w kampanii wyborczej – spotkania z Kim Dzong Unem zostały wyśmiane przez Północ.

Zamiast rozmów Pjongjang prowadził intensywne próby z bronią jądrową oraz pociskami rakietowymi. Doprowadziło to do obłożenia kraju kolejnymi sankcjami ONZ i skierowania na wody wokół Półwyspu Koreańskiego znacznych sił amerykańskiej marynarki wojennej. USA wysłały też do Korei Południowej systemy antyrakietowe THAAD, mogące zestrzelić rakiety nadlatujące z Północy.

Reklama
Reklama

Kilka godzin przed oświadczeniem Tillersona amerykański sekretarz obrony James Mattis powiedział, że „największym i najbardziej niebezpiecznym zagrożeniem pokoju jest Korea". „To byłaby bardzo, bardzo poważna wojna. To byłaby wojna, która by w niczym nie przypominałaby tej z lat 50. Musimy się z tym pogodzić" – stwierdził.

Prawie w tym samym czasie na południu półwyspu poinformowano o znalezieniu dużego drona (o rozpiętości skrzydeł około 2,5 metra) należącego prawdopodobnie do komunistów z Północy. Wyposażona w kamery maszyna rozbiła się w lesie, wracając do bazy po sfotografowaniu miejsc, w których rozstawiono amerykańskie THAAD-y. W kamerze znaleziono kilkaset zdjęć amerykańskich antyrakiet. Przeloty północnokoreańskich dronów są na tyle częste, że przestały już denerwować armię Południa. Równie często ulegają awariom i spadają na ziemie, nie wróciwszy do baz.

Polityka
Co się stało na Grenlandii? Donald Trump wysłał tam amerykański statek szpitalny
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Ukraina odpowiada na groźby Węgier i Słowacji: Postawcie ultimatum Kremlowi
Polityka
Ambasador USA o aneksji Bliskiego Wschodu przez Izrael: Nie miałbym nic przeciwko
Polityka
Gen. Polko ostro o Radzie Pokoju Trumpa: Człowiek nie wiedział czasem, gdzie oczy podziać
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama